|
2011/09/28
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Na zdjęciu ukochany sąsiad z Kensington. Wychodził po mnie, gdy wracałam z londyńskich imprez.
Najlepszy rok życia, mógłby się nigdy nie kończyć. Tak wiele marzeń już się spełniło, jutro spełni się nastęne. Przyjadę do Ciebie, pomogę rozpakować Twoje rzeczy, usiądziemy na balkonie, tak ja na Skoroszewskiej, tylko z panoramą Krakowa zamiast stołecznej. No i może troszkę cieplej ubrani niż w czerwcu.
Myśli o nas wywołują u mnie uśmiech, wszystko co związane z Tobą i mną wywołuje szeroki uśmiech i łzy w oczach ze szczęścia. Te podróże pociągiem, książki przeczytane w drodze, rap w słuchawkach, stukot obcasów na zalanej deszczem Złotej, mróz szczypiacy w uszy na Nowym Świecie, litry kawy z coffeheaven, zaskoczenia, śmianie się do newsweeka w pociągu, łzy w drodze powrotnej, modern talking w knajpie na starówce, rap w lustrze, bilet dzienny za 4,50, zegarek w panterkę, srebne serduszko lilou, skrzat i hipopotam. Nasza miłość od początku jest czystym szaleństwem, za to jakim pięknym
20/12/2011 21:23:36
28/09/2011 22:50:39
02/07/2011 23:14:07
19/06/2011 12:58:03
11/06/2011 19:50:43
17/05/2011 23:44:43
12/05/2011 22:41:24
10/03/2011 21:47:42
Wszystkie wpisyevegore
spalonytost
magpiephoto
wszechpechowapanienka
photoagora
sixties
zakazana
juanka
Wszyscy znajomi