A takie wakacyjne dla odmiany :)*.
Wiem było i jeszcz kilka razy pewnie będzie . :>
Od lewej Aś i Fili oraz ja pod Dżekim z mini dęboszkiem :)*
Fot. Pinia 
___
Popołudnie wielkimi krokami dochodzi końca.
co ja robiłam .. no nic ciekawego .
Poleniłam dupe i posuchałam muzyki .
Posiedzialam na kompie i z braku zajecia wziełam sie za naukę.
Za oknem pada deszcz. ehhh kisza.
Mam już prawie ogarnięta całą Biologię i do połowy zrobione notatki z chemi .
Za reszte wezme sie wieczorem .
Trzeba sie meczyć w niedziele ehh 
Bo zostawiam sobie wszystko z dnia na dzien i opuszczam treningi bo czasu nie mam .
Tak być nie moze :>
__
jej jutro zawody aaaaaaaaaaa .!
Pobutka jakoś o 5.45
Nie wiem o której wróce pewnie koło 15 no nie wiem .
kurcze do tego kostka mnie boli ałć ;x.
Mnie zawsze cos przed zawodami boli brr -,-
__
Dobra to ja kończe ..nie wiem co sie dzieje z tym pb -,-
wkurza mnie coraz bardziej .
To trzymać za nas kciuki .. jutro zdam relacje :P.
narazie dziubki
___
Koszykówka to nauka kochania bólu.
nic wiece nie trzeba dodać . Znowu wróce z wyplutymi płucami ,siniakami i zadrapaniami .
Normalnka :)*