Photoblog.pl

Załóż konto

life is somewhere else 

2018/07/16   

 

« następne   poprzednie »

Mówi mi: spójrz mi w oczy, bo czuję się jak jakiś tyran. A ja chowam twarz między kolanami, kładę się w pustej wannie i przyglądam nadgarstkom; czasem tylko proszę w pustkę: przyjdź, bo się rozpadnę. Mówi, że nie jestem w tym sama, ale on dużo rzeczy mówi, a ja się później tego z głowy pozbyć nie mogę - dlaczego nie masz w sobie żadnej godności? I robię rzeczy, na które nie mam ochoty, i mowi: czuje się jak On. I mówi, że chce wyjechać, zostawić mnie z tym wszystkim, i że nie mam się o co martwić, bo przecież ma do kogo wracac, a ja chyba jeszcze marze o tych kolorach i wzorach na jego twarzy; wtedy było bezpiecznie, wiedziałam że on tam siedzi i mnie obserwuje i nie pozwoli żeby stała mi się krzywda; miał okropnie niebieskie oczy, wszystko wokół mnie oddychalo,las żył, mienił się setką kolorów. A potem to wszystko minęło, zniknęło dzieciństwo i poczucie bezwzględnej miłości. Zużyty kartonik wciąż leży schowany, a ja się kule ze strachu, bo znowu nadchodzi fala zmian, pudeł i przecież musze nauczyć się jeszcze mówić.

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika surgens.

Najnowsze wpisy

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wszystkie wpisy