Photoblog.pl

Załóż konto

co tu robić....

co tu robić....

Kolejny gorący dzień za oknem. Chociaż u mnie pogoda się troche pogorszyła, ale jak by mogło być zimno zresztą mamy sierpień. Ostatni miesiąc dla niektórych wakacji. Zastanawiam się jak to by fajnie było czasami wrócić i mieć te wakacje. Ten wolny czas, na nowe znajomości, niezapomniane przygody, czasami te nie przyjemne chwile a czasami te bardzo fajne i pełne radości. Dużo ludzi podczas wakacji poznaje swoją miłość, przyjaciół itp. Ale jestem tutaj z całkowicie innego powodu . Mamy już 6 sierpień kolejny dzień tej przerwy tego co się między nami wydarzyło nie da się opisać słowami, został tylko rany i blizny oraz wyrzucone chusteczki pełne łez gdzieś tam w koszu. A co pozostało jeszcze ? Wspomnienia których było mnóstwo, parę blizn na ciele, zdjęcia czy filmiki i może nadzieja że to jeszcze ma sens, że to jeszcze wróci, głupia wiara że to jeszcze wypali i będzie dobrze. Czemu głupia ? Sam nie wiem może to już nie ma sensu, każdej chwili rozważam za i przeciw. Ale czy się da walczyć? Rozmawiać jak wcześniej ? Spędzać tak samo czas czy przytulać ? Nigdy nie ma dwóch tych samych pocałunków ? Ale czy można wejść kolejny raz do tej samej rzeki ? Niby mówią że nie warto ryzykować że to nie ma przyszłości itp. Ale czemu ?! Jeśli się naprawdę czegoś chce i obie strony tego chcą to się da ! Ale co jeśli jedna z stron zmieniła się według jej na lepsze bo wróciło się do starych przyzwyczajeń itp. ? Ale takiej osoby nie poznałem. Wiecie co ? Miłość to czasami za mało. Oczywiście można powiedzieć że jest ona fundamentem dla związku. Bo w oparciu o nią można stworzyć zdrowy i pełen szczęścia związek. Bo jeśli nie ma się dla Partnera czasu czy też się go po prostu olewa to jak ? Tak samo trzeba ze sobą rozmawiać nawet gdy to nie jest proste i umieć czasami iść na kompromis. Innym razem starać się ! Zrezygnować z czegoś, czasami poświęcić się i własny honor. W związku ludzie mają być dla siebie wsparciem ! Zapewniać sobie poczucie bezpieczeństwa i mieć szacunek do was samych i do partnera/partnerki ! Wady ? Każdy je ma trzeba je tolerować i respektować i każdego dnia otwierać się z ciepłem na siebie ! Wiadomo zwłaszcza w takiej sytuacji jak ja to nie jest proste. Ale ludzie jeśli wam zależy na kimś kogo może tracicie lub straciliście w niedawnym czasie a czujecie że wasze serce na samo jej/jego nazwisko mało nie wyłamie wam żeber To walczcie. ! Nie wierze że można się poddać. Bez walki bez poświęcenia nie ma wygranej ! Więc albo rybki albo akwarium. Nigdy nie ma łatwo może mam tylko 23 lata i co ja wiem. Ale uwierzcie nigdy nie jest łatwo, życie nie jest beztroskie i na każdym kroku podstawia nam kłody! Ale warto wstać otrzepać się, uśmiechnąć i walczyć ! Chociaż czasami wydaje się że to nie ma sensu ! Czy też zaufania że to wróci i ze będzie dobrze Walcz ! Pokaż ze potrafisz że ci zależy. Ja tak postanowiłem choćbym dał się zrównać z ziemią wyzywać od idiotów i debili nie dam się tak łatwo jak to mówią póki serce wierzy i czuje trzeba walczyć ! póki piłka w grze ! Nic nie jest przesądzone ! Ja postanowiłęm walczyć chociaż moim zdaniem sytuacja jest na prawde beznadziejna chociaż praktycznie każda rozmowa czy pisanie z sobą to kłótnia chuj nie poddaje się idziemy dalej może wreszcie zaskoczy ! I tego wam życzę ! Bądźcie uparci ! I dąż do celu ! Ja tak postanowiłem! Przejadę się na tym ? Nie wiem będzie co będzie ale wiem że bez starań nic się nie da odbudować &.

dom nad rozlewiskiem...

dom nad rozlewiskiem...

Witajcie. 

 

Dalej kolejna przerwa w pisaniu spowodowana coraz większym brakiem czasu i coraz gorzej mi idzie to pisanie ale staram sie do was wracać. Co u mnie Lepiej ostatnio dużo sie działo przez co dużo się pozmieniało. Ale zacznijmy po kolei. 

Na samym początku chciałbym  przypomnieć że dalej trafiały nam się kłótnie które nas pogrzebały i to dość poważnie. Nasz związek sie sypał na naszych oczach. Jak zamek z piasku na ostrym wietrze albo po  wielkiej ulewie. Dużo złości, niepotrzebnych wymian słów i myśli. Można powiedzieć że nasz związek prawie uległ samozniszczeniu przez nas samych. Co głupia zazdrość, brak zaufania i kontrolowanie zrobiło z nim. Normalnie masakra. Od tamtego czasu postanowiłem wprowadzić zmiany. By ratować nasz związek jeśli siętylko jeszcze da. Bo twoje słowa mnei przeraziły jak szlak. Mam nadzieję że ta dość długa rozmowa i wprowadzone zmiany zdążą uratować to co powstało 1.czerwca 2016 roku. Skarbie już nie długo minie nam rok. Ja nie wiem jak byśmy sie teraz rozstali jak bym ja to przeżył. Było by ciężko może już by mnie nie było na tym świecie. Sam nie wiem. Ale wiem jedno.  Nie poddam sie tak bez walki. Nie pisze może jakoś przekonująco no niestety Mateusz się wypalił i nie umie już pisać niestety. Mam pełno pretensji do siebie do nas że potrafiliśmy to tak zjebać. Bo inaczej tego nie nazwę. Zjebaliśmy na całej lini. Nie tylko Ja ale też Ty !. Chociaż wiem że więcej złego leży po mojej stronie więcej tego co sie zjebało należy niestety do mnie. Niestety bo nawet nie wiesz jakie mi głupio i jak bardzo boje się że jednak tego czegoś, tej iskry nie odbudujemy i jak ja z  tym będę żył. Nie da sie normalnie się nie da ! :(  Ale postanowiliśmy spróbować kolejny raz po stercie kłótni, wyzwisk, zazdrości. Postanowiliśmy ostatni raz definitywnie spróbować. Wprowadzam pełno zmian dla ciebie, nie wnikam z kim piszesz, próbuje panować nad swoimi nerwami, nie być taki chaotyczny nerwowy, zazdrosny. Jeszcze zostało wiele wad jak przeklinanie do każdego. Co jest ochydne aż mi samemu wstyd ale ja nad tym nie panuję niestety. W pracy dużo się przeklina u mnie w domu też to i ja klne jak szewc. Ale lecimy dalej, Pamiętasz jak mówiłem ci że chcę by była moją żoną ? że chciałbym mieć cię jakożonę, potem mamusie moich dzieci. Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciał by to już się zdarzyło. Byś wyszła za mnie nawet zwykły cywilny ślub nawet po kryjomu bo nie każdy musiałby wiedzieć. Potem zamieszkać razem. Ty byś skończyła szkołę a potem pomyślelibyśmy o naszym wspaniałym synu czy córce. Chciałbym byś nosiła moje nazwisko Karolina R. ale ż to cudownie brzmi. Może myślisz że za szybko, że mamy jeszcze mnóstwo czasu. Ale ja wiem czuję to w sobie że jest to odpowiedni moment. Na Ślub, wspólny wyjazd, wspólny zarobek. Współne mieszkanie i nasz wspaniały oowc miłości czyli Bobasek.! Znając życie będzie miał twoją słodką urodę, te niebieskie oczy i będzie bardzo mądry jak ty :P a po mnie to będzie miał tylko nosek. I chęć pakowania się w kłopoty hehe :*. Dzisiaj jak mnie wkręciłaś że jesteś w 3 tygodniu ciąży. W moim życiu tak jakby coś sie stało, jak cios prosto w twarz. I ten zaciesz oraz płacz. Pierwszy raz płakałem z szczęścia takiego prawdziwego szcześcia i radości. Skakałem jak głupi chociaż byłem w pracy w delegacji. Ale ucieszony jak głupek byłem. Nie wiem inni myśleli "Kurde no wariat". Ale tak bardzo cieszyłem się. Z tego że będę ojcem. najlepszym ojcem na świecie nie ma innego wyjścia. Tak bardzo sie cieszyłem że moje marzenia się spełniają. A to wszystko dzięki tobie. Dlaczego ? Bo moje serce jest w całości oddane w twoje ręce. A twoje dłonie to najlepsze schronienie dla niego. Dlaczego. Bo taką miłością nikt nigdy mnie już nie obdarzy. Nie da się bardziej i lepiej kochać. Ty jesteś przykładem ideału miłości czułości wrażliwości i prawdziwej kobiecości. Inne kobiety ci mogą tylko pozazdrościć. Tego jaka jesteś. I Jak bardzo można się w tobie zakochać. Nor,alnie od Pierwszego Wejrzenia. I do tamtego czasu planowałem nad naszą przyszłością. Wspólny cywilny ślub, wyjazd gdzieś na 2/3 dni zaraz po nim i wspólne spędzanie czasu. A potem. Potem będziemy najlepszymi rodzicami na świecie. Już się nie mogę doczekać jak będę kładł głowe na twoim podniesionym brzuszku ciążowym. Jak pierwszy raz poczuje jak się rusza. Jak kopie (będzie dobry piłkarz po tacie). Jak będę mógł go potrzymać po poorodzie, jak będe mógł go przewinąć przytulić spać przy nim albo razem z nim. Jak powie pierwsze słowa, Jak razem bedziemy chodzić na spacery. Jak pierwszy raz się do nas uśmeichnie czy przytuli. Marzenie każdego dorosłego mężczyzny mieć super dzieciaki i super kobietę przy sobie. Bo dla nich warto żyć. I takie jest moje małe marzenie. Coraz bliżej spełnienia. Oby tylko wszystko poszło tak jak planujemy. A będę najszczesliwszym człowiekiem na ziemi. Nie wazne czy zarabiam dużo czy mało czy jestem zmasakrowany po pracy czy nie. Ale będę miał dla kogo żyć. Bo tylko ty mnie trzymasz przy życiu. Ty i twoja miłość. Daj mi tylko pozwolenie na to wszystko co planuje. Może to troche szalone i zwariowane czy niezbyt dorosłe. Ale jan ie wytrzymam dłużej. Chcę być już twoim mężem. Którego całujesz na dzień dobry czy na dobranoc. Dlatego skarbie mój najpiękniejszy, daj mi rękę a poprowadzę cię przez żcie, może zwariowane bo wszystko tak szybko. Ale jestem pewien uczuć do ciebie. I Chcę Być z Tobą Na Zawsze ! <3

