na zdjęciu test mojej lokówki.
hm. właściwie nie opracowałam w myślach tej notki do końca.
znam tylko jakiś ogólny zarys, ale nie mam żadnych szczegółów. no nic. zacznę, zobaczymy co z tego wyjdzie.
miałam dziś jeden z niewielu momentów zwątpienia.
moment zwątpienia to taki moment, wktórym nie do końca wiemy jak odpowiedzieć na pytanie: 'czy się nadaję'.
i to nie szkodzi, że niektórzy też.
niby wiem, że na wszystko przyjdzie czas, ale chciałoby się być doskonałym od początku.
żeby każdy patrzył i mówił 'ta to się już chyba z tym urodziła'.
hm.
ale wiecie... może nie urodziłam się z tym, ale będę to miała.
dam radę. jeszcze się nie zdarzyło żebym nie dała rady.
tak jak dziś miałam moment zwątpienia, tak od kilu dni mam momenty rezygnacji.
momenty, kiedy już myślę, że po wszystkim.
że się po prostu poddam i już nie zawalczę.
nie wiem dlaczego.
przecież wcale nie jest źle.
ale jednak.
nie wiem, co stało się ze mną - miałam takie dobre początki w tym roku.
a teraz mam ochotę czasem położyć się i iść spać zamiast czytać o żołądkach.
i myślę wtedy 'nic z tego nie będzie'.
ale potem wiecie co? potem mi mija, a ja wychodzę spod kołdry, łapię za długopis, za kartki i walczę dalej.
bo czy nie na tym to wszystko polega?
żeby się nie poddawać nawet kiedy już nam się nie chce?
i może to zabrzmi głupio... ale dopiero teraz, dzięki tym momentom, jednym i drugim, zaczynam zauważać na jakie studia poszłam.
bo to wszystko jest o studiach.
ale przecież już o tym wiecie, nieprawdaż?
S.
słucham: utwór, w którym Tatuś gra na basie. bo jestem zauroczona i nie mogę sę oderwać.
02/03/2011 20:42:49
19/08/2010 12:25:21
05/08/2010 18:10:58
24/05/2010 1:35:09
21/05/2010 22:58:28
05/04/2010 1:50:34
15/03/2010 2:11:47
11/03/2010 3:22:39
Wszystkie wpisyafrostyl
kinkykiki
xxhidexgirlxx
kirby666
xlemonlovelyx
silatrommi
born2bwild
patitaj
Wszyscy znajomi