Mam okropnie dużo do powiedzenia, ale jestem zbyt przerażona, żeby móc to z siebie wykrztusić.
wciąż i wciąż chodzi mi po głowie zdanie 'to jest mój sen.. ten sen przeraża mnie'.
to, o czym marzyłam, stało się nagle moim koszmarem. trochę potrwa, zanim oswoję się z myślą, że snucie odległych planów znalazło jednak odzwierciedlenie w rzeczywistości - obecnie uświadamiam sobie, że mnie to przerosło emocjonalnie. Ale podołam. A potem będę miała sto tysięcy niesamowitych wspomnień, które przywiozę ze sobą i z wypiekami na twarzy będę opowiadać je rodzinie.