 

liczysz się tylko ty.

liczysz się tylko ty.

Chwila przerwy od pisania, dużo się działo ostatnio, niezbyt przyjemnych chwil, kolejna kłótnia, kolejne rany na jej sercu spowodowane moimi słowami, kolejny raz przesadzam. Zazdrość to dobra cecha ale jeśli jest ona opanowana i w granicach rozsądku. Ale w moim wypadku tego rozsądku zabrakło. Padło wiele słów i nie ważne że z nerwów czy nie ale padły. Padły nieprzyjemne słowa i krzywdzące tak krzywdzące że straciła do mnie zaufanie. Sam z własnej winy straciłem jej blask w oku, który jeszcze nie tak dawno widziałem. Ten żar który żarzył się tylko dla mnie. Teraz jedyne co zobaczyłem, to ból cierpienie, nienawiść do mojej osoby i te podkrążone oczy, które wylały mnóstwo łez. Wcześniejszej nocy. Samo to że nie potrafiła mi spojrzeć w oczy mówi to jak bardzo ją zraniłem. Ale nie wiem czym sobie zasłużyłem na to by mi wybaczyła. Chociaż wiem że nie zaufa mi i będzie się obawiać o to czy dalej nie wystrzelę złością i tą agresją. Czuję się jakby się mnie bała. Z resztą sam jej się nie dziwię. Ale zaskoczyła mnie tą decyzją że potrafiła mi wybaczyć. Bo ja już myślałem że to koniec. Że to już tyle. Nawet nie wiesz skarbie jak się tego obawiałem. Jak ja będę mógł spojrzeć w lustro na samego siebie i żyć z świadomością że straciłem moją ukochaną kobietę. Pisałem ze dam ci spokój że odejdę w zapomnienie. Nie dałbym rady. Wolałbym się zabić niż odsunąć się tak od ciebie i dalej nie walczyć. Chociaż już nie pierwszy raz cię zraniłem i już nie pierwszy raz zawiodłem zrozum wiem że popełniam karygodne błędy inna dziewczyna by mi tego nie wybaczyła. Ale Kocham Cię!. Wiem że nie zasługuje nawet na twoje spojrzenie, twój uśmiech po tym co zrobiłem. Ale ty mi wybaczyłaś wiem i widać to było jak trudno było ci podjąć tą decyzję bo zjebałem więcej rzeczy niż chyba każdy wcześniej przede mną. Ale też dziękuję ci. Bo widać jak bardzo mnie kochasz. Że ci na mnie zależy pomimo moich co chwila błędów niewybaczalnych błędów. Ja już byłem przygotowany na najgorsze szczerze skarbie już myślałem że powiesz że nie chcesz mnie znać bym spadał . Nikt cię tak nie skrzywdził słowami jak ja. Ale potrafiłaś mi wybaczyć. Pisząc to teraz lecą mi łzy, łzy szczęścia i łzy smutku że tak postąpiłem. Nie potrafię tego wytłumaczyć co w mnie wstąpiło. Ale wiem że to się nie powtórzy chcę się zmienić mam nadzieję że lekarze mi jakoś pomogą zwłaszcza psycholog. Bo te napady agresji są coraz gorszę. A nawet jeśli się wkurzę i to tak porządne to nie będę jej wyładowywał na tobie bo to był najgorszy błąd z mojej strony nawet nie wiesz jak mi głupio będzie przez najbliższe tygodnie patrzyć na ciebie  po tym co ci zrobiłem. A kończąc jeśli dalej będzie jakiś napad agresji to wyładuje się na sobie jakiejś rzeczy czy fizycznie się wyładuje. Ale nie tak byś ty to widziała i  bym musiał dalej patrzeć na twoje łzy. Chciałem ci tym jakby listem podziękować za to co zrobiłaś dla mnie. Nawet dziś nie mogę uwierzyć że dałaś mi szansę po tym wszystkim. Nadal bije się po policzkach i próbuje patrzeć w lustro czy to nie jest sen. Ale jak pisze z tobą to już wiem że nie jest to sen. Tylko prawda że wróciłaś do mnie i nadal mnie kochasz może już nie tak jak wcześniej bo sam zajebałem tyle sytuacji że na pewno nie jest już to ta sama miłość tak mocna jak wcześniej. Ale wiem że uda nam się to odbudować. Odbudować cegiełka po cegiełce. Wiem że musze o siebie od nowa zawalczyć o nasze wspólne plany i nasz związek. I wiesz jakie mam plany na nasze życie. A to że zaczniemy od nowa to tylko mnie wzmocni bo odnowimy sobie to uczucie które przez to wszystko na pewno troche wygasło na pewno mi przyznasz rację. Ale teraz mam szansę  to odbudować i zbudować to jeszcze lepiej na twardym i mocnym fundamencie wiary i zaufania do siebie. Oraz miłości nie buziaków, przytulania czy kochania się. Chociaż to jest bardzo ważne w związku. Ale na szczerości, prawdzie, zaufaniu, i wyrzeczeniu się tego co przynosiło ból nam ! Wiem że jesteśmy w stanie tego dokonać bo jesteśmy mocni razem. Już nie raz pokazaliśmy że co by się nie działo to nic nas nie rozłączyło że potrafiliśmy o siebie walczyć jak nie ja to potem ty ! Ale potrafiliśmy i nadal wiem że potrafimy. Na pewno nie będzie łatwo jeszcze nie raz będziemy się kłócić nie padną już takie słowa jak wtedy ale będą takie sprzeczki, kłótnie, małe zatargi. Ale to też jest potrzebne w związku bo potem ludzie po chwilach ciszy i odosobnienia od siebie nie potrafią wytrzymać i wiem że ja zawsze wyciągnę rękę pierwszy i wiem że sobie wybaczymy i będziemy się starać jeszcze bardziej i mocniej. A wiesz skąd to wiem ? Bo już wtedy na tej ławce nad zalewem zobaczyłem jak na mnie patrzysz. Miałaś to coś w tych oczach co mnie zaczarowało. To było jak czar rzucony na mnie. Widziałem ze chcesz tego co teraz mamy. Chcesz Nas jako związku jako ludzi wspierających się w kiepskich chwilach kłócących się ale też i kochających całym sercem. Chociaż wiem że wtedy jeszcze nie byłaś pewna tego czy będziemy razem. Ale widziałem to coś w twoich oczach i w tym jak mnie przytuliłaś. A ten pierwszy pocałunek nie zapomnę go do końca życia. Nie marzyłem nawet że mnie przytulisz a ty pocałowałaś mnie i to tak mocno i namiętnie. Może i lepiej że teraz mnie nie widzisz bo łzy powoli spływają mi po policzkach ale to nie są łzy smutku bólu. To Są Łzy Szczęścia. Bo Mam najlepszą Kobietę Na ziemi Najlepszą Narzeczoną i Wiem że Taka Kobieta Jak TY trafia się tylko raz. Dziękuję skarbie <3

