Photoblog.pl

Załóż konto

no more photos... 

2010/02/25   

chapter 6: on the deck

« następne   poprzednie »
chapter 6: on the deck
Powiększenie

...

on the deck

...

                                   Zbigniew Preisner - On The Deck LISTEN



my nightmares... chapter 6


"Dorastałem otoczony wielką miłością rodziców (a zwłaszcza Mamy, która trzymała mnie pod ciepłym skrzydełkiem z pierzastych cegiełek), przyswajając sobie uniwersalne "prawdy" o miłości, uczciwości i przyjaźni z książek Sienkiewicza i filmów o szlachetnym "harcerzu" Winnetou. W życiu okazały się jednak nierealne i mało skuteczne. Koledzy, przyjaciele, dziewczyny... kolejne cegły w murze.


Z dnia na dzień miłość robi się chłodna i sina jak skóra umierającego człowieka. Z nocy na noc wszystko staje się coraz większą rutyną. Jak wypełnić puste miejsca po wczorajszych emocjach? Czym zastąpić wspomnienia, które trzeba było zabić, żeby samemu przetrwać? Jak zbudować doskonalszy mur? Kupić sobie telefon komórkowy? Nowy telewizor? Odtwarzacz DVD? A może raz jeszcze spróbować komuś zaufać?

Hej ty, za murem, samotna, zziębnięta, roztrzęsiona. Czujesz mnie? Ktoś cię porzucił. Siedzisz ze słuchawką w ręku i płaczesz... a przecież nie powinnaś się poddawać bez walki. Przykładasz ucho do muru i nasłuchujesz, czy ktoś nie woła. Pomożesz mi nieść ciężar skamieniałej krwi? Otwórz swoje serce, tu będzie nasz dom. Przetrwamy razem, oddzielnie zginiemy.

Czysta fikcja! Mur jest już zbyt wysoki. Dawne rany i rozczarowania dławią spontaniczność, budzą podejrzenia. A w mózg wgryzają się robale - zaufani "przyjaciele" (dyplomaci i złodzieje). Parszywe ścierwniki żerujące na tym, co w nas umiera. Znów trzeba powyrzucać przez okno pamiątki. W murze była szczelina i wpełzł wąż. Już zapomniałaś, jak ratowałem ci życie? Wymazałaś z pamięci lawendę i róże? I teraz odchodzisz? Niech cię diabli! Nie potrzebuję niczyich objęć! Nie potrzebuję środków na uspokojenie. Nie potrzebuję rad przyjaciela. Ali in all he's just another prick... Rozszyfrowałem pismo na murze, choć trochę za późno. I nic już więcej nie chcę. Żegnaj, okrutny świecie. "


- Tomasz Beksiński (Tylko Rock 12/1999)


2 komentarze
bolka  - 26/02/2010 17:09:35
no tez sie ciesze ;*
trooskawa - 26/02/2010 1:27:26
powiem tak te zdjęcia sprawiają, że włączam rammsteina i kazika z wielką ochotą-trochę mroku i dużo rocka :)

Najnowsze wpisy

nawet.

17/04/2010 13:56:05

where is my mind?

26/03/2010 13:42:31

this is war.

07/03/2010 21:40:45

chapter 7: this is the end...

26/02/2010 19:00:56

chapter 6: on the deck

25/02/2010 23:31:46

chapter 5: she waits for me.

23/02/2010 22:15:37

chapter 4: how do you feel?

21/02/2010 22:48:46

chapter 3: i'll try to forget.

20/02/2010 16:07:16

Wszystkie wpisy