to zabawne... kiedy wyszlam z tej szkoly, zaczely mi sie przypominac rozne rzeczy. osoby, obrazy, zapachy... Ty kojarzysz mi sie z deszczem widzianym z perspektywy zamazanej szyby. kiedys padalo, a Ty chyba sie strasznie spieszyles, bo szybko wybiegles ze szkoly. o malo Cie nie potracilam, co zdarza mi sie nader czesto, gdy nie mam okularow^^ pamietam slad dloni, zastygajacy na chirurgicznej bieli klamek. (nigdy ich nie lubilam, bo klocily sie z zapachem kawy, ktory o siodmej rano wital wchodzacych.) zaskakujace, ze pamieta sie takie drobiazgi. ze kazdego bedzie sie pamietalo w inny sposob.