Uznaje się, że pozytywne myślenie sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi i zdrowsi. Jako dzieciom, kazano nam się uśmiechać i być radosnymi. Mieć miły wyraz twarzy. Jako dorosłym, każą nam patrzeć na pozytywne strony, robić lemoniadę i widzieć szklanki do połowy pełnymi. Czasami jednak rzeczywistość może stanąć na drodze naszym zdolnościom odgrywania szczęśliwych. Zdrowie może nawalić, partner może zdradzić, przyjaciele zawieść. W takich momentach, chcesz przestać udawać, zrzucić wszystkie maski i być sobą... Przestraszonym, nieszczęśliwym sobą.
Wiem, gdzie leży problem nadrzędny. I nie myślałam, że to będzie takie trudne . Bez względu jednak, jak trudne by to nie było, nie ma chodzenia na łatwiznę i trzeba temu stawić czoła. Im wcześniej, tym lepiej dla mnie. Całą trudność wykonania tego zadania stanowi fakt, że sama tego zrobić nie mogę.
Chciałabym uciec, choćby na pustynię. Chcę uciec, ale wiem, to minie.