Giecu jak zawsze jako mistrz drugiego planu :P
Dzisiejszego ranka zostałem zaskoczony przez grypę żołądkową, na szczęście nie jest tak źle, do jutra powinno przejść więc bilet na jutrzejszy koncert się nie zmarnuje. Btw. kto idzie na Lao Che jutro ?
Wydarzenia ostatnich dni były dosyć specyficzne, przykładowo ktoś wpadł na genialny pomysł, żebym prowadził prezentacje/mini-wykład na temat masażu relaksacyjnego, ale udało mi się z tego wykpić, przy całym tym wydarzeniu będę pełnić funkcję organizacyjną i to akurat mi pasuje.
Ostatnio stoje sobie w tramwaju i jakiś typ się na mnie gapi tak jakby rozkminiał czy mnie skadś zna, po dłuższej chwili podchodzi i się pyta czy być może jestem na studiach prawa, bo jestem niby do kogoś podobny. Tak więc uważajcie, gdzieś tam czai się mój sobowtór.
Wracam do swojej kuracji, nie mam teraz głowy do dalszego pisania jednak.
09/07/2011 2:03:04
07/02/2011 23:45:56
01/12/2010 18:33:04
15/10/2010 1:46:28
02/10/2010 1:52:25
06/09/2010 19:49:47
31/08/2010 13:41:46
13/08/2010 1:11:12
Wszystkie wpisykogut87
mary483
clumssy
wolfeye
ina666
painless
hittheearth
elokarolajna
Wszyscy znajomi