Nasze małe, cudowne szczęście. Tak długo oczekiwane!
Malutki jest cudowny, wspaniały, przesłodki 'pampersiak' :))
I są takie dni kiedy brakuje krzyku mamy o nieposprzątany pokój, żarcików taty które zawsze doprowadzały do łez, śmiechu maluszka przy którym nie da się nie uśmiechać. I gdybym wtedy tylko mogła wsiąść w pociąg i pojechać do domu..
Poki co zostaje mi tylko telefon. Wybieram numer.. Odbiera tata i na powitanie słyszę 'cześć córeczko, tęskniłem' aż łza w oku się kręci, bo...
Bo ja też tęsknię.