biczes

Wypromuj się tutaj

Road to Zion 

2010/01/04   

Solitudo

« następne   poprzednie »
Solitudo
Kategoria:
fuck world

...Tylko w snach mnie tu nie ma
I tylko w snach czuję radość...


   Ponoć człowiek o bujnej wyobraźni jest człowiekiem o największej wrażliwości. Jedno z drugim łączy się w bardzo prosty sposób. Mianowicie osoba o dużej zdolności imaginacji jest w stanie wyobrazić sobie wszelkie następstwa emocjonalności i swoich działań przez co odczuwa je tu-i-oto. Wie w ten sposób, co może się zdarzyć i wie, jak postępować, by ominąć i wyeliminować wszelkie możliwości błędu czy możliwych nieprzyjemności, które mogą się wydarzyć. Łatwo zatem popłynąć z prądem wrażliwości i zamknąć się w bezgranicznej samotności i osamotnieniu. Osoba wrażliwa zdecydowanie wyraźniej przeżywa wszystkie porażki związane z emocjami, a szczególnie z jednym z tych najsilniejszych uczuć - miłością. Mocniej przeżywa sam związek, sam moment zawiązywania znajomości, lecz jak już zostało wspomniane - najbardziej osoba wrażliwa doświadcza momentu upadku więzi emocjonalnej. Co za tym idzie łatwo wywnioskować. Bujna wyobraźnia, mocniejsze doświadczenia wrażliwości, a to implikuje zdecydowanie mocniejsze przeżywanie porażek miłosnych. Każda kolejna więź jest coraz słabsza, coraz mniej wiary w nią dajemy, coraz mniej wierzymy w samych siebie w takim związku. To zaś prowadzi do tego, że zaczynamy się bać kolejnej porażki, co ujawnia się w naszej wyobraźni, która podsuwa nam niezbyt przyjemne przecież obrazy tego, co może nastąpić, gdy kolejny raz zaryzykujemy angaż w jakąś więź, czy to powierzchowny flirt, czy też kontakt na poziomie zdecydowanie głębszym w kwestii uczuć. Łatwo zatem zauważyć, że z każdą kolejną porażką coraz bardziej się wycofujemy z życia emocjonalnego i zamykamy się w sobie. Budujemy mocne fundamenty najpierw, by z czasem obwarować się wręcz murem nie do przebicia.


...Traciliśmy nadzieję idąc pod prąd tak silny,
Za rękę z bezczelnością, wiesz, sami przeciw wszystkim...


   Mur ten z czasem powoduje, że chcemy całkowicie wycofać się z życia emocjonalnego i wyciszyć będąc jedynie samymi dla siebie. Okaleczamy swoje uczucia sądząc, że tak będzie najlepiej, bo przecież nie ma sensu walczyć o lepsze chwile i być może w końcu finalne zdobycie upragnionego uczucia. Tymczasem jednak wolimy wycofywać się i uciekać od ludzi i więzi emocjonalnych. Gaśniemy. Wewnętrzny ogień uczuć gaśnie. W pewnym momencie nie chcemy przecież doświadczać więcej porażek. To logiczne i normalne. Ludzka psychika nie dąży do cierpienia, a do przyjemności . Wracając jednak do meritum tematu, czyli wrażliwości i samotności. Po każdej porażce odczuwamy, że już za każdym razem tak będzie. Myślimy, że nie nadajemy się do więzi emocjonalnych i popadamy w marazm. Zdecydowany marazm i pesymizm. Idąc tym tropem boimy się kolejnego związku i podczas jakiekolwiek kontaktu, czekamy już na ten moment odrzucenia nas, do którego przecież przywykliśmy. W każdym, nawet zwyczajnym kontakcie codziennym próbujemy odszukać u tej drugiej płci wyczekiwanego momentu odrzucenia. Wiemy, że musi ono nastąpić, gdyż tak zdarzało się za każdym razem. Niszczymy nawet najgłębsze pokłady optymizmu emocjonalnego w nas i próbujemy skupić się na czymś zupełnie innym, co prowadzi do paradoksu - myślimy i zadręczamy się winą, że to wszystko jedynie nasza wina. Problem jest w nas i jesteśmy wobec niego bezradni.


