- Załóż swojego fotobloga!zarejestruj|
- dyskutuj na forum|
- zaloguj
Z Wylatkowa ;)
Wróciłam z Zakopca.
Piątek, godzina 18 wyjazd do Poznania, godzina 20:22 pociąg do Zakopanego. 12 godzin w pociągu w towarzystwie dwóch emerytek, w tym jednej bardzo hm.. dziwnej ;D O wszystko się wypytywała, ale ogólnie nie było źle.
Sobota 8:30 Zakopane, śniadanie i wypad do naszego lokum w Kościelisku. Polecam! domek-pod-lasem.pl no i sen! Mnóstwo snu, bo dwie godziny to trochę mało. Ah, te nasze PKP.
Niedziela: to idziem w góry! Na Giewont nie doszłam, ale i tak mam zdjęcia ze szczytu (dzięki, M! ;P)Ogolnie aktywny dzień. Górski krajobraz jest cudowny, ale o tym kiedy indziej ;P
Poniedziałek: PADA! Leje w kit, ale zaliczamy Krupówki. Kupiłam sobie super-wypasiony-różowy-parasol (!) i się lansiłam. Kino 5D było. Śmieszne uczucie jak woda pryska ci prosto w twarz.
Wtorek: PADA! P a d a jeszcze bardziej niż w poniedziałek. Nie mamy transportu (cholera, 3 dychy na taksę to szkoda), więc niestety, ale siedzimy w domu. Ale za to był czas na ogarnięcie wszystkiego.
Środa: wypad z łóżka o 2:00 w nocy, pociąg do Krakowa o 4:20. Jesteśmy tak około 8, zaliczona galeria krakowska (:D:D:D zakupy!), mały spacer (chcieliśmy Wawel, ale było za zimno ;/, więc tylko spacer na rynek) o 13:30 pociąg do Poznania. Na miejscu koło 21, 21:40 wyjazd do Wrześni, w domu koło 23.
Było ciekawie, ale pogoda do dupy.
Teraz kąpiel i jutro szkoła. eh.
22 godz. temu
15/02/2012 13:51:10
14/02/2012 0:20:26
10/02/2012 22:01:16
07/02/2012 23:15:59
05/02/2012 1:47:50
29/01/2012 12:36:25
25/01/2012 22:33:43
Wszystkie wpisyzawszewbiegu
lenamusic
hioxd
cholernaegoistka
umorismo
nerdii
fanaberiasnow
lansxbejbexlans
Wszyscy znajomi