zauważyłam, że im dłużej nic nie dodaję, tym trudniej jest mi się potem do tego zabrać.
głównie dlatego, że trudno jest ująć w taką notkę wszystkie wydarzenia z tego okresu, nie sprawiając przy tym że będzie mega długa.
a działo się dużo.
działa się sesja zdjęciowa, z której zdjęcia jeszcze się tu na pewno pojawią.
działa się kortowiada, ktora była cudowna. o wiele lepsza od zeszłorocznej. i miałam o wiele więcej alkoholu we krwi i byłam zdecydowanie bardziej radosna i uśmiechnięta. wcale nie przez alkohol. i wcale nie przez prawie-brak-snu. uwielbiam t.love na błotnistej górce w Najlepszym Kortowiadowym Towarzystwie.
a teraz dzieje się choroba, która właściwie już się kończy. to dopiero była śmieszna przygoda, bo byłam chora przedwczoraj, wczoraj - akurat kiedy musiałam się uczyć pilnie na dzisiejsze koło, a nie mogłam, bo to raczej trudne z gorączką. a dziś? obudzilam się... i pełnia zdrowia! możecie sobie wyobrazić moją złość, kiedy odkryłam, że jedyne co mi pozostało po chorobie, to katar. ale co tam, koło i tak zdane ;p na 4. komentarz? jeden wielki żart. 8D
poza tym dzieje się półtoratygodniowy ból zęba: "będzie się pani musiała przemęczyć do nastęnej wizyty, tak to jest z trutym zebem" - data wizyty: 2 czerwca. no fajnie. dostałam dziś ketonal pocztą w związku z tym.
i dzieje się to, że za 3 tygodnie sesja. ależ ten czas leci co?
no to lecę i ja. mam dziś dzień dla siebie, bo od jutra znów nauka.
twistosy, żelki, herbata i scrubsy.
S.
02/03/2011 20:42:49
19/08/2010 12:25:21
05/08/2010 18:10:58
24/05/2010 1:35:09
21/05/2010 22:58:28
05/04/2010 1:50:34
15/03/2010 2:11:47
11/03/2010 3:22:39
Wszystkie wpisyxlemonlovelyx
funkyshop
afrostyl
wrazliwosci
silatrommi
heartcore
patitaj
magushop
Wszyscy znajomi