Zapraszam. ;**

Wypromuj się tutaj

 

2010/09/03   

 

« następne   poprzednie »

Zdjecie w koncu inne zem wstawil,takie,ktorego jeszcze nie bylo ;) Takie  z wakacji jeszcze. Wakacji,ktore tak szybko minely mimo ze bylo wyjatkowo dlugie. I tak oto teoretycznie zaczal sie rok szkolny. Niedlugo bede mogl odczuc go takze praktycznie. Dzisiaj to juz raczej (mam nadzieje) kwestia kilku godzin. Powstanie plan zajec i jutro pierwszy weekend szkoly. Poki co to pewnie bedzie luuuz,ale uczyc sie trzeba,zeby luzniej bylo przed sesja. Bo jak sie nazbiera wszystko na raz to mozna potem zglupiec. No i niestety oprocz sesji trzeba pamietac ze dochodzi jeszcze matura. Niby to nic wielkiego,ale juz teraz cholernie sie tego boje. Pomijajac to,ze nie wiem czy wgl zdam (te podstawowe przedmioty) to dochodze do wniosku,ze nawet nie wiem z czego zdawac ta mature (teee dodatkowe) i najwazniejsze- co dalej w zyciu robic,gdzie isc na studia... A jak nie patrzac to sa wazne sprawy i czas najwyzszy zaczac cos planowac z tym. Wybrac chociaz w jakim kierunku moje zycie ma isc, jak ma wygladac... Po prostu musze odpowiedziec sobie na proste pytanie-Czego chce od zycia? I chyba tylko samo pytanie jest latwe,bo odpowiedz jest jedna z tych trudniejszych...

 

Ale wracajac do tematu wakacji... Jak wspominalem byly one chyba najdluzsze w moim zyyyciu ;D No i zaczely sie bardzo dobrze. Wszystkie egzaminy zdane calkiem niezle,na dodatek ostatni na piatke. No dawno tak nie bylo,przez ostatnie 2 lata,kazdy koniec semestru wygladal identycznie-ciagle bieganie za nauczycielami i zaliczanie przedmiotu. Teraz bylo wrecz idealnie,koniec maja i koniec roku szkolnego ;D I tak wlasnie zaczely sie 3-miesieczne wakacje. Rewelacji nie bylo,nie. Ale nie potrzebowalem wiekszych atrakcji. Wystarczylo tylko troche spokoju,troche odpoczynku i  mozliwosci zregenerowania sil na nastepny,pewnie jeszcze ciezszy,rok szkolny. Jedne z wazniejszych wakacji. Duzo czasu na przemyslenie roznych spraw. Wazniejszych i mniej waznych spraw,ale bylo na to duzo czasu. Wystarczajaco duzo zeby pare spraw poukladac sobie...

 

 "Nie przez wicher ogromny i nie przez ogień,

Ale w lekkim powiewie przychodzisz do mnie..."

 

I chyba moge powiedziec ze pewien dzial mojego zycia jest zamkniety... Po tak dlugim czasie pewna sprawa jest w koncu zakonczona. Wszystko poukladane. I nie wazne sa juz szczegoly,nie wazne dlaczego bylo tak,a nie inaczej w danym momencie. Wszystko co najwazniejsze juz wiem,a jesli chodzi o szczegoly... to pozostaje mi uszanowac decyzje w wybory pewnej osoby. Byc moze kiedys porozmawiamy,wyjasnimy pewne niewiadome,ale obecnie i bez tego jest juz dobrze. Ta rozmowa ewentualnie nie bedzie miala wiekszego znaczenia. Trzeba zaczac zyc dniem terazniejszym i przygotowac sie na przyszlosc,aby byla ona jak najlepsza. Przeszlosc moze byc tylko dodatkiem,aby w wolnych chwilach powspominac,ale wspominac z usmiechem na twarzy,a nie aby byla ona przyczyna zlego nastroju. Bo dodatek wywolujacy dola nie jest potrzebny. A wiec w tej kwestii jest tak dobrze,jak nigdy jeszcze nie bylo. Czas w polaczeniu z trzezwym mysleniem czyni cuda. I aby takie polaczenie czesto bylo stosowane w moim zyciu... Na pewno zyloby sie lepiej i latwiej...

 

Pewna osoba stwierdzila ostatnio,ze w zyciu czlowieka nadchodzi taki czas,kiedy to powinien on ustatkowac sie-znalezc "druga polowke",pojsc na studia i mniej lub wiecej zaplanowac czesc swojej przyszlosci. Niewatpliwie cos w tym jest, w koncu cale zycie nie moze polegac tylko na zabawie i rozrywkach. Cos sie musi skonczyc,aby co sie zaczelo. Zastanawia mnie tylko czy ten czas nastal juz w moim zyciu. Czy jestem gotowy na takie ustatkowanie sie... Ciekawa kwestia. Niby to cos oczywistego,a jednak dopiero od niedawna zaczalem sie tak powazniej nad tym zastanawiac. Jednak lepiej pozno niz wcale... Wiec nie jest zle...

A co wyjdzie to czas pokaze. Poki co jest dobrze,wszystko sie calkiem niezle zapowiada. Niby niemozliwe staje sie mozliwe ( i mam nadzieje,ze tym razem fejsbuk nie klamie). Ale czastka sceptycznego nastawienia ciagle we mnie pozostaje,mniejsza czastka niz na poczatku,ale jest. Trzeba trzymac reke na pulsie,nawet gdy jest dobrze. Bo szczescie ulotne niestety czesto bywa. I to co dzisiaj jest szczesciem jutro moze okazac sie kleska... Ale poki co to CARPE DIEM! ;D


"Nie poddaj się, bierz życie jakim jest
I pomyśl, że na drugie nie masz szans"

 

;)

 


 


Wypromuj się tutaj

2 komentarze
Photoblog.PRO bereal  - 07/09/2010 14:16:51
Ja Cię proszę o jedno - nie wypowiadaj słowa "matura", okey? ^
kochanie - 03/09/2010 14:53:19
No jestem z Ciebie dumna, że w 2 klasie wziąłeś się za naukę i ładnie zakończyłeś rok :D teraz też tak będzie. Ja Cię przypilnuję ;P

zamknięty dział- cieszę się, że już zamknięty. Jeśli zamknięty w 100%, to teraz może być już tylko lepiej :)

A planowanie przyszłości czasem jest nawet bardzo fajne :D tylko trzeba się starać, żeby te plany zrealizować. A fejsbuk nie może teraz kłamać, o!
i wiesz, tak myślę, że sceptyczne nastawienie też jest potrzebne. Przynajmniej patrzysz realnie i myślisz jak rozwiązać pewne problemy. A ja STARAM SIĘ z Tobą ;D

Miałam napisać coś długiego, ale w sumie wszystko zamyka się w dwóch takich fajnych słowach. Wiesz dobrze jakich:*

Najnowsze wpisy

Wpis spoxkler

19 godz. temu

Wpis spoxkler

24/12/2011 22:54:10

Wpis spoxkler

13/12/2011 18:28:50

Wpis spoxkler

13/11/2011 22:29:57

Wpis spoxkler

13/10/2011 19:16:42

Wpis spoxkler

07/09/2011 18:43:32

Wpis spoxkler

27/08/2011 13:58:20

Wpis spoxkler

23/08/2011 14:39:53

Wszystkie wpisy