Wbijać Dupeczki

Wypromuj się tutaj

nic nie ma sensu istnienia. 

2010/02/03   

 

« następne   poprzednie »

Przychodzisz już co dzień. Ja zawszę wtedy siadam sam obok siebie i niby to toczę ze sobą walkę, nawet kłócę się poważnie. Ale tak się składa, że sam ze sobą nie mam nic do gadania. I że sobie nie przegadam. Wprowadzam sobie wtedy samą ciebie w siebie i jest mi chwilowo dobrze.
Upajam się tym stanem potwornej nadziei. Czasem to trwa dłużej, czasem krócej. Potrafię wtedy nie mieć problemów, a wszystkie niedogodności świata znajdują się tak bardzo daleko.
To takie zasłanianie okien roletami. Niby nie widzę tego co dzieje się na zewnątrz, ale aż słyszę wiatr który swoim hukiem rozerwałby mi serce.

Did u forget to take ur meds?

Wypromuj się tutaj

24 komentarze
kate91  - 04/02/2010 0:37:38
biedny, mały, chory spa! ;*
kate91  - 03/02/2010 23:46:37
;DDD

spałam parę godzin i teraz nie zamierzam jeszcze się kłaść... dupa.
maggs - 03/02/2010 22:56:04
bardzo sie podoba, stary tez sie podobal ale sie juz troche znudizl, wiec teraz coś nowego w koncu!
kate91  - 03/02/2010 20:30:22
No widziałam właśnie, że zasnąłeś i się wkurzyłam, bo jak nie miałam komu pisać, to sama też przysypiałam nad klawiaturą :D
newly  - 03/02/2010 16:51:54
nie smuć się.
wiem, jak to jest.
twiceuponatime  - 03/02/2010 15:51:59
ja już to zrobiłam.
gosiammm  - 03/02/2010 11:31:54
ja rozne xD
gosiammm  - 03/02/2010 9:21:23
takie inne ;)
twiceuponatime  - 03/02/2010 7:34:31
hm?
i się ogarnij.
zabajonaa  - 03/02/2010 7:30:36
specjalnie dla Ciebie następne zdjęcie będzie pokazywało właśnie tę ulicę przepełnioną sexshopami. niech wyobraźnia działa! :P

hmm...czego żądałbyś w zamian? ;)
kate91  - 03/02/2010 6:11:17
Ej zaczynam się niepokoić, mam z czipsami dokładnie to samo! :D
Kiedyś mogłam zjeść całą paczkę na jeden raz, a teraz otwieram i zostawiam, i po kilku dniach robią się takie mniamniuśnie miękkie i tekturowe i trzeba się ich pozbyć! :D Ale te takie łapki pomidorowe ze Snaków chyba to zjadam zawsze łącznie z okruszkami ;P

Ja kiedyś miałam kogoś, kto zjadał za mnie brzegi od pizzy, ale nie chcę o tym... za bardzo boli :(
kate91  - 03/02/2010 5:50:13
Ja wiem, że to tylko film, ale psycha jednak siada! ;D
Poza tym mało to świrów na świecie? Kto wie, czy gdzieś sobie taki Mr. Jigsaw nie żyje i nie robi ofiarom kuku...? ;D

Ja mam w biurku po lewej stronie szufladę i szafkę, a po prawej tylko szafkę, i w szufladzie mam schowany kieliszek po winie sprzed kilku miesięcy (nie chce mi się go myć ;P) i butelki po piwie, a w szafce po prawej same butelki... raz na jakiś czas wynoszę to do zsypu (cudowny odgłos tłuczonego szła spadającego z 10. piętra musi brzmieć najlepiej na samym dole ;d mieszkałam kiedyś na parterze i z lubością robię sąsiadom to, co kiedyś robiono mnie... ;p) albo do sklepu i mam piwko tańsze, buahahaha! ;d

Widzisz, nutella, psychiatrzy, rozkładane nogi, wiele nas łączy ;D Ciągnie swój do swego, aż chciałoby się rzec... xd
kate91  - 03/02/2010 5:26:06
Nie chcę oglądać filmu o samobójcach! :D
Wystarczy mi, że Piłę oglądałam i teraz już drugi raz śnił mi się identyczny koszmar w tych klimatach... ja, główna bohaterka, czmycham z kumpelą przez cudem otwarte okno, ale jesteśmy boso i kurde, obudziłam się zlana potem i zdyszana ;x Filmy tego typu zdecydowanie nie są dla mnie ;DDDD

Przyniosłam sobie Nutellę i wodę mineralną, przeżyję zapewne na tym prowiancie do 7:00, tylko muszę się zmobilizować do kibelka, moje krzesło nie ma chyba właściwości chłonących... ;DDDD

A na imprezę alkoholową zapraszam do stolicy dolnego śląska! ;D
kate91  - 03/02/2010 5:08:45
Ludzie inteligentni, albowiem, blogują na onecie. W załączniku link na poprawę humoru ;D
http://emo-martynka.blog.onet.pl/
kate91  - 03/02/2010 5:07:12
W pewnym okresie swojego życia miałam w sobie więcej alkoholu, niż krwi, ostatnio na szczęście mi przeszła faza na chlańsko i znowu jestem grzeczna, kulturalnie odmawiam imprez z mocno trunkowymi znajomymi i nawet po lekcjach za długo nie zabawiam w naszej ulubionej piwnej knajpce klasowej... ;P To znak, że naprawdę ze mną nie za dobrze i upijanie się na smutno mi wcale nie służy... :(