wszystko sie zmienia

wszystko sie zmienia

1 luty 2017 roku nasz kolejny bo już 9 miesiąc razem. Chwila pełna euforii, dalszych marzeń wraz z moją Kochaną Karoliną. Więcej wyzwiań przed naszym związkiem, i wyrzeczeń. Miał to być nasz dzień kolejny nasz dziec po tym jak wszystko już się nam zaczęło układać. Po tych wszystkich poczatkowych kłoniach rozterkach które przeżyliśmy miało być już dobrze. I było już dłuższy okres. Ale znając mnie nie mogło to długo twrać. Wczorajsz dzień był chyba najgorszy jaki mógł nam sie przytrafić. Wiem to już tylko twój były chłopak, już nic nie znaczy, a to że ja go nie nawidze za to jak cię potraktował i za to jak mi namieszał odbiło się na tobie. Potraktowałem cię jak przedmiot którym zacząłem tłuc o ścianę. Całą tą nienawiść złość i zdenerwowanie wyrzuciłem na ciebie. To było bezczelne i w ogóle nie powinno do tego dojść. Wczoraj to była jakaś kumulacja jak nie moje zdrowie to potem nasza kłótnia.. Kłótnia ? nie to nie była kłótnia to było moje pretensje wylewane na ciebie zbyt mocno i zbyt agresywnie. Tak sie zbierało i zbierało aż wreszcie wybuchłem. Do tego w ogóle nie powinno dojść w ogóle nie powinno być nawet jednego głupiego słowa spowodowane tym człowiekiem który tyle czasu psuł mi krew podczas naszego związku. Ale to nie tłumaczy mojej decyzji i mojego postępowania. To wszystko to była przesada i to zbyt wielka. Dałaś mi już nie raz kredyt zaufania bo moje zachowanie nie raz było karygodne. Ale chyba się już ten kredyt skończył. Nie wiem nasza przyszłość leży przede wszystkim w twoich rękach. Ale wiesz ze moje serce jest tylko twoje. Chociaż sam już nie wiem czy zasługuje nawet na twój uśmiech czy spojrzenie. Została mi tylko wiara. W to że jednak uratujesz nas. Nie chce obiecywać zmiany czy przepraszać bo to jest bez sensu. Nie chcę nic obiecywać bo pewnie i tak nie dotrzymałbym tego. Ale wiedz jedno Kocham cię ufam ci. I nadal chcę być z tobą. ! Ale jak podejmiesz inną decyzję zrozumiem. Nie wiem czy ja się z nią pogodze. Ale sam sobie na to zasłużyłem i sam z tym cierpieniem zostanę. Ale wiedz żę zawsze możesz na mnie liczyć jak tylko dam radę przełknąć ten ból związany z stratą ciebie. Ale zrobie to dla ciebie i nie odwale żadnej  głupoty. Chociaż nawet jak nie będziemy razem to i tak serce moje będzie oddane tobie. Kocham Cię Twój Na Zawsze.

 

Ten wspaniały czas.

Ten wspaniały czas.

16 styczeń, za oknem śnieg i słoneczko, które rozświetla naszą okolicę, dużo się ostatnio dzieje i dużo się zmieniło. Na lepsze ? No pewnie. Coraz więcej chwil które na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Kochana Kobieta z którą już zleciało 8 miesięcy. I z Nią jest całkowicie inaczej niż z kimkolwiek wcześniej. Dostaję to czego wcześniej nikt mi nie dał. Prawdziwą szczerą miłość. Pewność że nigdy mnie nie opuści. Troskę z Jej strony, czasami aż nadmierną, ale to jest jeszcze piękniejsze. Teraz gdy To piszę mam uśmiech na twarzy. Wiecie dlaczego ? Bo myślę właśnie o Niej. O tych wspólnych dobrych i złych chwilach które umocniły naszą miłość i pragnienie siebie. W ciągu paru tygodni oddałem Ci wszystko. I każdego dnia daję coraz więcej. Wiem że czasami masz mnie dość mojej przesadnej zazdrości, mojej nadopiekuńczości. Ale to wszystko dlatego że Cię Kocham. Każdego dnia chcę Ciebie Więcej! Pragnę cię każdego dnia bardziej i bardziej. I to nigdy mi się nie znudzi. Miłość nie może się znudzić. Nie można się odkochać mając taki skarb jak Ty ! Chociaż czasami się kłócimy o byle głupotę, to ja wiem, że jesteśmy dla siebie stworzeni. W ciągu tych 8 miesięcy otrzymałem od Ciebie więcej niż tylko miłość. Otrzymałem całą Ciebie. Najwspanialszą niebieskooką średniego wzrostu kobietę o wspaniałej sylwetce i cudownym uśmiechu, którym mnie zarażasz, Wystarczy że do mnie napiszesz, że usłyszę Cię w słuchawce telefonu, że Cię zobaczę. A normalnie dostaję orgazmu. Ale nie takiego erotycznego. Ale to jest orgazm euforii szczęścia. Moje serducho na twój widok mało nie wyskoczy mi z klatki piersiowej by położyć się na twoich dłoniach i powiedzieć Jestem tylko twój na zawsze aż do śmierci ! Będę Cię Kochał z wszystkich sił ! Pragnę Cię Skarbie ! Nawet może nie wiecie jakie to uczucie. Ale to jest taka euforia że nie można się powstrzymać. Uwielbiam cię słuchać, patrzeć jak się wygłupiasz, jak się uśmiechasz, to jak mnie całujesz a robisz to naprawdę CUDOWNIE. Nie wiem czy ktoś potrafi tak Rewelacyjnie  całować jak ty. A twoje spojrzenie& Aż się czerwienie jak patrzysz mi w oczy, Na twojej twarzy pojawia się uśmiech ten szczery uśmiech i te podniesione policzki, które nazwałem pysie one są cudowne ! Ale najważniejsze i najpiękniejsze jest w Tobie Twoje Serce! Jest czymś wyjątkowym co sprawia że Jesteś tak uczuciowa, tak wrażliwa, i tak kochana! Uwielbiam jak śpisz przy mnie wtulona. Słuchać jak bije twoje serce! Pamiętaj skarbie chociaż dzieli nas te 19 kilometrów sercem i duchem jestem przy Tobie! Nigdy nie będę żałował tej decyzji jak cię zaczepiłem na Facebooku jak się pierwszy raz spotkaliśmy. Od razu jak Cię tylko zobaczyłem moje serce powiedziało To jest ta jedyna! I walczyłem nie zwlekając ani sekundy. Nie patrząc na to czy się zgodzisz być z mną czy nie. Po prostu chciałem cię przytulić pocałować i powiedzieć Zostań z mną na zawsze A jak już powiedziałaś Tak że będziesz z mną & To był najpiękniejszy dzień w moim życiu. Na początku się martwiłem że mnie nie zechcesz a tu taki prezent od losu. Od tamtego czasu zmieniłaś mnie niewyobrażalnie. Stałem się bardziej pozytywnym i lepiej nastawionym człowiekiem. Bo wiem że mam dla kogo żyć, oddychać, pracować. A co jest najważniejsze ? Pokochałaś mnie za to jaki jestem, a nie za to jak się ubieram czy jakim samochodem się wożę. Pokochałaś mnie tak szybko tak niewyobrażalnie mocno. Początkiem stycznia musiałem to zrobić. Zabrałem cię do Łańcuta. Niczego się nie spodziewając bo nie chciałem ci nic zbytnio mówić. Pamiętam w parku w tej pięknie oświetlonej alejce przed Zamkiem w Łańcucie. Przytuliłem cię pocałowałem, Aż naglę uklęknąłem i zapytałem Czy będziesz moją Ukochaną Żoną, Na zawszę ! Aż do śmierci. Twoja mina, to jak cię zaskoczyłem, I to jak się zgodziłaś a ja już miałem skakać z radości, Ale wolałem Cię przytulić, ale ty mnie wyprzedziłaś. Jeszcze dobrze nie założyłem pierścionka na odpowiedni palec a Ty mnie tak mocno ale to mocno przytuliłaś. I nie puszczałaś przez dobre kilkanaście minut. Chociaż na polu był tak Straszny mróz. I ta radość w twoich oczach, oraz zaskoczenie były tak cudowne. Mam nadzieję że kolejne miesiące, lata, upłyną tak wspaniale jak te 8 miesięcy, w których pomimo przeciwności losu i ludzi daliśmy radę !



