morda pijacka, zaskoczona stworzeniem ognia, chwała dla Ogniomistrzów :D
koncert Lao Che słuchany z dala, wydał się przyjemny i udany, nigdy więcej na stróża rzeczy się nie zgłosze, chyba, że za piwo.
Piw wczoraj wypitych podobno w tawernie najsampierw 7(?!) a potem w sławku niby 3-4(no tak xP) a później Szufla. Nie śmiałbym tak dobrze ocenić mojej kondycji na ten czas, ale cholera wie, trzeźwym póki co czuje się, chociaż może lepiejbym tak się póki co nie czuł. Rano zobaczymy.
Póki co piosenka na najbliższy(być może) ranek.:
"Dzisiaj od rana świeci słońce
świeży w piekarni pachnie chleb,
słowik na niebie daje koncert
jakbym go dorwał(skurwysynowi)bym urwał łeb."
09/07/2011 2:03:04
07/02/2011 23:45:56
01/12/2010 18:33:04
15/10/2010 1:46:28
02/10/2010 1:52:25
06/09/2010 19:49:47
31/08/2010 13:41:46
13/08/2010 1:11:12
Wszystkie wpisykogut87
mary483
clumssy
wolfeye
ina666
painless
hittheearth
elokarolajna
Wszyscy znajomi