Photoblog.pl

Załóż konto

life is somewhere else 

2018/06/11   

 

« następne   poprzednie »

zawsze trafiam w ślepe punkty, gdzie patrzyłam w lusterko i myślałam, że jestem przygotowana na wszystko, a nie zobaczyłam nadjeżdżającego motoru, który uderza mnie w bok i rozpadam się w kawałki. pytasz mnie co czuję, a ja odpowiadam w głowie, mam milion słów które chciałabym z siebie wyrzucić, krzyczę je, ale nie słyszysz; patrzysz oczekująco i mówisz, że w jaki sposób możesz mnie zrozumieć, jeśli nic nie mówię. pytam ich - to normalne tak się czuć? coraz częściej myślę, by wrócić albo się poddać temu, co ona nie była w stanie pokonać słowami. bo mam wrażenie, że zbyt często próbuję być jak w grze sojusznikiem każdego, a na końcu przegrywając nie przez bycie pokonanym, a przez własną stagnację. było coś, co mogłam mieć i straciłam wszystko, by zyskać coś nowego, niepewnego, co może mnie zawieść w każdym momencie. pytają mnie jak się czuję z tym, że już nie rozmawiamy - co mogę czuć, kiedy otwieram oczy i jest tam inny człowiek? wiedząc, że jadę tam, chociaż on wyraźnie zaznaczył, że jestem tam niechciana. miałam wrócić odpocząć, miał nikt nie wiedzieć. miałam nie myśleć, nie trzeźwieć i sypiać z czlowiekiem, którego kochałam i z jakiegoś powodu coś we mnie blokuje myśl, że przez ostatnie dwa tygodnie też nie myślałam, nie trzeźwiałam i sypialam z człowiekiem, który mówi, że mnie kocha. z jakiegoś powodu to wydaje się sztuczne, nieprawdziwe, coś do czego boję się przywiązać, utożsamić, coś na co nie zasługuję. 

 

 

nie potrafił mnie otworzyć siłą. 

on mnie rozdarł na kawałeczki samym słowem i ciepłem, które za nimi płynęły.

 

i mimo wszystko wciąż mam łzy w oczach, bo nie umiem się pogodzić ze stratą człowieka, który był zimny jak lód, przykładał swoje ciało do mojego raniąc je, zostawiając odmrożenia, a później odchodząc, gdy samemu się rozpalił i zgasł. a wiem, że muszę wziąć za to odpowiedzialność i już za późno,by wrócić. tak miało być lepiej. przynajmniej jeden list mniej do napisania, jeśli w końcu się odważę. 

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika surgens.

Najnowsze wpisy

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wszystkie wpisy