Na koniec chciałem Ci powiedzieć że Bardzo ale to Bardzo Najmocniej na świecie Cię Kocham! I błagam nie zmieniaj się nigdy. Bo pokochałem Cię taką jaką jesteś! Cudowną kobietą o wspaniałym uśmiechu i tych cudownych błękitnych jak niebo Oczach ! Zwariowaną, Opiekuńczą, Zazdrosną, Wspaniałą i Najpiękniejszą Kobietą Mojego Życia. Kocham Cię Każdego Dnia Coraz Mocniej i Bardziej! Po Prostu Na Zawsze Skarbie ! <3

wspaniałych chwil czas.

wspaniałych chwil czas.

Witajcie.

Dawno mnie tu nie było. Kolejna przerwa związana z pracą i czasem spędzanym z moją ukochaną kobietą. Kolejny miesiąc mija. Kolejne chwile spędzane razem. Wspólne wypady. Wspólne wieczory, wspólne wygłupy. Ale wiecie co ostatnio było najlepsze? Że wreszcie poznała moją rodzinę. Wspólne pogawętki z moja mamą. Z moim tatą wujkiem,babcią. Wszystko to jednego dnia. Pamiętam jak bardzo bałaś się tego momentu. Ale szybko ten strach minął. Cieszy mnie bardzo że wreszcie przekonałaś się do mojej rodzinki. Ale cieszy mnie fakt że coraz lepiej się dogadujemy. Każdego dnia spędzamy więcej czasu, mamy więcej tematów do rozmów, więcej wspólnych chwil, i coraz mniej kłótni. A jeśli jakaś się pojawi to szybko potrafimy sie pogodzić i tak jakby jej nie było. Już niedługo skarbie twoj więlki dzień ! 29 Grudnia ! Twoje 18-ste urodziny. I chciałbym ci coś napisać z tej okazji. Moja największa gwiazdeczko, Moja królowo. Chciałem ci życzyć dużo zdrowia, by cie główka tak nie bolała, byś po pici alko nigdy nie miała kaca. Byś zawsze była z mnie zadowolona. Bym spełniał dalej twoje Marzenia. Bym ci dawał szczęście każdego dnia. I byś była najszczęśliwszą kobietą na Ziemi. Byś zdała prawko i się woziła zajebistą furą. By na twojej twarzy pojawiałsię uśmiech, i radość. Taka jaką widze każdego dnia przy tobie. Jesteś na prawde wyjątkową kobietą. Która zasługuje na mnóstwo szcześcia. ! Dajesz tyle nadziei, radości i miłości co nikt innny. Jesteś wspaniała, urocza, troskliwa, bardzo mądra i zwariowana. A zarazem bardzo zboczona i tylko moja. Chciałbym ci też życzyć jak najwięcej radości z mnie. Bym dalej robił ci niespodzianki i sprawiał na twojej twarzy uśmiech. Bym mógł też spędzać z tobą wyjątkowe chwile. Byś została moją narzeczoną, potem żoną, a następnie matką moich dzieci. Chcę ci też życzyć spęłnienia twoich marzeń. O które razem powalczymy i zobaczysz że się spełnią. ! A teraz chciałbym ci coś powiedzieć. 

Bardzo Cię Kocham i Dziękuję za każdy z tych 7 miesięcy razem. Ten czas był dla mnie najlepszym okresem w moim życiu. Nawet nie wiesz jak wiele radości potrafisz dać swoją miłością. Jak wiele twoje czyny i słowa dla mnie znaczą. Jak wiele radości sprawia każda chwila z tobą, czy nawet te parenaście kilometrów od siebie. Ale pisząc sms-y czy na fejsie, czy dzwoniąć sprawiasz mi wielką radość i uśmiech na twarzy. Przy tobie czuję się wyjątkowy. Kochany. Radosny. NA prawdę szcześliwy! Nikt mi wcześniej nie dał tego wszystkiego. Nikt. A ty zrobiłaś to w parenaście minut. Sprawiłaś że moje serce się otworzyło. Że chciało zaryzykować i pokochać. I Jest teraz Szczęśliwe. Dziękuję ci za kazdy dzień, każdy wieczór, każdą chwilę razem. Przy tobie czuje się wyjątkowo. I w te twoje urodziny jak będę przy tobie to ja sprawie że będziesz Księżniczką na czerwonym dywanie. Która będzie najważniejsza dla mnie ! Mam nadzieję ze jak pomyslisz życzenie i zdmuchniesz świeczki. To twoje marzenia się spełnią. Że ja w nich będę uczestniczył i że razem damy radę. Jak już nie raz pokazaliśmy pomimo przeciwności losu że damy radę. Że nawet śmierć nas nie rozłączy. I daliśmy ! Teraz Jak wiem że wkraczasz w dorosłość, że będziesz już pełnoletnia i odpowiedzialna. Chciałbym by ta dorosłość była dla ciebie łatwiejsza. Każdego dnia trzymam kciuki by było ci lepiej. Byś wiedziała że masz w mnie wsparcie.! Dziękuję że Jesteś ! Bo dzięki tobie jestem SZCZĘŚLIWY !!! Wcześniej nie wiedziałem nawet co to znaczy być szczęśliwy. A ty pokazałaś mi nadzieję. Dałaś mi wiarę. Na to że da się być szczęśliwym i zakochanym. Dlatego pisząc ten tekst. Chciałbym ci podziękować i pogratulować. Że jesteś już pełnoletnia że potrafisz uratować człowieka. I dać mu wiarę nadzieję i  to co najwazniejsze w życiu. Swoje Serce i Miłość. 


Czysta miłość, czysta namiętność i wspólne NASZE życie. To uczucie którym ją darzę jest tak mocne tak wielkie. Po prostu jest moim największym szczęściem. Jej oczy są dla mnie najwspanialsze ten ich błękit który sprawia że każdego dnia widze jeszcze większy sens naszego życia. Zabiłaby za mnie zamordowałbym za nią ! Kocham Cię Skarbie. I niech to trwa, nigdy się nie kończy ! Pamiętaj Skarbie Nawet Śmierć Nas Nie Rozłączy <3

Kocham Cię Karolcia ;* <3

zazdrość..

zazdrość..

Witajcie.


Często piszę o miłości o tym jak mi się układa ale dzisiaj chciałbym podjąć się innego tematu, z którym się też borykam i to bardzo często o czym mowa ? o zazdrości.

 

Każdy ma inną definicję zazdrości, dla jednych jest to zazdrość o dobra materialne sąsiadów, znajomych, dla innych jest to subiektywne poczucie zagrożenia własnej wartości - im gorzej myślimy o sobie pod względem emocjonalnym, intelektualnym czy nawet seksualnym tym bardziej jesteśmy zazdrośni o partnera z którym chcemy przeżyć resztę naszego życia. Po drugie mówimy o subiektywnym poczuciu zagrożenia szans istnienia danego związku, gdzie zazdrość jest swoistą strategią do radzenia sobie z niewiernością partnera lub ewentualnym opuszczeniu związku. Tak piszą w książkach na forach itp.

