Oto i jestem. Przyznaję się, photoblog mnie odrzucał przez ostatnie tygodnie/miesiące. Każde wejście na mją stronę powodowało, nadal powoduje, przywołanie zbyt wielu ciężkostrawnych emocji, które we mnie niezmiennie siedzą od dnia wyjazdu a nawet dni wcześniejszych. Jest łatwiej, kiedy stara sie nie pamiętać tak do końca za czym się tęskni, jak wyglądało zycie 'przed' i nie zastanawiać, jak będzie wyglądało 'po'.
Tutaj żyję inaczej. Jednocześnie jestem dużo bardziej samotna niż kiedykolwiek - bez rodziny, bez przyjaciół, bez wszystkich bliskich mi osób, które zostawiłam tak okropnie, przeogromnie daleko. Czuję się jakbym żyła na innej planecie, a nie kilkaset kilometrów od kraju. Z drugiej jednak strony mam Tomka, po którego musiałam taki kawał drogi przejechać/przelecieć. Moje życie przewróciło się do góry nogami.
Nie mieszkam już w Porstmouth - miasto marzeń, zauroczeń i zachwytów okazało się miastem braku możliwości, wyczerpało mnie finansowo, emocjonalnie i fizycznie więc zostałam stamtąd zabrana do miasta niespecjalnie zachwycającego, obładowanego w koszmarnych polaków [z wyjątkami] ale za to z pracą, która jest całkiem dobra i którą lubię i mam zamiar się jej trzymać na tyle kurczowo na ile pozwolą mi na to moje drobne, pozbawione paznokci dłonie.
Czy jestem szczęśliwa? Chyba jeszcze nie doszłam do tego etapu. Wciąż otrząsam się po ciężkich 3 miesiącach życia w moim exukochanym Ports i wciąż gdzieś tam w głowie tkwi m marzenie o powrocie do Mamy. Rozrośnięta do nibotycznych rozmiarów tęsknota za wszystkimi, ktorych zostawiłam w Polsce blokuje wiele z moich radosnych odczuć. Wiem natomiast, że nie jestem nieszczęśliwa. Już nie.
I to chyba tyle. bez szczegołów dotyczących życia codziennego, bez zbytniego wywnętrzniania sę [jest takie słowo czy właśnie je wymyśliłam? bo brzmi dziwnie.] Tylko tyle, żeby dac znać, że żyję, a nawet, że żyję jakotako i, że prawdopodobnie nie będę wracać na fbl. Nie czuję się z nim komfortowo już. Przynajmniej narazie.
Pozdrwienia z Southampton. Do zobaczenia.
_______________________________
05.12.2010. Portsmouth, Seafront z T.