haha xd no coś było;d odpały były;d a tu akurat mnie wrzucili do morza w przeddzień wyjazdu a potem suszyłyśmy ubrania na balkonie a w nocy zaczęło lać i burza była i tyle naszego suszenia ;)
i to jak zachrzania ;/ nic nam nie zapisuje i tylko każe po niej powtarzać. Jak już się napowtarzamy to wracamy do początku którego za Chiny nie pamiętamy ;p klasa włącznie ze mną zaczęła się obawiać o swój los w tej szkole pod względem j.niemieckiego ;p