Dla mnie zazdrość jest całkiem inaczej postrzegana. Stało się to jakiś czas temu gdy przeżyłem pierwszy poważny związek wszystko było ok. Moja ex miała kumpli przyjaciół znajomych. Ale istniało coś takiego jak zaufanie. Nikt nikomu nic nie zabraniał. Wychodzenia z właśnie wyżej wymienionymi ludzmi napotkanymi lub którzy są już dłuższy czas w naszym życiu obecni. Ok wszystko fajnie pięknie aż do pewnego momentu. Zaczęły się pomiędzy nami spory kłótnie o głupoty. I wtedy pojawił się pewien gość, który jak ona to nazwała pomagał jej gdy my mieliśmy gorsze chwile. Ok rozumiem pisali rozmawiali wiadomo lepiej się komuś wygadać niż dusić w sobie coś co nas gnębi. Nie podejrzewałem że ta "przyjacielska rada" zamieni się w to czego nikt nie chce przeżyć. Zdrady. W naszych czasach 21 wieku coraz częściej ludzie borykają się z problemem zdrady dla jednych jest to błachostka bo nie widzą w tym problemu dla innych życiowy upadek. Czasami prowadzący do różnych nieprzyjemnych chwil związanych z zdradą. Ale czy tak na prawde musi być. Pierwszy raz poczułem na własnej skórze jak to jest jak ktoś kogo kochasz komu oddajesz swój czas któremu dajesz prezenty spędzasz każdą wolną chwilę starasz się pomagasz. A ta osoba w ramach podziękowania tak ci się odwdzięcza. I ten początkowy szok i pytanie dlaczego? Przewaznie zwalamy winę na siebie. Że widocnzie zrobiliśmy coś źle za mało się staraliśmy może byliśmy nie tacy jak nasz partner tego oczekuję. Następnie przychodzą te gorsze chwile, jedni wolą pić by zapomnieć, inni ćpać czy jarać, ale większość osób które znam wybiera najgorszy z możliwych sposobów. Okaleczani się lub próba samobójcza. Pewnie zaraz pojawią się tzw "hejty" jak można się krzywdzić lub zabić się. No widocznie można. Nie każdy ma mocną psychikę i nie każdy potrafi mieć przysłowiowo "wyjebane" po tym co sie stało. Teraz siedząc paląc cygara i pisząć tą notke sam mogę wam powiedzieć że zrobiłem sobie parę krzywd w życiu. Nie ma co ukrywać przecież każdy popełnia błędy. Od tamtego czasu zazdrość moja była potężna bałem się wiązać z kimkolwiek. W moim życiu krążyło kilka kobiet które wiadomo no podobały mi się, one sie starały ale jakoś bałem się im zaufać i doprowadzić się do związku. Aż pewnego dnia pomyślałem ilez mozna trzeba wreszcie wyjść z tego gówna i zacząć żyć. Zaczęły się imprezy picie jak to każdy młody człowiek potrzebował się rozerwać. Aż pewnego dnia poczułem to coś do tej właściwej kobiety moim zdaniem. Tak to jest właśnie ta kobieta o której czytacie pod innymi moimi postami. Ale wiecie co jest najgorsze. Ufam jej kocham ją ale jestem zbyt zazdrosny. Przesadnie zazdrosny. Wszystko przez tą spierniczoną przeszłość która nade mną wisi. Cały czas mam obawy, Ale probuje z nimi walczyć chociaz czasami jest bardzo ale to bardzo ciężko. Karolina sama dobrze o tym wiem nie raz sie o to kłóciliśmy i sprzeczaliśmy. Ale wiecie co było moim najlepszym wyborem ? Wybaczenie... Było ciężko ale czasami trzeba potrafić komuś wybaczyć. Kazdy popełnia błędy chociaz ludzie mówią że jeśli ktoś raz cię zdradził lub zranił zrobi to prędzej czy później. A ja wam odpowiem na to - Mylicie się. Od czasu wybaczenia zdarzały nam się sprzeczki, konfilkty. Nie raz przez nie robiłem głupoty za które cię bardzo ale to bardzo przepraszam. Ale od czasu gdy wybaczyłem moim zdaniem nasza miłość się bardziej zawiązała. Nasz związek jest bardziej szzczery otwarty na nasze zdanie, propozycje. I jesteśmy wreszcie szczęśliwi. Uwierzcie mi ale słysząc od niej słowo "KOCHAM CIĘ" przed zdradą a teraz. Całkiem inne uczucie. Teraz to słowo nabiera barw widzę to coś w tej kobiecie co daje mi pełnie szczęścia i radości. Pomimo trudnych początków potrafimy budować nas związek cegiełka po cegiełce. Aż stworzymy wspólny szczęśliwy dom.

 

Dlatego taka mała rada dla tych którzy czytają i pewnie pukają się w głowe myśląć co ja pisze ? Wybaczyć zdradę.. Tak wybaczyłem i czasami postarajcie się i wy wybaczyć nie mówię że będzie łatwo ale jeśli kochacie i chcecie być szczęśliwi czasami trzeba poświęceń i czasu. Takie jest moje zdanie może młodego szczyla w końcu mam tylko 23 lata co ja mogę wiedzieć. Ale nigdy nie słuchajcie innych bo inni zrobią wszystko by was poniżyć lub by wam się nie układało. Słuchajcie swojego serca i rozumu. One wam powiedzą co chcecie i jak dalej iść a co najważniejsze z kim iść przez to życie. 

ona coraz bliżej mnie.

ona coraz bliżej mnie.

Witajcie.

Kolejna notka, coraz częściej wracam do pisania co mnie cieszy. Bo dawno już tak nie było że w miarę często dodawałem notki. Cieszy mnie to wszystko że moje życie wraca do prawdziwej normalności, z wiarą nadzieją i miłością.

Czasami bywa tak w każdym związku że dochodzi do niepotrzebnych kłótni, ludzie wypowiadają wtedy niewłaściwe słowa, w nie właściwej formie, o nie właściwym czasie. Takie chwile bolą najbardziej. Bo z tą odpowiednią osobą nie powinno się kłócić, używać tych nie właściwych słów. Myślę ciąglę o tym czemu dochodzi do kłótni pomiędzy nami. Ciężko przyznać ale to w większości moja wina. Gdyż jestem zbyt nadopiekuńczy, szukam dziury w całym. Zamiast cieszyć się tym co mam i żyć chwilą. Bo mam wspaniałą chwilę, wspaniałą kobietę przy sobie, są jakieś tam pieniądze, praca, w miarę dobre auto, rodzina w komplecie. Głupio mi że to właśnie ja jestem przyczyną tych kłótni. Ale szczerze przepraszam Cię Kochanie. Pamiętasz jak się czasami wkurzamy ? Chcę takich kłótni, o to kto kogo bardziej kocha, o to komu bardziej zależy, lub po której stronie łóżka kto ma leżeć. Czasami niestety zdarza się inaczej. Nawet nie wiesz ile bym dał by wrócić do tamtej chwili i zmienić to co się stało. Ale nie mogę. Ale każda kłótnia czegoś mnie nauczyła. Że czasami trzeba po prostu ustąpić i nie szukać tej kłótni. Pamiętam jjak czasami sobie dokuczaliśmy wiem że miałaś dość czasami ale nie potrafiliśmy się gniewać na siebie dłużej niż parę chwil. Miłość. to uczucie łączące dwoje ludzi. Połączyło nas ? Pamiętasz jak wtedy bardzo chciałem byś była moja. Mówiłem ci że jesteś moim największym marzeniem ? Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę że to moje największe marzenie się spełniło. Kasa, auto, telefon czy markowe ubrania ? To jest mi nie potrzebne do szczęścia. Wolę to oddać by móc spędzić z tobą kolejne 5 minut dłużej. Dziękuję ci za to że pomimo moich głupich słów i czynów potrafisz wybaczyć i dalej być z mną. Cieszę się że ta miłość wytrzymuje te kłótnie i nie tylko. Że dajemy radę. Że mnie kochasz tak mocno jak nigdy nikt dotąd. Sprawiłaś że przez te 6 miesięcy jestem najszcześliwszym człowiekiem na ziemi. Czuje że jesteś tą jedyną, z którą chcę mieć wspaniałą rodzinę. A na starość usiąść i powspominać nasze chwile wspólne spontany czy dzień 1 czerwca jak się poznaliśmy. Oby  to uczucie było tym właściwym. Skarbie wierzę w nas jak nigdy dotąd. Nigdy nie miałem takiej wiary. Nie miałem takiego szczęścia jak teraz. Tak właśnie teraz w tej chwili w której to piszę. Pomimo kłótni, sprzeczek, głupich słów. Nadal potrafimy się kochać. To jest piękne. Wielu ludzi nie otrzymało miłości przez całe życie. A ja mam ciebie Karolinko przy sobie. Masz wspaniałe serce. I licze na kolejne dni, miesiące lata. Na to że damy radę razem przejść przez to życie. Ty jako moja żona kochająca, dbająca o mnie tak bardzo troszcząca i wrażliwa. A ja jako twój mąż który będzie o ciebie się bił każdego dnia i dbał. Gotował ci obiady przynosił ci sniadania i stawiał koło łóżka zanim pójdę do pracy. Pomimo tych złych chwil, chcę sie poprawić, każdego dnia próbuje może nie zawsze mi wychodzi skarbie. Ale proszę cię walczmy o nas każdego dnia ! A zrobię wszystko i sprawie byś była tą jedyną i tą najszczęśliwszą kobietą. Byś za 10 lat powiedziała "nie żałuje że jestem z tobą". Kocham cię Skarbie. Dziękuję że jesteś ! <3

czasami budujemy mosty..

czasami budujemy mosty..

