| 2010/03/20 | |||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||
|
udostępnij | ||||||||||||||||||||||||||
Moje pomysły, plany, oczekwiania, cała ja i wszystko co związane ze mną zmienia się codziennie.
Nawiązując do urodzin, cytrynowa odpadła :) Po dzisiejszych oględzinach pubów/clubów myślimy o najlepszym klubie w trójmieście, rzecz jasna w Gdyni (szczegółów oszczędzę, żeby nie zapeszczyć, milczę jak grób:) lub w Sopocie :) Co byśmy nie wybrały i z kim byśmy nie robiły, wiem, że będzie to najlepszy dzień na świecie :)
Generalnie przeżywam najlepszy czas w moim życiu, jestem w totalnym rozkwicie, jeśli tak to można nazwać. Mimo tego, że strasznie brakuje mi teatru lub mojego niedoszłego tańca, to jestem na maxa szczęśliwa. Skupiłam się na muzyce, ogarniam wszystko, daję z siebie wszystko. Skupiłam się także na szkole, pierwszy raz w życiu :), co wychodzi mi na dobre, ale jeszcze lepiej zauważyłam to, że oceny nie czynią mnie szczęśliwą ani trochę. Cieszę się, że tyle razy wszystko, jeśli chodzi o spr, itp, zawaliłam poprzez teatr, próby, to najpiękniejszy powód przez który mogłam to zawalić! :)
Wczoraj był piękny PIĄTKOWY PIĄTEK, na chemi z Gałkym po raz pierwszy naprawdę się skupiliśmy :), a potem welcome moje małe skromne miejsce, a dokładniej moja kuchnia, w której brakuje dużej patelni :) W ogóle to nie wygodnie mi się spało, bo rano zauważyłam, że kilka chipsów lub innych tego typu znalazło się pod kołdrą, nie wiem jakim cudem :) Czekam na kolejny meeting z moimi żabkami :)
Ciężki pon, masakryczny wt, a reszta zupełny luz - rekolekcje, czyli wbijamy do Filipka!:)
Jestem bardzo szczęśliwa, mimo wielu momentów, które nie pozwalają mi osiągnąć pełnię tego szczęścia, to i tak niczego mi nie brakuje. Mam Was i to jest najważniejsze :)
Zmieniając temat, jak już piszę, to się rozpiszę... ;) Nie mogę zrozumieć jednego. Artysta powinien mieć nie tylko pomysł na siebie (swój pomysł na siebie) to powinien mieć coś w duszy, sercu, coś co będzie chciał przez LATA przekazywać innym.
Hmm, Rihanna, z początku fajna dziewczyna, długie włosy, lekki makijaż, jakiśtam styl, po sukcesie 'parasolki' - good girl gone bad, teraz - sama nie wiem - reggae? Nie wiem kto wymyśla jej wizerunek, charakter, kto mówi jej co ma robić, to robi to bezsensownie, a najgorsze jest to, że ona, artystka, mająca jednak jakąś moc przekazu wszystko to robi. Wiadomo, żadny z niej unikalny talent, w przeciwieństwie do Lady Gagi, ale szkoda przekazywania takiego badziewia! Nie, jednak nie szkoda, póki jest z tego kasa, będzie jej mniej, to z RiRi zrobią z kogoś innego, co tam. Lady gaga też jest produktem marketingowym (bo kto dzisiaj nim nie jest) ale za to jakim ;) Sama przyznaje, że zero w jej piosenkach głębszego sensu, ale jej furrora polega na tym, że ma co pokazać, ma talenty o których nie dowiemy się z teledysku, na którym pokaże cycki, ale z koncertów, z show na którym zaskoczy swoim głosem, graniem na fortepianie, czymś, co musi przećwiczyć, czymś przez co musi dać coś z siebie. Fajnie, że na płytach mruczy PPP Poker Face PPP Poker Face, a w rzeczywistości umie zrobić coś więcej. Fajnie, że jest ktoś taki jak ta dziewczyna, widać, że promuje się wiadomo, to co się sprzedaje, ale że jest w tym chociaż trochę prawdy, że nie wszystko jest sztuczne i wymyślone :) Miło widzieć, że nie tylko ciało i jakaś piosenka, ale talent się sprzedaje ;)
eruannis
- 20/03/2010 18:28:38
20/03/2010 18:26:55
12/03/2010 17:41:10
06/03/2010 21:59:16
05/03/2010 19:16:58
03/03/2010 22:13:48
03/03/2010 20:06:35
02/03/2010 18:58:19
Wszystkie wpisycb92
liverpoolgirl
sysuniiaa
cinnamonlips
yourbee
thegreenfairy
eteryczniezakrecony
Wszyscy znajomi