Tak troszkę z perspektywy patrząc na zeszły rok. To był całkiem dobry. Styczniowe imprezy, z których się wracało na bosaka z trzema parami szpilek w rękach, trzytygodniowe ferie zimowe i oleiste m.bianco prosto z lodówki na balkonie przy smętach o miłości, wizyta kolegów z Izraela, pokonywanie siebie w dobrej sprawie, kwietniowe poranki i popołudnia bulwarowe, waniliowe początki w trakcie sesji, spódnice, majowe rozmowy do czwartej nad ranem, bezbrzeżna tęsknota i nieopisana radość, lśnienie i suszenie głowy o trzeciej w nocy, punkciki w kolorkach, czerwcowa beztroska, najpiękniejsze lipcowe dni, tęcza i słońce nad głowami, leżenie na kostce brukowej i śpiewanie Lucky, taniec, cymerman zamknij się wreszcie! Kocham Cię moja sucz, najdłuższy remont życia, greckie pamiątki przywiezione z Turcji, wrześniowe powroty, Pina Colada!, Singerowe dni słoneczne i deszczowe, marzenia, francuskie, spełnianie pasji, zarwane noce, litry kawy, spokojne osiedle o pierwszej w nocy, zdjęcia, klasycznie zakochana, Tiersen, pokonanie dwunastocentymetrowych obcasów, ludzie tak bliscy i tak dalecy, oczy niebieskozielone, demoralizacja, gorsety. KMPP, najważniejsze. Uśmiechy, palny, marzenia do spełnienia.
Nie ma noworocznych postanowień, bo ich z zasady nie dotrzymuję. Są plany, marzenia i zamierzenia. Cicha nadzieja, że za rok o tej porze będę pisać tu podsumowanie 2010 roku ze świadomością, że spełniłam trzy marzenia. Swoje, osoby mi bliskiej i całkowicie nieznajomej. Aparat w ruch, stopy w ruch, książki do torby i byle do przodu.
20/12/2011 21:23:36
28/09/2011 22:50:39
02/07/2011 23:14:07
19/06/2011 12:58:03
11/06/2011 19:50:43
17/05/2011 23:44:43
12/05/2011 22:41:24
10/03/2011 21:47:42
Wszystkie wpisymagpiephoto
wszechpechowapanienka
evegore
spalonytost
sixties
zakazana
juanka
youngwind
Wszyscy znajomi