Photoblog.pl

Załóż konto

SheoL 

2009/10/06   

Turbo - One Way

« następne   poprzednie »
Turbo - One Way

 

 

"This is - One Way
The only way
This is - One Way!"


Kilerski kawałek jak i cała płyta. Dawno, dawno temu pewien chłopiec o imieniu Wojtek, pod wpływem
zespołu Czerwono-Czarni postanowił zostać muzykiem. Konsekwencja w działaniu pozwoliła na spełnienie się
w legendzie polskiego metalu, zespole Turbo.


Nagrywali świetne płytki, aż zaczęło się coś psuć i w końcu Wojciech Hoffmann pozostał sam. To był rok 1992. Zaprosił kilku muzyków, z którymi nagrał album właściwie solowy, ale jednak pod szyldem Turbo. Tutaj zaczyna się historyjka albumu One Way. Ze względu na taki obieg sprawy, płyta ta uważana jest za bękarta - nie powinna brzmieć pod nazwą Turbo, bo to jest zupełnie inna bajka (albo koszmar dla niektórych). Muzyka na albumie "One Way" oscyluje wokół mocnego thrash metalu, graniczącym gdzie niegdzie z deathem. Może to się nie podobać, ponieważ zespół przyzwyczaił wszystkich do heavy/thrashu a tutaj taki bączek. Właściwie to typowe dla Turbo w tamtym czasie. Zespół znany był z tego, że podążał za trendami światowymi. Akurat wtedy nagrano One Way, który brzmiał równo, jednostajnie. Od początku do końca ciężko, poza jednym kawałkiem, który podchodził pod smutną balladę (Refuse To Live). Album na początku został wydany przez Carnage Records. Znajdowało się tam 9 utworów. W 2000r. Metal Mind Records wznowił album na cd, tylko że oprócz "One Way" upchnięto tam poprzedni album "Dead End". Przez taki zabieg usunięto wspomnianą wyżej balladę i intro. Niesłychane. Zupełnie jakby usunięto "Hit The Lights" z debiutu Metallicy, bo na płycie zabraknie miejsca na kawałki z drugiego albumu... Mamy rok 2009 i ponownie wydano album One Way tym razem jako osobna płytka w digipacku. Mało tego - oprócz obciętych wcześniej utworów dorzucono dodatkowe dwa, odrzucone wcześniej najprawdopodobniej przez pierwszego wydawcę. Album wskakuje o klasę wyżej. Tego trzeba posłuchać. Szkoda, że nie został nagrany pod inną nazwą niż Turbo - może wtedy zostałby doceniony przez fanów ciężkich brzmień.

Osobiście to jeden z najlepszych albumów jakie słyszałem, a że o gustach się nie dyskutuje, to pozostaje wam milczeć hehe. Macie tu jeszcze linki do tych dźwięków:

Turbo - Mental Alienation

Turbo - Disaster Area

 

 

1 komentarz
katewh - 07/10/2009 21:10:50
"mowa jest srebrem, a milczenie owiec" ;p

Najnowsze wpisy

Turbo - One Way

06/10/2009 15:49:28

Wilczy Pająk - Mech - Stos

13/07/2009 21:31:23

SABBAT (arch)

09/06/2009 16:40:20

BETRAYER  /  ARMAGEDON

02/06/2009 20:55:33

DECOLATE (arch)

14/05/2009 20:45:52

Koncert 001

05/03/2009 20:06:33

Początek  /  Angel Witch

10/02/2009 23:06:00