Nigdy, zaprawdę powiadam Ci, nigdy nie chodź pijany pod wiaduktami! ;D
Wtedy to już nawet psychiatra nie pomoże.
kate91  - 03/02/2010 4:52:59
... tylko na drzewa i trawnik. Lekarze nie mogli przenieść go do karetki, bo miał uszkodzony kręgosłup, zaintubowali go i klient wykrwawił im się na trawniku... o___O A miesiąc temu, kiedy unosiły się ze mnie jeszcze opary sylwestra, z bloku 10. piętrowego na przeciwko mojego skoczyły dwie osoby... pierw mówili, że to studenci, potem że ludzie koło trzydziestki (jakiś depresyjny ten wiek...), okazało się, że chłopak osiemnastoletni i szesnastoletnia jego dziewczyna... Kolesia znałam z widzenia. Skoczyli razem, roztrzaskali się o beton jak marionetki. To tak na dobry sen historyjki z życia wzięte ;x

A by the way, powinni zrobić dłuższe komentarze tu. ;P
kate91  - 03/02/2010 4:50:50
Brak ochoty na rozkładanie nóg to faktycznie poważny problem, współczuję ;D Aż tak źle ze mną nie jest, ale ja nie przepadam za rozkładaniem czegokolwiek, począwszy od pościeli na łóżku, poprzez karty, na nogach skończywszy... ;D Natomiast o spadaniu z 10. piętra w dół lepiej nic mi nie mów, bo moje osiedle pod tym względem jest jakoś szczególne chyba... Kilka lat temu w lecie skoczyła z bloku około trzydziestoletnia kobieta, chora psychicznie, aczkolwiek do dziś pamiętam jej twarz - miałam może 12 lat i jedna z gapowiczek kazała mi się nachylić nad świeżym trupkiem w celu ewentualnej identyfikacji zwłok. Samobójczyni dopiero co wróciła z zakładu psychiatrycznego i nikt na osiedlu specjalnie jej nie kojarzył, a wiadomo - coś ustalić trzeba. We wrześniu z tego samego dziesięciopiętrowca skoczył facet koło trzydziestki, jedni mówią, że pijak, drudzy że pracę stracił i rodziny nie miał za co utrzymać, nie wiem w końcu jaka prawda, ani kto to był... fakt faktem skoczył, i to nie na beton
kate91  - 03/02/2010 4:24:36
Buahahahahahaha ;DDDD
Idź Ty ze swoimi umiejętnościami rozkładania... ;DDDD

Kurde, nie mów mi o wietrze. Boję się wiatru. Tornad się boję, ale wiatru takiego zwykłego też. Mieszkam na 10. piętrze, ostatnim, nade mną tylko ładownia windy jest i wyobraź sobie noc ciemną i straszliwą, wichurę za oknem (w lecie są najlepsze... -.-) i takie głuche łupanie metalowych belek o ściany i siebie nawzajem... bo tam zazwyczaj albo okna powybijane, albo piździ przez szpary w murze... ;x Dla kogoś kto nie jest przyzwyczajony bezsenna nocka zapewniona w stu procentach! ;DDDD

U mnie nie piździ dziś, przedwczoraj ładnie dawało czadu. Dzisiaj pada śnieg z deszczem, spoglądam za okno i zbiera mi się na wymioty, bo jak ściśnie mróz i to wszystko zamarznie, to znowu wszyscy motorniczy będą driftować tramwajami po mieście :D Widziałeś może na demotywatorach tramwaj ustawiony w poprzek ulicy? :D No, to ja do szkoły jeżdżę po oblodzonych szynach i taki drift z samego rana, mmm... lodzio miodzio! ;D
kate91  - 03/02/2010 4:12:02
Odpowiedzi na 'tak' i 'nie' są straszliwe, bo w końcu sama nie wiem, czy 'tak', czy 'nie' i głowa zaczyna mnie boleć! ;D Psychiatrzy i psychologowie zamiast pomagać, tymi swoimi testami nakręcają nam, biedakom, jeszcze większego świra... to jest jakiś koszmar! ;D
Myślę, że po feriach udam się jednak do tego psychiatry, co to mi go polecają, może będzie śmieszny. Albo śmieszna :D

Matko kochana, jest dziesięć minut po czwartej, chce mi się pić, nie mam w lodówce pepsi, nie wspominając o piwie, została mi butelka wody mineralnej i nie wiem co zrobić, bo nie lubię wody mineralnej :D
kate91  - 03/02/2010 3:58:29
A mi nikt testów nie robił, fak! ;o
Zawsze mnie kręciły te testy psychologiczne, bo lubię odpowiadać na dziwne pytania. Jak psycholog i pedagog szkolny robili ankietę na temat liceum, klasy, nauczycieli, bezpieczeństwa itd., to wszystkim wypełnienie ankiety zajęło jakieś 20 minut, a ja pracowałam zawzięcie całą lekcję + kilka minut przerwy, i wyczerpujących odpowiedzi udzielałam na osobnej kartce formatu a4... :D W każdym razie żaden szpecjalista nie robił mi testów, tylko pytają z czym do nich przychodzę. A z czym, kurfa, można przyjść do psychologa? ;|

W mojej nowej, cudownej szkole wysyłają mnie do psychiatry, logopedy i na badania krwii, bo często mi słabo, ale najbliższa jestem temu psychiatrze jednak... wbrew pozorom ;PPPPPPP

I nie jestem zboczona. Jak mi facet siada z nogami rozłożonymi jak na samolociku u gina, to patrzę, no kurfa! ;D

Najnowsze wpisy

Wpis spa10

25 min. temu

Wpis spa10

13/02/2012 1:04:02

Wpis spa10

06/02/2012 1:28:05

Wpis spa10

03/02/2012 18:09:11

Wpis spa10

03/02/2012 14:16:15

Wpis spa10

02/02/2012 20:28:37

Wpis spa10

02/02/2012 4:12:16

Wpis spa10

25/01/2012 2:04:28

Wszystkie wpisy