There's No Sympathy For The Dead

2012/01/02   

.. tia ..

« następne   poprzednie »
.. tia ..

Sylwester? Jakby go nie było. Plany mi się pozmieniały (przyczyny niezależne, więc nie mam do nikogo pretensji) więc spędziłam go w domu znajomych, którzy zaprosili jeszcze kilka nieznanych mi osób (warto dodać, że mało rozrywkowi i starsi o średnio 7-10 lat -.-).

Ale jakoś przeżyłam, za rok już wiemy gdzie idziemy, bo tam jest wszystko pewne ;) I towarzystwo, i pewna dobra zabawa.

 

 

Jakiż był ten 2011 rok? Myślę, że bilans plusów i minusów przeważa szalę jednak na "tak". Pewnie, były i złe momenty, ale dodatnich stron było zdecydowanie więcej. Chociażby matura, studia, świetni ludzie. To wszystko składa się na to, że ten DWA TYSIĄCE jedenasty (nie dwutysięczny, kurde!) był OK. Lepszy niż 2010, ale mam nadzieję, że gorszy od 2012 ;)

Dziękuję także wszystkim odwiedzającym czy obserwującym mój blog, że jesteście ze mną i wchodzicie tutaj ;)


 

Wszystkiego dobrego, Kochani. Niech się Wam wiedzie.

1 komentarz
fanaberiasnow  - 02/01/2012 14:27:01
:* :D

Najnowsze wpisy

.. ok ..

8 godz. temu

.. come back ..

21/02/2012 21:21:34

.. errorpart2.zip  ..

18/02/2012 0:36:24

.. memories ..

16/02/2012 17:59:31

.. error ..

15/02/2012 13:51:10

.. again ..

14/02/2012 0:20:26

.. hm ..

10/02/2012 22:01:16

.. Winterferien ..

07/02/2012 23:15:59

Wszystkie wpisy