...Szukałem sobie podobnych,
Dlatego boli to tak mocno,
Żeby nie zwariować trzeba uciec w samotność...


   Marzymy o świecie, który się nam nie przydarzy, oszukujemy samych siebie, że nie pasujemy do aktualnych czasów, w których żyć dam zostało dane. Marzymy o innym świecie, o krainie, gdzie spełniamy swoje pragnienia emocjonalne i zamykamy się jeszcze bardziej w sobie oczekując wyciągniętej dłoni  naszą stronę. Dłoni, która przekona nas do tego, że dla kogoś jeszcze coś znaczymy i dla kogoś jesteśmy po prostu ważni i potrzebni, by dawać radość bycia razem. Czekamy na pomoc, o którą wołamy w niemy krzyku pośród czterech ścian własnego umysłu.


 

Weeejdź ;*^^

Wypromuj się tutaj

21 komentarzy
selenite  - 11/01/2010 19:35:48
Zamieszczę potem na picassie i wysle ci linka.
Duzo zdjec ruszonych, niewiele jakosciowo dobrych, ale smieszne są. ^

pamietaj o afryce Zgredzie . ;p
sidney  - 09/01/2010 15:26:13
Zero-> Wykład pana Ż. był jedynie inspiracją do tej notki, lecz nie dosłownym spisaniem go.
zero - 09/01/2010 15:02:39
ale chyba wypadałoby wspomnieć, że ta notka to w większości spostrzeżenia i słowa pewnego profesora Ż., hm ?
xvertigox  - 08/01/2010 16:25:06
Też tak uważam ;)
rymikolandia  - 08/01/2010 11:27:52
filozof.
xvertigox  - 07/01/2010 23:19:12
Myślisz, że dobrze jest być wrażliwym?
Pozdrawiam.
nayah  - 05/01/2010 7:36:27
dobrze gadasz
karinoslawa  - 05/01/2010 0:02:47
Domyślałam się. ; ) Zresztą pisałam Tobie już coś o tych stronach. ; ) A dredy masz w pełni fantastyczne. xD Zawsze się śmieje z kumplem, który również ma dredy wymyślając sobie rzeczy, które nas łączą a które nas dzielą. ; ) Charakter.? identyczny. Tatuaż.? i co w związku z tym, że ja mój drugi robię w lutym, a Ty masz już 151900. xD Upodobania.? a masz jakieś w ogóle.? pewnie, takie jak Ty. Masz może, mhm, dwie kulki i armatkę.? no przecież sika na stojąco. ; ) A masz dredy.? no właśnie, tego mi brakuje. ^^

Wkurza mnie tylko to, że ktoś je robi, a później niszczy te odstające zbite kłaki. ; )

No i życzę spokojnej nocy, moje oczy mimo wieku powoli nie dają sobie rady tylko ze światłem monitora. ; )
karinoslawa  - 04/01/2010 23:36:13
Już wiem, że możemy być kim tylko chcemy, jednak mało kiedy mamy odwagę by poznać siebie samych i swoje najgłębsze pragnienia. Tydzień się zaczyna a ja już wysiadam. ; ) Tak poza tym...


