Photoblog.pl

Załóż konto

Jej Swinkowość 

2017/06/28   

The last moments

« następne   poprzednie »
The last moments

Moja przygoda w Szkocji chwilowo dobiega końca, za 5 dni wracam do Polski - na jaki czas? Nie mam bladego pojęcia... Początkowo moja tęsknota za domem,rodziną i przyjaciółmi była tak potężna,że nie widziałam tego,że po cichu moję serce zakochuje się w Edynburgu. Wiadomo po jakimś czasie w nowym miejscu zaczynasz się przyzwyczajać i tak właśnie się stało. Wiele razy pisałam o tym,że ludzie tutaj są wspaniali, uśmiechnięci i pogodni każdego dnia. Nigdy nie myślałam o tym,że kiedy wróce do domu będzie ciężko mi się na nowo odnaleźć w naszym kraju, mieście... Gdzie ludzie rzadko właśnie tacy są jak tutaj. Jest mi prze ogromnie smutno i przykro! Czuję,że chcę tu zostać na dłużej, chcę tu mieszkać, poznawać ludzi, zakochać sie w jakimś RUDYM SZKOCIE . To właśnie tu chcę spędzić swoje kolejne lata młodosći. Jak narazie podjełam decyzję,że wracam do Polski na całe wakacje, bo jak wiadomo każde wakację ,chcę spędzać w Bieszczadach. Wyciszyć się, odpocząć, pomyśleć co dalej. Właściwie ledwo przyjadę i znowu wyjadę . Planuję iść na kurs angielskiego i wrócić tu znowu na koniec Września. Tym razem zostać tutaj na nie określony czas - czy tak będzie ? NIE MAM POJĘCIA,ale mam nadzieje,że tak.

 

Ogólnie od ponad miesiąca mieszkam z moją super przyjaciółką. Nie czuje sie jakaś osamotniona,ale nadal mam tą swoją barierę, której nie przekraczam. Lubię swoja samotność, lubię chodzić sama na zakupy, spacery, słuchać muzyki - przyzwyczaiłam się do tego . Fajnie,że poza pracą znalazłyśmy trochę czasu bym mogła jej pokazać parę świetnych miejsc w Edynburgu . Takich jak Calton Hill, Arthur's Seat, National Museum of Scotland, Princes Garden's , chciałabym również iść na Pentlands Hills, niestety w niedziele złamałam palca u nogi i nie jestem pewna czy dam radę iść w góry :(. 

Ostatnie dni właściwie spędziłyśmy w pracy i na pakowaniu się, również nie byłam świadoma tego,że będe musiałą wysłać tyle paczek do domu... Byłam pewna,że spakuję się w jedną a tu jedną wysłałam i kolejne trzy stoją w pokoju. Jestem w szoku,że nazbierałam tyle rzeczy przez ten rok! 

 

Gdybym miała tu nie wrócić (tfu,tfu!) to chciałabym podziękować wszystkim, którzy mi kiedykolwiek pomogli. Tym, których miałam szansę poznać i spędzić trochę czasu.  Dziękuję wam z całego serca,nawet nie wiecie jak bardzo jestem szczęśliwa z tego powodu,że trafiam na tak dobrych ludzi na swojej drodze.  Jesteście WIELCY, wszyscy. 

 

Przeglądam wszystkie zdjęcia jakie w tym czasie zrobiłam i czuję takie ogromne ciepło na sercu i smutek jednocześnie. Mam tak wspaniałe wspomnienia , te widoki ahh. Najfajniejsze w tym wszystkim jest to,że rok temu poznałam Nieprzemakalnych na obozie w Bieszczadach i nie sądziłam,że rok później pojade na ten sam obóz w to samo miejsce, jako jedna z nich. To dopiero przeznaczenie! 

 

DZIĘKUJE!!!

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis sylwiakozdron

 

Wpis sylwiakozdron

 

20
The last moments

 

Niesamotność cz.2

 

Niesamotność cz.1

 

Dzień 38.

 

Zakochałam się!

 

3
Pakuj swoje życie.

 

Wszystkie wpisy