Dave Lenards zaprasza!;*

Wypromuj się tutaj

nic nie ma sensu istnienia. 

2010/02/09   

 

« następne   poprzednie »

Rozciągam w swojej głowie czas i myślę, że to wystarczy. A jednak zimny oddech nadal pozostaje rzeczywistością. Życie przemija bez niepotrzebnych drgań w domyślnej samej sobie fali uniesień. Wszystko tworzy się teraz jednodniowo. Nagle usta we śnie przerywają mi zmysłowość poranków. Boli mnie siła niewykorzystanych szans. A jednocześnie takim sobą jestem w tej słodkości narzuconego światka. Jestem pustą drogą do nikąd. Pudełeczko na trupki. Woda płynie, której nie zawróci obrót świata. Jedynie te przeczucia, te sny i wtedy ta ty. Ale to upadek świata, kpina jego z dobrej mojej woli do niego. Bądź grzeczny, nie pójdziesz do kąta, życie wyśmieje ci się krwawiącą raną prosto w umysł. Niech boli, po to stworzenie nadane na tej planecie istnieje. Co chwila włączamy i wyłączamy. Każdy gest mój, jest odepchnięciem świata, a ona odpłynęła w niebyt. Pobicie własnego słowotwórstwa, lekka myśl, ochłonięcie z wapiennego stanu. Bądź. Choćbym miał wichurę i grzmot przed sobą, będę teraz. Tylko koniec świata byłby przeszkodą.

zapraszam na photobloga ;)

Wypromuj się tutaj

4 komentarze
dzwoneczekk  - 09/02/2010 22:02:55
oddasz na mnie głos ? plosie ;);***
Pamiętaj zawsze może być gorzej niż jest :|
uszy do góry ;***
zabajonaa  - 09/02/2010 15:10:46
usmiechnij się! :)
sandora  - 09/02/2010 9:31:09
to, że nie potrafię tego wszystkiego zmienić. Śmieję się z siebie, że w końcu ktoś mnie z tego mojego psychiczno-depresyjnego dołka wyciągnie. Ale kto to może zmienić, jak nie ja. Jedynie co mi przyszło, to czekać na tą śmierć, rychłą, nierychłą, ze starości, czy nie. Smutne to, że niektórzy w życiu nie odnajdują tego CZEGOŚ. Ech, najlepiej by było zrobić takie wspólne chlańsko dla zdołowanych. Dobra, sorka, że tak nawijam i nawijam, a to co piszę jest beznadziejne tak jak ja (ach, ten mój ostry jak żyleta samokrytycyzm) i zaśmiecam Ci głowę moimi myślami.
sandora  - 09/02/2010 9:30:59
Spox, Spa. Tak w ogóle, to sobie ostatnio o Tobie myślałam, tak jakoś. Kurczę, prawda to, co napisałeś, tyle, że jestem osobą mało towarzyską, za sztywną na bibki, czy inne uroki, prawda, licealnego życia. Przez to całe rozmyślanie, mam takie nierealne marzenia, że głowa boli. Mam ochotę spakować plecak i podróżować po świecie, bo przecież od tego jest świat, żeby go poznawać, a nie wiecznie zdobywać wiedzę (tak, prawda, jest ona ważna) poprzez książki. Chyba lepsze jest poznawanie życia w praktyce, niż siedzieć, kurde bele, w ławce i nudzić się na fizyce, której w ogóle, ani krzty nie rozumiesz, nawet nie wiążesz sobie z nią przyszłości, chyba, że będziesz obliczać prędkość spadania kanapki z talerza, której tarcie hamuje masło na kafelkach? No. Ostatnio sobie też myślałam, że już o wiele lepsze jest życie, takie totalnie niepoukładane. Zero monotonii, nie? Zawsze się coś wydarzy. A takie, weźmy, moje, gdzie mój grafik już widziałeś, wiemy już co nastąpi. Dużo tracę. A najgorsze jest

Najnowsze wpisy

Wpis spa10

1 godz. temu

Wpis spa10

13/02/2012 1:04:02

Wpis spa10

06/02/2012 1:28:05

Wpis spa10

03/02/2012 18:09:11

Wpis spa10

03/02/2012 14:16:15

Wpis spa10

02/02/2012 20:28:37

Wpis spa10

02/02/2012 4:12:16

Wpis spa10

25/01/2012 2:04:28

Wszystkie wpisy