Photoblog.pl

Załóż konto

Swoją drogą 

2017/10/06   

18 kilometrów spaceru

« następne   poprzednie »
18 kilometrów spaceru
Powiększenie

Wczoraj czułem się źle, a w nocy ponownie dopadł mnie atak duszności, drętwienia rąk i twarzy. Na szczęście nie musiałem dzisiaj pracować, bo oddałem swój dyżur już kilka dni temu. Mimo przeciętnej pogody postanowiłem podjechać samochodem do Izabelina i pójść na spacer. Dobrze zacząłem się czuć dopiero po dziesięciu kilometrach, gdy wychodzłem już z Łomianek, które odwiedziłem. Planowałem dojść nad Wisłę w Łomiankach, ale okazało się, że Wisła jest dalej niż myślałem i musiałbym w sumie przejść ponad 20 kilometrów, by o nią zahaczyć. Przez cały czas dręczyło mnie jakieś dziwne zamglenie prawego oka, które przy każdy mrugnięciu znajdowało się w innym miejscu i to odbierało nieco przyjemność ze spaceru, ale ogólnie i tak było fajnie. Póki co 18 kilometrów to mój tegoroczny rekord. Mimo wygodnych butów stopy tak mnie pod koniec bolały, że nie wyobrażam sobie póki co pokonania większej odległości, a przecież ludzie chodzący na pielgrzymki robią znacznie większe odległości. Tata w młodości przeszedł w jednym dniu 80 kilometrów, ale pod koniec podobno ledwo żył. Gdybym czuł się dobrze to w przyszłym roku szedłbym w czasie urlopu pieszo wzdłuż polskiej części Bałtyku, od Świnoujścia na Hel, ale raczej nie będe czuł się dobrze.

 

Właśnie słucham nowej płyty Marilyn Manson, korzystając ze Spotify. To jest jednak rewolucja, w dniu premiery można posłuchać płyty i można ją tak-jakby-mieć, bez kupowania, płacąc niewielkie w sumie pieniądze za abonament. Ostatnio wykupiłem go do spółki z młodszą siostrą od razu na pół roku. Rewolucją jest też tworzenie playlist na Spotify, bo to naprawdę dużo zmienia w podejściu do muzyki. W zasadzie można powiedzieć, że Spotify jest z założenia dosyć komunistyczny, bo likwiduje on własność prywatną. Nie posiada się wtedy płyt na własność, tylko ma się do nich dostęp. Kto wie, może w przyszłości i do Spotify nie będzie się miało dostępu, gdy zacznie się wygłaszać prawdę na tematy niewygodne dla systemu. Jak blokada to blokada, podpadniesz to odbiorą ci wszystko, bo tak naprawdę niczego nie będziesz miał.

 

Dobrze, że czuję się już lepiej, ale źle, że czuję się lepiej tylko wtedy, gdy chodzę na naprawdę solidne spacery. Przez ostatnie dni spacerowałem po dwa kilometry, a taka odleglość niestety nie działa na mnie zdrowotnie. W poniedziałek chętnie pospaceruję po puszczy z Igą, tylko najpierw musi mnie ona zaakceptować dzień wcześniej. Wszystkie inne dziewczyny z ostatnich dwóch lat mnie zaakceptowały, więc może i z nią będzie dobrze.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

21 kilometrów spaceru

17 godz. temu

Złożyłem Annie mebel

17 godz. temu

Na egzamin do Grójca

23 godz. temu

Słoneczko z roztańczoną

16/10/2017 20:14:40

Kupiłem sobie nowe okulary

15/10/2017 16:58:59

Renata Przemyk w mojej szkole

11/10/2017 16:15:37

Zwiedzanie wiosek

10/10/2017 18:13:42

Z siostrą nad wodą

09/10/2017 18:28:53

Wszystkie wpisy