Witajcie. 

Kolejna przerwa w pisaniu. Ale obiecuję już do was powrócić na dłuższy czas postaram się pisać więcej, dodawać lepsze zdjęcia bo trochę ich odnalazłem jeszcze na starej karcie. Tak jak to :) Piwnice jednego z zamków nieopodal Kielc. 

 

 

U mnie dużo sie działo ostatnim czasy, coraz więcej kłótni było w naszym związku z Karoliną, co bardzo mnie męczyło, bolało ale także przykro się robiło na sercu. Że pomimo pięknych chwil, wspólnych dni i miesięcy kłócimy sie o takie "błachostki" bo tak można nazwać niektóre z spraw. Częste sperzeczki doprowadziły do małego mojego załamania. Przez co popełniłem parę błędów. Przez które mało nie straciłem Karoliny. Wcale jej się nie dziwię, po tym co zrobiłem że nie chciała mnie widzieć. Z resztą nie dziwię jej się ani trochę... Bo to co zrobiłem nie jest zbyt mądrę, ale nie chcę o tym tutaj pisać, wszyscy nie musza wiedzieć. Ale brakowało na prawdę bardzo ale to bardzo niewiele. Bym ją... Ehh.. Nawet nie chce mi to przejść przez gardło. Ale mało brakowało a straciłbym tą kobietę, która rozkochała mnie w sobie od pierwszego spotkania. Nie wyobrażam sobie co ja bym wtedy zrobił. Wiadomo przeżyłem już nie jedną stratę. Ale to na prawde byłaby strata która by zabolała tak bardzo i tak jakbym stracił jakąś część siebie, jakby ktoś wyjął z mnie serce. Ale jakoś udało się to uratować. Za co jej bardzo dziękuję. Bo pomimo że popełniłem błąd. Każdy je popełnia. Ale potrafiła mi wybaczyć.Tak bardzo bałem się tego dnia. Tego spotkania, tego jaką decyzję podejmie. Nie potrafiłem utrzymać cygara którego paliłem przez drogę. Ani kierownicy samochodu. To było przerażające uczucie. Tak bardzo sie bałem negatywnej decyzji. Gdy przyjechałem. To było strasznie chłodne spotkanie, chłodna atmosfera, aż dobijająca. Ale na szczęście po rozmowie postanowiliśmy sobie dać szansę. Nie będę obiecywał bo wiem że ciężko z moimi obietnicami. Ale nie spierdolę tego. Nie pozwolę na to kolejny raz. By pojawiały się łzy, cały czas czułem twój oddech głęboki, twój zapach czy smak twoich ust. Nie wiem jakbym się pozbierał po stracie tak wspaniałej kobiety. I tak wspaniałych chwil przeżytych razem z moim największym skarbem. Dziękuję za wybaczenie i postaram sie być dobrym chłopakiem, a w przyszłości narzeczonym, mężem, ojcem itd. Chcę twojego szczęścia. Twojego uśmiechu. Byś miała zawsze w mnie wsparcie. Pamiętaj skarbie co by sie nie działo zawsze ale to zawsze będę przy tobie. Nawet jak jestem w  pracy to jestem przy tobie myślami i sercem. Oddałbym dla ciebie wszystko. Byś była z mną i była szczęśliwa. Nigdy nie żałuje żadnej chwili z tobą, jedyne czego żałuje to tych kłótni, i każdej chwili ale bez ciebie. Tym razem nie spierdolę czegoś takiego. Bo takie uczucie nie zdarza siezbyt często. Na takie uczucie niektórzy czekają latami, czasami nawet całe życie. A ja otrzymałem je od ciebie tak szybko. Mam nadzieję że teraz już nic ani nikt nam nie przeszkodzi. W naszej dalszej walce. I naszym dalszym szczęściu i byciu razem, aż po nasze ostatnie dni. Dziękuję ci za każdą chwilę z tobą, za kazdego buziaka, każdą wiadomość od ciebie, za rozmowy spotkania. Jesteś cudowna wiesz? Nikt nam już nie popląta losu. Bo los nas połączył po to, byśmy razem przeszli przez te gorsze dni. Już ponad 6 miesięcy i 13 dni razem. Czas szybko leci. Ciesze się że uratowałaś mnie od tego jaki byłem kiedyś. I dajesz mi nadzieję na lepsze jutro. Dzięki tobie gdy wstaje na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Czuje się wreszcie spełniony a w brzuchu latają te przysłowiowe motylki. Chciałbym odkryć tą tajemnice i wiedzieć jak ty to robisz. Że masz na mnie taki wpływ. Każda wiadomość czy chwila przy tobie jest tak wyjątkowa. na moich ustach od razu pojawia się uśmiech. Serce bije coraz mocniej z każdą chwilą przy tobie. Lekkie dreszcze i ta gęsia skórka, gdy calujesz lub dotykasz mnie. A w myślach tylko parę słów: "Boże jak ona to robi." "Kocham jej dotyk". Skarbie pamiętaj że każdego dnia chcę twojego szczęścia. Twojej miłości. Pragnę jej tak bardzo ! ! ! Pragnę cie.! Jesteś tą jedyną ! Na zawsze i na wieczność. Każdego dnia mimo przeciwności mimo że się kłócimy mimo że czasami coś odwalę, ale kazdego dnia kocham cię coraz bardziej. Jesteś wspaniałą osobą, wspaniałą kobietą która oczarowała mnie tymi niebiesiutkimi oczkami. Wspaniałym uśmiechem i cudownymi pocałunkami. Mam nadzieję że kolejne miesiace upłynął nam wspaniale. Że będziemy dalej się poznawać, coraz bardziej kochać, szanować. I każdego dnia będzie lepiej niż poprzedniego. 

 

Na koniec chciałem Ci powiedzieć, że Bardzo ale to Bardzo Bardzo Cię Kocham. I nie zmieniaj się nigdy. Bo pokochałem Cię taką jaką jesteś. Zwariowaną, opiekuńcza, wspaniała, piękna, tak ślicznie uśmiechająca się do mnie wraz z tymi policzkami. Jesteś po prostu moim osobistym ideałem. Który Kocham Każdego Dnia Coraz Mocniej i Bardziej. Po prostu na ZAWSZE ! <3



 

Ona - Nigdy nie pozwoli mi skonać, 
Bo Ona - objęła nade mnią patronat,

Ona - sprawia że zawsze chcę być ponad,
I kocham gdy zasypia w moich ramionach <3

coraz bardziej cię kocham :)

coraz bardziej cię kocham :)

Witajcie.

Chwilę mnie tu nie było więc zamierzam nadrobić zaległości i dalej pisać częściej moją historę, którą pisze samo życie, i to co daje mi los.

