dochodzę do wniosku, że ludzie to niezbyt inteligentne stworzenia.
tak na dobrą sprawę to czym jest człowiek?
niczym innym jak zwykłym zwierzęciem, które na drodze ewolucji
po prostu lepiej się rozwinęło od kota czy psa.
Homo Sapiens Sapiens... istota rozumna. Rozumna, ale nie rozumiejąca.
Niektórzy nie rozumieją chociażby prostego słowa 'nie'. Dlaczego?
Na to pytanie nie umiem sobie odpowiedzieć.
Mam tylko nadzieję, że znów nie popadnę w melancholijny i ponury nastrój
i nie skończę pisząc własną krwią smutne wiersze o niespełnionych nadziejach...
Nie znowu...
Zaczynam powoli uczyć się odróżniać prawdę od kłamstwa i chociaż to trudne wiem, że
wiele osób w moim otoczeniu okłamuje mnie, innych oraz siebie.
Czy pojęcie prawdy ma rację bytu w naszych czasach?
...
wpominając stare czasy grzebałam w stercie papierów i znalazłam to:
ballada o nieszczęśliwej miłości.
Ból.
Jest nie do zniesienia.
Jest silny,
Za silny
I wzrasta.
Przy każdym oddechu,
Przy każdym słowie,
Przy każdej myśli&
O Nim.
Tym jedynym.
Nigdy nie przestanie boleć
Me serce rozdarte,
Mój umysł otępiony,
Ma dusza zraniona.
Nigdy.
Aż do dnia,
W którym umrę,
W którym odejdę w niepamięć,
W którym zgaśnie mój płomień
By już nigdy nie zapłonąć.
Nóż błyśnie w ciemności
Srebrnym blaskiem odbije się w mym oku
Rozlegnie się krzyk potępieńczy
Lecz po chwili ucichnie.
I nie będzie już nic.
Nie będzie mnie.
Nie będzie smutku,
Nie będzie żalu,
Nie będzie miłości
Bo znikną uczucia.
I zniknie też ból.
I ja zniknę bez powrotu,
A moja dusza skryje się w mroku
Skryje się w cieniu.
I nikt mnie już nie odnajdzie.
Nikt nie zatęskni,
Nikt nie rozpłacze.
Na mym grobie nie zapłonie znicz
Nie uschną na nim kwiaty
Nie skapnie na niego łza
Jego
Tego mi najbliższego,
Tego ukochanego.
Spojrzy tylko
Ze smutkiem,
Z żalem,
Z litością.
I odejdzie do domu,
By już nigdy nie powrócić.
By o mnie zapomnieć.
Może kiedyś o mnie wspomni
Przeglądając stare zdjęcia
I pomyśli:
To Ona, ta która odebrała sobie nadzieję, szczęście i życie.
I będzie żył dalej.
Przewróci kartkę
I znowu zapomni
O mnie,
Swej najdroższej towarzyszce
W okrutnej podróży,
Którą jest życie.
I spojrzy raz jeszcze
Na twarz mą wesołą,
Z litością,
Ze smutkiem,
Z żalem,
Ale nie z miłością&
nie mam pojęcia co czułam i myślałam pisząc to kilka lat temu, ale teraz dostrzegam w tym kawałek siebie
i nieco mnie to niepokoi... dlaczego ludziom podobają się rzeczy straszne i smutne? dlaczego dopiero po jakiejś tragedii
potrafią docenić talent artysty?
Tak wiele pytań i brak odpowiedzi.
31/12/2008 16:29:18
30/12/2008 18:48:23
29/12/2008 21:18:51
29/12/2008 16:53:40
28/12/2008 18:48:16
28/12/2008 13:10:43
27/12/2008 18:24:49
27/12/2008 18:11:59
Wszystkie wpisykurna1991
comtelord
reggaenerative
ignisai
sandraa
givexmexhugxnyaax3
merygold
waterfalloftime
Wszyscy znajomi