|
2010/03/15
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
Belgium
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Zagorzałą fanką sklepów Massimo Dutti jest moja serdeczna koleżanka z Turcji, Burcu (kto zgadnie, jak to się wymawia?). To Ona zaraziła mnie duttomanią. Na szczęście mamy te sklepy już w Warszawce, ale zamierzam w przyszłym tygodniu wpaść do tego lokalu powyżej na mały rekonesans - czy śliczna biała koszula na pewno kosztuje tyle samo euraków co złotówek. Ostatnim razem pstryknęłam fotkę i zamierzałam wrócić tam potem, ale potem jak zapewne pamiętacie nieco się zagubiłam
. Lotniskowe ceny w Massiomo zdecydowanie wyższe niż w Polsce.
A wiecie, że podobno Massimo Dutti to część koncernu, do którego należy również ZARA? Podobno to jedno i to samo, tylko w bardziej luksusowej wersji... Wolę MD. Podpisano: Ruda Paskudia, metkomanka.
Ghent, Belgium, 25.02.2009