Pełno pracy w mojej firmie sprawia że troszkę rzadziej widuję się z moją myszką. Co sprawia że czasami dochodzi do niepotrzebnych sprzeczek, które czasami są dość mocne i intensywne. W głębi myśląc nie powinny mieć prawa zaistnieć a jednak się pojawiają. Ale ktoś powiedział że związek w którym zakochani się nie kłócą to nie związek, bo nie kłócą sie dlatego że nie zależy im na sobie. Nie ma ideałów. Nie ma idealnego związku. Ale zawsze można prowadzić pod stan idealny. Już niedługo bo dokładnie za 5 dni mija nam pół roku. Wspaniałe 6 miesięcy. Jak ten czas szybko leci tak sobie czasmi myślę. Ale Dobrze bo mam przy sobie cudowną kobietę którą kocham i jestem szczęśliwy jak nigdy dotąd. Nikt nie potrafił mi dać tego co ona. Wystarczy jej uśmiech, pocałunek, to jak mnie przytula czy jej zapach a na mojej twarzy pojawia się masakrycznie wielki banan i zaciesz. Coraz więcej czasu spędzamy tylko we dwoje. Wreszcie odważyła się przyjechać do mnie i nie boi się moich rodziców. "Mogę teraz plotkować z twoją mamą" wspaniałe słowa aż się lepiej na sercu zrobiło. Chociaż czasami są i te gorsze chwile gdy się kłócimy, mówimy sobie słowa które w ogóle nie powinny mieć miejsca. Ale walczymy co mnie cieszy walczymy docieramy się jako para, wspólne plany wspólne marzenia. Nasze wspólne wygłupy, to wszystko sprawia że coraz bardziej ale to bardziej kocham ją i jestem szczęśliwy. Chwile które spędzamy gotując tak jak ostatnio pizze i placki, oglądając wspólnie bajki czy to komedie. To wszystko sprawia że jesteśmy coraz bliżej siebie. I coraz bardziej czujemy tą chemię która połączyła nas 1 czerwca. Wierzę że to jest ta jedyna z którą się ożenie będę miał wspaniałe dzieci i razem się zestarzejemy. Wiara czyni cuda. Walcze o to nigdy się nie poddam, znan jestem z tego taki mam charakter wielu mi mówi nie raz "Mati jak ty to robisz skąd w tobie tyle wiary i walki" Odpowiadam im po prostu taki się urodziłem tak mnie wychowali tak się nauczyłem by nigdy się nie poddawać nawet jak strasznie boli to wstać i walczyć dalej. I wywalczyłem razem z nią wspaniałe 6 miesięcy już niedługo. Czas ucieka a my z dnia na dzień jesteśmy coraz bardziej stworzeni dla siebie. Ostatnio dostałem od niej piękną, wspaniałą, cudowną wiadomość. Napisała za co i jak bardzo mnie kocha. To było wspaniałe uczucie czytając to. W duszy tylko myśl "wreszcie ktoś mnie kocha szczerze, za to jaki jestem a nie za to co mam" Cieszę się że trafiłem na tą Łopuszkę i spotkałem się z moją Królową. Którą kocham jak wariat. Jestem w stanie zrobić wszystko by była z mną do końca. Bo chcę by była szczęśliwa. Na Zawsze !. Staram się każdego dnia by na jej twarzy pojawiał się ten pięky uśmiech by jej policzki tak ładnie się zaokrąglały tworząc wspaniałe Pysie. A w jej oczach widzę tą nadzieję w moją osobę. W nasz związek. W wspólną przyszłość. Aż do śmierci. Tak jestem pewien że nikt ani nic nas nie rozdzieli już niejedni próbowali a my potrafiliśmy to przetrwać. Daliśmy radę skarbie co nie ? Razem wspólnie budujemy naszą wspaniałą przyszłość. Aż do końca naszych dni. Chciałbym ci podziękować za to że dałaś mi szanse, na spotkanie, na to bym mógł cię w sobie rozkochać i zabrać twoje serce . Jesteś wspaniałą kobietą i zostań dla mnie taką jaką jesteś. Z tym brzuszkiem na który tak narzekasz że jest gruby, z tymi słodkimi pyśkami, wspaniałym spojrzeniem które mnie hipnotyzuje oraz słodkimi pocałunkami. Zostań taką jaką jesteś i starajmy się by było między nami jak najmniej kłótni. Wiadomo nie da się tak by ich nie było w ogóle. Ale by to były kłotnie po których potem wspaniale się godzimy. Jeszcze czulej i mocniej nas do siebie ciągnie.
Kocham cię po prostu za wszystko. Jestem w stanie walczyć jeszcze raz o twoje serce jeśli byłaby taka potrzeba. Jesteś moim aniołem, moją najszczerszą miłością, moim marzeniem które się spełniło i trwa już prawie 6 miesięcy. Oby jak najdłużej aż do końca naszych dni. Moja myszko moja narzeczono moja żono. Skradłaś mi serce A ja skradnę cie na wieki wieków.!



"Niech to trwa nigdy się nie kończy, Nawet śmierć nas nie rozłączy ! "

Miłość nie zazdrości...

Miłość nie zazdrości...

Ostatnio dużo ludzi pyta czym jest ta prawdziwa i jedyna miłość. Jak ma wyglądać ich wymarzony partner z którym chcą spędzić całe życie. Poszukujemy często ideałów nie dostrzegając tych co naprawdę się o nas starają. Czemu tak jest ? Może wina tego świata ? Może za szybko biegniemy za pieniędzmi karierą nie dostrzegając ludzi którym na nas zależy. Miłość to uczucie w którym darzymy człowieka wielką ale to olbrzymią sympatią. Są różne rodzaje miłości, przyjacielska, do naszej dziewczyny do rodziców. Ale czy na pewno się o nią staramy ? Czy na pewno szanujemy ją ? Dziś zajmę się miłością która łączy dwoje ludzi. Każdy marzy o tym by mieć dla kogo żyć, wstawać rano budzić się z uśmiechem bo mamy dla kogo żyć dla kogo oddychać. Przeżywamy chwile euforii, motylki w brzuchu, nasze serce bije mocniej. Opiszę sam swój przykład z swojego życia. To co ja przeżyłem. Miałem parę związków, tych bardziej i mniej poważnych. Szukałem jej czasami na siłę. Ale prawdę mówiąc nie byłem szczęśliwy aż do pewnego momentu. Do tego pięknego dnia 1 czerwca. Tego dnia poznałem tą kobietę przy której nie czułem to czego nie czułem wcześniej. Pierwsze spotkanie jej spojrzenie a moje serce zaczęło bić jak nigdy dotąd. W myślach krążyło parę słów Jest przepiękna zakochałem się w jej oczach Ona musi być moja. Myślałem na początku pewnie to kolejne zauroczenie, które zaraz przeminie. Jednak życie pokazało całkiem inne oblicze. Kolejne spotkania kolejne wspólne chwile. Docieranie się, poznawanie się nawzajem. Coraz więcej nas łączyło, coraz więcej chwil sprowadzało nas na ten stan upojenia sobą. Chwile które przynosiły na naszych twarzach uśmiech ciepło w sercu i szybsze jego bicie. Wiadomo nie ma czegoś takiego jak idealny związek. Bo takich nie ma. Ludzie którzy się kochają, czasami się kłócą, sprzeczają, dochodzi czasami do nie potrzebnych słów oraz czynów które żałujemy. Ale nauczono mnie jednego. By jak coś się zaczęło psuć to naprawiać to bez względu na konsekwencje. A nie poddawać się i wyrzucić do kosza. Wielu ludzi uważa mnie za głupca, wariata bo przecież wybaczyłem to co boli najbardziej, to co zostawiło kolejną ciętą ranę na moim sercu  zdradę. Pierwszy raz wybaczyłem coś czego nigdy wcześniej nie wybaczałem. Ale uczucie do niej było mocniejsze niż ból spowodowany tą sytuacją. Pierwszy raz pokochałem tak mocno kobietę. Wcześniejsze kobiety nawet w małej części nie dały mi tego co otrzymałem teraz i nadal otrzymuje od mojej kochanej kobiety. Miłość, wsparcie, i nadzieję. Że kolejne dni będą już tylko lepsze. Wiadomo nie jest zawsze kolorowo, są kłótnie, są sprzeczki czasami o głupoty, jest z mojej strony zazdrość po tym co było może czasami przesadzam. Ale to tylko dlatego bo ją Kocham. Naprawdę kocham. Powiem wam że po tym co się stało, po tej zdradzie, nasz związek odmienił się o 180 stopni. Bardziej się doceniamy, mniej głupich kłótni, wyzwisk które nie powinny mieć miejsca już wcześniej. Nasza miłość przeżyła całkowitą metamorfozę. Może tak miało być Bóg wybrał dla nas taką drogę by nas sprawdzić, czy my na pewno jesteśmy dla siebie stworzeni. Czy wytrwamy pomimo ran pomimo łez. I wytrwaliśmy. Nawet nie wiece jak bardzo się cieszę będąc z nią. Bo pomimo tego co było kiedyś liczy się teraz. Teraz jest dobrze, dogadujemy się potrafimy dbać o siebie. Uważamy na siebie oraz każdego dnia staramy się coraz bardziej. Wiadomo nie zawsze wychodzi tak jak by się chciało. Ale ważne jest to by się nie poddawać nie wyrzucać czegoś do kosza tylko starać się to naprawiać i walczyć o to co dla nas jest najważniejsze. Dla mnie Ona jest najważniejsza. Oddałem jej całe swoje serce, swoją duszę. Po prostu całego siebie. Jedni mogą uważać że ryzykuje. Ale ja wiem że.. inaczej jestem pewien że postąpiłem dobrze. Bo teraz łapię tego efekty i kwiaty naszej miłości. Miłość to nie tylko pocałunki, przytulanie seks czy wspólne chwile i wygłupy. Do prawdziwej miłości trzeba dorosnąć i walczyć o nią. Nie ważne jaką cenę za to poniesiemy. Ale mamy tą satysfakcję że się nie poddajemy. Że walczymy. Że kochamy ponad wszystko. Prawdziwe i szczęśliwe związki buduje się na zaufaniu budowaniu uczuć. I tak jest teraz u nas. Wiem może czasami przesadzam z zazdrością, jak ktoś pisze do mojej kochanej osoby. Czasami się wkurzam o byle co. Albo ty czasami masz mnie dość. Ale potrafimy usiąść porozmawiać o tym wyjaśnić sobie to co nas boli i walczyć dalej. Oraz wprowadzać zmiany w nasze życie te zmiany na lepsze. Chciałbym na koniec wam powiedzieć tylko tyle. Nie szukajcie miłości ona znajdzie was sama trzeba po prostu wierzyć że przyjdzie. A przyjdzie do was w najmniej oczekiwanym momencie waszego życia. I to przyjdzie taka miłość za którą będziecie wdzięczni do końca życia. Ale pamiętajcie też by o nią dbać. Bo samo zdobycie jej nie da wam szczęścia. Nie możecie zawieźć miłości. Bo ona zniknie. A potem będziecie żałować że najważniejsza dla was osoba przeszła wam koło nosa. A wy nie potrafiliście o nią zawalczyć. Albo zbyt szybko się poddajecie. Możecie się przekonać po moim przykładzie. Może nie było idealnie były łzy, krople krwi. Ale teraz jest cudownie. I oby tak dalej wierzę że będzie dobrze, że jest tą dla której upadnę na kolana by poprosić ją o rękę. Tą z którą stanę przed ołtarzem i wypowiemy sobie przysięgę małżeńską oraz sakramentalne tak i nałożymy sobie obrączki z datą i imieniem na nasze palce. Jest Tą z którą wychowamy wspaniałe dzieci a na starość będziemy siedzieć w fotelach i patrzeć jak dorastają nasze wnuki. Jest Tą z którą będę spędzał wspólną emeryturę i wspominał jak się poznaliśmy i walczyliśmy o to co teraz mamy.


