I belong to you.
I cannot change it.
And I can never be the same.
15.03.2010
09:26
Podniosłam się z łóżka nawet nie wiem po co. Może dlatego, że boję się spać. Chociaż i tak nie spałam dziś prawie całą noc, po trzeciej zasnęłam na kilka minut, ale i tak przyszły mi z tego tylko koszmary, lub wręcz przeciwnie, sen z którego nie chciałam się budzić. Po obudzeniu i tak stał się koszmarem kiedy trzeba było skonfrontować go z rzeczywistością. Patrzę za okno, wszystko białe. Wszystko martwe. Jest tak cicho... Tak cholernie cicho jest teraz w moim życiu. Zupełnie bezdźwięcznie, jedyny dźwięk to odgłos pojedynczych kropli uderzającyh o parapet. Nie chce mi się nic, jeść, spać, wychodzić, mówić, żyć... Nie widzę w tym sensu. Nie, nie jestem silna, chciałabym by mnie już nie było. Wszystko mogę przetrwać, ale nie to. To jest za dużo... Przepraszam, musiałam gdzieś to z siebie wyrzucić. Wracam do łóżka, zakopię się w pościeli i będę udawać, że nie istnieje. Tudzież wracać do przeszłości. Chciałabym tam zostać. Chciałabym, by tamten sen się nie kończył. To mnie przerosło, może i jestem silna na powierzchni, ale wewnątrz zupełnie sobie nie radzę. Po co żyć, kiedy nie widzi sie sensu w niczym...?
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
Równo o 20:00 skończę 19 lat...
Nie obchodzę, nie mam już ani kalendarza, ani zegarka.