Photoblog.pl

Załóż konto

11:11 - sixty seconds of love 

2018/01/13   

 

« następne   poprzednie »

Kiedyś znowu się spotkamy, czekajcie na mnie, moje Anioły w niebie...

Pisze dopiero teraz, w sumie to miejsce chyba na zawsze zostanie takim, gdzie mogę się wyzalic, napisac, co mi leży na sercu i wątrobie. Bo wątpię, że wrócę tu na stałe...

Miałam o tym nie pisać, ale czuje, że muszę się gdzieś wypisać... 11 lutego mija 6 rocznica śmierci mojego jedynego dziadka. Zaś w poniedziałek 8 stycznia 2018 roku zostawiła mnie moja jedyna babcia. Myślałam, że to po śmierci dziadka nie dałam rady się pozbierać... Bo byłam bardziej z nim zżyta i w ogóle. A gdzie tam! Prawdziwe piekło przechodzę dopiero teraz. Wtedy skupiłam się na opiekowaniu się babcią, dla niej musiałam pokazać swoją siłę, okazać jej wsparcie... A teraz... W ciągu dnia człowiek zajęty jest różnymi sprawami, pracą, ale wieczorem... Tuż przed modlitwą, siadam i po prostu wyje z tęsknoty. Wiem, że już nic Ciebie nie boli, Babciu, że jesteś z ukochanym swoim mężem, za którym tak tęskniłaś, że jesteś teraz szczęśliwa... Ale powiedz mi, najdroższa, jak ja mam sobie poradzić bez Was?! Już nikt nie powie do mnie "Jagusia"... Nigdzie nie znajdę tak cudownego serca, jakie miałaś, Babciu. Było między nami różnie, ale zawsze kochałam Cię, jak własną matkę. Przeszłaś w życiu naprawdę wiele, teraz odpoczywaj, mój Aniele. A ja nigdy o Tobie nie zapomnę. O Was nigdy nie zapomnę. I ofiaruję Wam moją modlitwę.

 

Proszę, czuwajcie nad swoją najmłodszą wnuczką

Kocham Was, do zobaczenia kiedyś na górze...

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis sileentscream

 

Wpis sileentscream

 

Wpis sileentscream

 

Wpis sileentscream

 

Wpis sileentscream

 

Wpis sileentscream

 

Wpis sileentscream

 

Wpis sileentscream

 

Wszystkie wpisy