Photoblog.pl

Załóż konto

METR PIĘĆDZIESIĄT CZYSTEGO ZŁA 
zapisz

Kategoria:
hahaha! nie.
Wyświetleń: 129

monotematycznie

 

coraz częściej tu bywam

to dobrze, być może skorupa zaczyna pękać

 

 

 

odwiedziłam dziś byłe mieszkanie i poczułam ulgę

ulgę, że jestem tam tylko na chwilę, że nie muszę zostawać

miło było wypić poranną kawkę z panem O., miło było zobaczyć, że liścik wciąż jest na lodówce

ale podpisując rozwiązanie umowy, poczułam się, jakby odpadła kula przywiązana do mojej nogi

 

ja w końcu jestem spokojna, w końcu normalnie sypiam, w końcu cokolwiek mi się chce

 

 

przeskakując nagle i niespodziewanie na zupełnie inny temat... gdyby babcia miała drucik, to by była radiem

podsumowując dzisiejsze gdybanie z panną K., trochę zazdroszczę naszym rodzicom

wystarczyło pojechać razem na wesele brata albo oblać kogoś wodą z czwartego piętra

chociaż z drugiej strony... zawsze przecież dobrze mieć jakąś opcję, wybór, kryterium, zdanie

bo, jak już zauważyłyśmy, idąc ich systemem, nie byłabym dziś najszczęśliwsza

nie przeżyłabym też setek rzeczy, które działy się w międzyczasie, dziś kłują, ale są dobrymi wspomnieniami

za parę lat będę je pamiętać już tylko od dobrej strony albo zapomnę, o co właściwie mi wtedy chodziło

taka magia przemijania nieodpowiednich wyborów, które kiedyś się takimi nie wydawały

taka magia braku napięcia ze strony społeczeństwa, że coś powinnam, że muszę

taka magia możliwości bycia jaką chcę

 

 

przeskakując na jeszcze inny... ja się nigdy nie nauczę, że mam myśleć najpierw o sobie?

co mnie, kurwa, niby powinno obchodzić, czy ktoś nie poczuje się urażony?

mi niby teraz nie jest przykro? może nie przykro, ale na pewno niezręcznie; cóż, trudno

wiecie co jest najgorsze? że nie jestem psychopatką i serio wolałabym "wiesz co, jednak spierdalaj"

od pierdolonegokurwanic

 

 

 

ale jak to było? kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana?

jak już ustaliłyśmy z panną K., plus naszego pokolenia jest taki, że zawsze można się odwrócić na pięcie i powiedzieć "nara"

 

 

no i dobra, pewnie i tak spróbuję po raz tysięczny, aż znów będę miała dość ludzi na kolejne kilka miesięcy ;p

 

dobranoc.