- Szkoda - rzekł cicho.
- Pewnie, że szkoda. Bo pan mi się bardzo podobał.
- Ja się podobałem?
- Tak, ale to dawno było. Na samym początku. Przeszło rok temu.
- Szkoda - powtórzył.
- E, nie ma czego żałować. Jestem prawdziwym potworem. Egoistycznym, zakochanym w sobie.
- To tak, jak ja.
- Niemożliwe...
- Słowo daję.
- Ciekawe. Na pewno zamęczylibyśmy siebie nawzajem.
- Szczęściem to już nieaktualne.
- Dlaczego nieaktualne?
- Pani sama powiedziała.
- Powiedziałam, żeby zrobić przykrość.
- Naprawdę?
- Oczywiście. Robienie przykrości to moja specjalność.
- Dobrze jest mieć szczęście.
- Dobrze i niedobrze.
- Dlaczego niedobrze?
Popatrzyła na niego od dołu z nagłą powagą.
- Bo trzeba płacić.
- A jak pani myśli płacić?
- Jak ja zapłacę? - poprawiła kosmyk włosów, który łaskotał policzek. - Zapłacę raz, ale wysoką cenę. Po prostu młodo umrę.
- Wszyscy chcą młodo umierać. teraz taka moda.
- Pan też?
- Właściwie też, ale nie mogę, bo mam jeszcze parę spraw do załatwienia.
Kronika wypadków miłosnych. Tadeusz Konwicki.
7 godz. temu
13/02/2012 1:04:02
06/02/2012 1:28:05
03/02/2012 18:09:11
03/02/2012 14:16:15
02/02/2012 20:28:37
02/02/2012 4:12:16
25/01/2012 2:04:28
Wszystkie wpisykamien666
missmawkish
missweird
mpwss
dorion
brenio
mashqaron
zakare
Wszyscy znajomi