Za mną totalnie zakręcone ferie: wizyta kuzynki, małe zmiany, miłe wizyty, udane wypady, kolejny bilans zysków i strat. Jest dobrze tak jak się spodziewałam. Nie brakuje, wręcz przeciwnie. Towarzyszy mi tak ogromna ulga, że nie da się jej chyba opisać słowami. Nareszcie spokój, którego tak bardzo potrzebowałam, zero kłamstw, złudzeń, idiotycznych zachowań. Tak jak być powinno :)Problem rozwiązał się sam :)
Od jutra szkoła, jakoś nie dobija mnie ten fakt poza tym, że czeka mnie całe mnóstwo nauki na którą nie bardzo mam ochotę.
Jeszcze tylko 9 ;D
'Kawa zawsze za ciepła, słuchawki zawsze poplątane, a facet? Zawsze nie ten.. '