Photoblog.pl

Załóż konto

life is somewhere else 

2018/01/14   

 

« następne   poprzednie »

przypomniało mi się, jak spytała mnie czy nawet po tych pięciu latach ktoś odejdzie, ale łączyła was zdrowa i dobra relacja, to czy te pięć lat będzie stracone? czy nie nauczysz się czegoś, nie zyskasz czegoś wartościowego? jako argument, by nie uciekać od ludzi i nie bać się zmian. i dziś tak jakoś bardziej nie chciałam jej wypuścić, zostawiłam ten mały liścik na jej stoliku i obserwowałam jak rozpakowuje prezent, potem siadła obok i już tylko czekałam aż zajęcia się skończą i będziemy tylko m y i nikt więcej. chciałam jej napisać coś jeszcze, zadać pytanie, ale nie byłam wystarczająco odważna, strach przeżarł mi struny głosowe, zdrętwiały mi palce i tylko cieszyłam się z tej dłoni w mojej, aż musiałam ją wypuścić. już dawno temu chciałam jej powiedzieć, że się jej boję, bo była marzeniem. ale nie było okazji, pomiędzy jednym łóżkiem a drugim, pomiędzy pocałunkami i pustymi butelkami, przestraszyłam się już pierwszego dnia. może gdybym się tak bardzo nie bała...

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika surgens.

Najnowsze wpisy

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wpis surgens

 

Wszystkie wpisy