Karin jestem, miło mi. ; )
karinoslawa  - 04/01/2010 23:05:04
Nie świat a ludzie powinni się wstydzić za to co z siebie robią każdego dnia. A tak szczerze to przyznam się sama, że zobaczyłam każde Twoje zdjęcie, nawet te na, których nie wyglądasz jak dzisiejszy Ty. ; ) I dodam jeszcze, że przeczytałam zaledwie Twoją jedną notkę, rzecz jasna chcę się poprawić i zacząć czytać, jednak to co przeczytałam (http://www.lastfm.pl/user/KarinTychy) u Ciebie (http://www.lastfm.pl/user/sidney22) wczoraj, na razie wystarczająco mnie zachwyciło. ; ) jak skontempluje to porządnie, to zapewne będę mogła przeczytać coś innego. ; )
karinka1442  - 04/01/2010 23:01:31
nie ma za co :D
karinka1442  - 04/01/2010 22:46:26
przez przypadek z drugiego konta napisałam :) podoba podoba bo ciekawe masz myśli , wnioski i spostrzeżenia:)
topstyle1442  - 04/01/2010 22:39:41
niesamowite słowa i niesamowite spostrzeżenia i wnioski. Zatkało mnie jak to przeczytałam.... zgadzam się z Tobą, że często otaczamy się murem nie do przebicia , zatracamy w rzeczywistości samych siebie.... zabijając prawdziwe uczucia....
madeinprodigy  - 04/01/2010 22:34:35
ja nie umiem makro :D
reggae91  - 04/01/2010 22:26:30
ps. zdolalam przeczytac tylko pierwsza cz notki. i to bylo w odniesieniu do tej cz.
reggae91  - 04/01/2010 22:25:52
Sid czy Ty wierzysz ze w dzisiejszym świecie randki.pl , sympatia.pl itp jest cos takiego jak milosc? xD haha rynek zbytu , atrakcyjnosc towaru, pośpiech, i wymiana na nowy. Warto jeszcze wspomnieć o sprzedawaniu siebie w celach uzyskania korzyści lub zaspokojenia potrzeb.
zepsute pojmowanie milosci?
codziennie spotykam żywe dowody.
karinoslawa  - 04/01/2010 22:25:42
Kiedyś starałam się swoje myśli przelać na kawałek papieru, pisałam wszędzie; w kościele, w szkole, w gościach u rodziny, na spotkaniach naszego Tyskiego portalu, w nocy przy komputerze gdy miewałam problemy ze snem, pisałam wszystko i wszędzie- tylko z powodu takiego, że miałam mało wiary w siebie, chciałam aby kiedyś ktoś pochwalił mnie za coś, nawet jeżeli to miałyby być moje uczucia na kartce. Z czasem się wszystko zmieniło. Mimo, że są osoby, które czasem coś mojego przeczytają to wciąż wątpię aby kogoś to naprawdę interesowało. ; ) I mam problem ze zrozumieniem siebie; jak taka wyjątkowa pacyfistka patrząca na wszystko oczami małego dziecka, nagle spostrzega większość rzeczy jako fałszywe i szare, chociaż może i lepiej bo choć nie zawsze jest wesoło to przynajmniej jest szczerze. ; )
impudentbehaviour  - 04/01/2010 22:18:01
no tak ... przyzwyczaić się do bezsilności której zawsze tak bardzo się bałam i zawsze uważałam że byłabym wtedy żałosna , może się uda ale to raczej łatwe nie będzie
impudentbehaviour  - 04/01/2010 22:06:02
czas , czas , czas . więc trzeba czekać a w między czasie miotac się nadal w swojej bezsilności i frustracji , ciężko to wytrzymać
ejcus  - 04/01/2010 22:00:22
dobrze mowicie starcze:D heheh
Fakt jest taki ze ludzie wrażliwi intensywniej odbierają rzeczywistość przez co mocniej i bardziej cierpią od innych;)
Fakt że ludzie jka się poprza boją się bliskości innych ale faktem jest też ze strach przed cierpieniem jest gorszy niż samo cierpienie:)

Najnowsze wpisy

Autumn memories...

 

After summer...

 

Way of destiny

 

Wpis sidney

 

Are U see me?

 

I&I Lion Heart

 

I urodziny Karetka Sound System!

 

Pon di pole

 

Wszystkie wpisy