Photoblog.pl

Załóż konto

From the top, to the bottom... 

2008/04/12   

 

« następne   poprzednie »
Dwa pędzle to dwie ręce... Dwie ręce... różne skojarzenia. Załóżmy, że dwie zupełnie odmienne osoby. Do czego dążą? Chcą malować... On chciał chaosu Ona stabilizacji On dał Jej wiele A Ona szukała delikatności w Jego pociągnięciach Zajął Jej miejsce na płótnie Choć i Ona chętnie malowała po Jego stronie On wziął zielony- czyżby nadzieja? Ona zaś czerwoną naznaczała barwą... Finalnie skropił wszystko odcieniem Jej oczu. Uczucie..? Dziękuję... : ) Mimo, że pewnie dla Ciebie nie znaczyło wiele... - i idąc za śladem człowieka, któremu- swojego czasu- ufałam bezgranicznie, chcę, żeby ten blog został właśnie tak zapamiętany... *** Prowadziłam tego photobloga od grudnia 2004r. Już raz całkowicie usunęłam jego zawartość. Za pierwszym razem było to 210 zdjęć, tym razem 170. 380, to już niezły dorobek, myślę... SometimesBlack dorosła na swój sposób. Nie chcę już być kojarzona z tym nick'iem, choć w pamięci wiąże mnie z nim wiele wspomnień, tych lepszych i gorszych. Fakt, byłam i jestem zbyt sentymentalna, rozpamiętuje i kocham moją przeszłość, przeszłość, w której było coś więcej, niż egzystencja, przyozdobiona chwilową radością, dozowaną o odpowiednich porach dnia i nocy. Było czyste uczucie, było pragnienie cudowności, było "na zawsze". Nie ukrywam, że jest to związane z uczuciem, którym obdarzył mnie pewien młody człowiek. Ten człowiek kochał mnie naprawdę. I chcę ten okres właśnie tak zapamiętać- jak ten, najlepszy w moim życiu. Bo czysty, piękny, jeszcze niedojrzały, mimo wielu trudności. Niech ta nieświadomość i niewinność pozwoli mi zapamiętać to miejsce, jako takie, w którym wciąż mnie kochasz, z dziecięcą ufnością. Przeraża mnie dorosłość. Boję się, że właśnie ową ufność życie we mnie zabije. Tak jak spotkania towarzyskie zmienia w libacje alkoholowe, jak czas zmienia ludzi, jak spotkania dwójki zakochanych przeobrażają się w seks bez uczucia. Może jestem dziwna, ale nie chcę tego. Nie bawi mnie współczesność i konsekwencje dorastania. Nazywajcie mnie "świętojebliwą", ale ja właśnie teraz pragnę zatrzymać się w miejscu. I pewnie bardziej doświadczoną przez życie, ale z ufnością, wiarą w ludzi i dobro - mam nadzieję- spotkacie mnie za 2, 5, 10, 30 lat. Dziękuję tym, którym moje słowa dawały radość, dziękuję tym, którzy mnie lubili, rozumieli, chcieli słuchać. I tym, wrogo nastawionym też dziękuję. I wybaczcie przemówienie, heh... < przytul > !
2 komentarze
miniminiwariatka  - 29/12/2008 18:12:40
dzien dobry...
zapraszam i dodaje=)
wiatr - 12/04/2008 15:07:28
Tylko, że to właśnie Ty masz rację zauważając takie zmiany, Tym samym wykazujesz się nieprzeciętną wrażliwością na otaczający Cię świat. Świat, który byłby o wiele lepszy, gdyby żyło w nim więcej ludzi takich jak Ty.
Dziękuję Ci za to jaka jesteś. Że się nie zmieniasz. :)

< przytul >

Najnowsze wpisy

Wpis sometimesblack

12/04/2008 13:39:37