|
2009/03/10
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Poranek Martusi. Kolejna seria, właściwie wcześniejsza niż ta z n-k. Ale też przewspaniała.
Moja cudowna kluseczka skończyła wczoraj 2 miesiące, kiedy to zlecialo ja nie wiem, a mi zostało jeszcze tylko trzy kilo aby wrócić do wagi sprzed ciąży (; (Przytyłam 20kg jeśli kogoś to interesuje d; ). To miło.
Wkurza mnie to. Trzymam Martusię na rękach to mówią "weź przestań, rozpieścisz ją, co ty robisz kobieto, nie mozna brać dziecka na ręce za każdym razem gdy płacze". Tylko zostawię ją na chwilę płacząca, bo akurat musze coś zrobić, to najczęściej słyszę "no weź zajmij się dzieckiem co ty robisz kobieto". <: To niemiło.
Czy ma ktoś pojęcie jak szybko po cięciu cesarskim można zacząć trenować znów taniec irlandzki? Ja nie wiem.
I czuję się, jakbym nie umiała już pisać. Nie żebym była jakimś wirtuozem pióra. Ale to też niemiło.