Stairway to Heaven ,bitch wbij

Wypromuj się tutaj

positive thinking. 

2012/02/14   

walę tynki

« następne   poprzednie »
walę  tynki

Jako, że ostatnio w moim życiu nie ma chwil godnych sfotografowania,

jestem leniem i nierobem, pożyczyłam kartę Gapciowi,

a mój aparat odpoczywa po Sappadzie, gdzieś głęboko w szufladzie ;p

postanowiłam przegrzebać swoje wartościowe foldery i znaleźć jakieś sensowne zdjęcie na ten wyjątkowy dzień - i proszę - znalazła się perełka:

WALENTYNKI 2010 jakaś osobista sesja hend-mejdowa..

o tak.. w dążeniu do kreatywności pokonałam dłuuuuugą drogę.

 

No ale tak, żeby się nie rozpisywać o byle włosach bez farby z naturalnymi falami, chciałabym wam opowiedzieć o czymś czego zapewne oczekujecie:

JAK ALA SPĘDZIŁA WALENTYNKI ?

 

Kompletnie nie mam pomysłu, żeby opisać wam to w jakiś szczęśliwy bądź depresyjny sposób, więc skoro już wracam do przeszłości to może cofnę się do zeszłorocznej notki... SAY WHAT !? hahahahahaa. Byłam Bogiem.

 

O tak - zeszłoroczne walentynki miały w sobie coś wyjątkowego,

ale te też nie były najgorsze... Oczywiście nie było wspólnego wypadu do kina,

nie było romansu w kawiarni i nocnego spaceru z nadzieją na coś więcej,

ale dostałam cudowną własnoręcznie wykonaną walentynkę od Maćka <3,

Brzozu śpiewał mi na polskim 'Spadającą gwiazdę', ktoś na ławce za mną napisał

'Walę w tynki', Wiesław dał mi swojego maila,a Bobson stwierdził, że nie

jestem suką... tak więc żyć nie umierać.

 

Poza tym wczorajszego wieczora wzięło mnie na pieczenie i zrobiłam ciasteczka z

miłosną sentencją w środku (Brawo dla Basi, która ją zjadła !).

Dziś obdarowywałam nimi wszystkich ludzików, którzy wywołują na mojej buźce

uśmiech, co sprawia, że mają jakieś wyjątkowe miejsce w moim serduchu,

a przecież o to właśnie chodzi w miłości - uszczęśliwiać ludzi, którzy nas

uszczęśliwiają ;)

 



Ze spraw błahych:

 

 9 dzień diety i pierwsze 1,5 kg za mną - walczę do końca.

Nie wysypiam się, nie słyszę rano budzika,

co sprawia, że szykuję się rano w 20 min i lecę na autobus.

Ściskam:

moją klasę za zapalanie świeczek na fizyce,

Dziunię, Gapcia i Pazdro- za rzyganie na mnie swoją miłością,

Kalinę za kilkukrotne składanie życzeń,

Gosię za jej 'przyjdź, przyjdź, przyjdź',

pana, którego wywaliłam z jego honorowego miejsca

i Maćka - bo sprawia, że jestem najlepsza w swojej beznadziejności.

 

+bardzo ładna piosenka dla Was

z filmu, który baaaardzo chcę obejrzeć

'All I could do was cry'

 

...ależ ten zeszyt z biologi ma ładną okładkę

 

 

 

 

 

 

 

Niespodzianka...

Wypromuj się tutaj

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

walę  tynki

13 godz. temu

Dlaczego nie mam chłopaka ?

12/02/2012 15:49:38

znowu pierdupierdu.

09/02/2012 22:17:01

miłosna dieta.

06/02/2012 18:12:06

szypułowo-tomkowo-osiemnastkowo

04/02/2012 15:09:40

nieszaleni nieszczęśliwcy.

31/01/2012 19:42:07

to ciągle ja :)

29/01/2012 22:22:51

yo paso de todo ! Sappada !

26/01/2012 14:22:29

Wszystkie wpisy