Pamiętajcie szczęście jest gdzieś niedaleko was. Tylko nie przegapcie szansy i nie dajcie jej odejść. A będziecie szczęśliwi tak jak ja teraz.  

List Do K...

List Do K...

Nie wiem od czego zacząć i jak zacząć ale chciałem ci już taki list napisać dawno tak byś miała taką pamiątkę byś mogła zawsze sprawdzić go gdy się pokłócimy czy coś w tym stylu. Ręcznie nie pisałem bo byś się nie odczytała moich bazgrołów więc pisze ci go tutaj.

 

 

 

 

 


Więc Kochanie chciałem zacząć od tego że ostatnio były gorsze chwile w naszym związku, wiem przesadziłem z moją zazdrością. Wiem pewnie masz wrażenie że ci nie ufam, ale tak nie jest. Ufam ci i to bardzo nawet bardzo po prostu przeszłość nauczyła mnie bym nie dawał innym gościom za dużej swobody przy moim Skarbie, wiem przesadziłem ale każdy mężczyzna tak ma że mimo wielkiego zaufania jest ta garstka zazdrości która jak wybuchnie to jesteśmy nie do opanowania. Przepraszam cię jeszcze raz. Ale nie o tym chciałem tutaj w tym liście pisać. Tak więc zapewne pamiętasz ten wspaniały 1 czerwca ? Ławka koło zalewu, siedzisz na niej Ty, Magda, Dawid, a tu nagle zajeżdża taki czerwony sypiący się golf. Wysiadam z niego ja, taki chudzielec wystraszony tym jaka będzie twoja reakcja. Serce z każdym krokiem biło mi mocniej i mocniej. Usiadłem koło Ciebie, rozmowa pierwszy raz jak mnie przytuliłaś i ten cudowny pocałunek. Gdy tylko zobaczyłem Twoje niebieskie jak ocean jak niebo i duże ale jak wspaniałe oczy& Wiedziałem moje serce wiedziało że jesteś już moja a głos w głowie napędzał myśli Mateusz ona musi być twoja zawalcz co ci szkodzi. Wystarczyło jedno twoje spojrzenie na mnie i już wiedziałem że moje serce oddało się Tobie. Potem z każdą sekundą przybliżaliśmy się do siebie. Aż zaryzykowałem i poprosiłem Cię byś była z mną. Twoja odpowiedź a ja mało nie skakałem jak debil, ucieszony a serce mało nie wyskoczyło mi z radości. Każdego dnia zbliżaliśmy się do siebie coraz bardziej, miesiąc za miesiącem. Chociaż występowały kłótnie, różne spory potrafiliśmy do siebie wrócić. A wiesz dlaczego ? Bo się kochamy ! Jesteśmy jednością, pomimo naszych chorób naszych odmiennych charakterów. Ale Ja+Ty = MY ! Jesteśmy jak dwie połówki jabłka, jak dwie takie same krople wody, jak gołębie czy bociany które dopełniają się i żyją razem na zawsze.! Pomimo tych gorszych dni chciałbym ci powiedzieć że co by się nie stało, zawsze możesz na mnie liczyć zawsze będę twój a to moje serce jest tylko twoje na zawsze. Uwielbiam to jak mnie dotykasz jak mnie przytulasz i oddychasz przy moim uchu a twoja klatka podnosi się i dociska moją. To jak patrzysz jak mnie wkurzasz jak wypowiadasz moje imię którego ja sam nie lubię. Ale z twoich ust brzmi świetnie. Nawet jak mówisz Mateuszku zamiast Mateusz. Uwielbiam twoją rodzinę twoje rodzeństwo i wspaniałą Mamę której ci zazdroszczę bo jest wspaniałą kobietą. Cały czas mam Cię przed oczami, nie mogę przestać o Tobie myśleć. To jest takie wspaniałe. Dałaś mi to o czym nawet nie marzyłem, myślałem że nigdy nie spotkam takiej kobiety. A ona czekała na mnie 17-ście lat tak blisko. Bo co to jest te 19 kilometrów to jest jak nic. Pamiętaj będę przy Tobie zawsze, zawsze możesz liczyć czy ty czy ktokolwiek z twojej rodziny na moją pomoc. Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciał byś była z mną do końca naszych dni. Każdego dnia myślę jak cię uszczęśliwiać. Jak dawać ci szczęście , wymyślam nowe pomysły. Bo o taką kobietę trzeba walczyć każdego dnia ! Miłość raz zdobyta nie utrzyma się, Trzeba się docierać i zdobywać każdego dnia. Kocham słuchać cię jak mówisz do mnie zaspana jak do ciebie z rana dzwonie. Nawet nie wiesz jakie to jest słodkie. Jak mnie podniecasz gdy tylko mnie dotkniesz. I jeszcze raz Twe Oczy !!! One są magiczne. Widzę w nich tą nadzieje i wiarę w NAS i w Nasze szczęście i radość.  Kocham Cię jak wariat Skarbie ! Wydrukuje ci to byś sobie schowała. I pamiętaj masz to czytać każdego wieczora, czy się pokłócimy, czy jeśli jest dobrze. Ale czytaj to nawet przy mnie ! Kocham Cię i chcę być z Tobą na zawsze. Jesteś moim największym marzeniem moim najpiękniejszym spełnionym snem! Chcę być z Tobą na zawsze i Pamiętaj Zawsze jestem tylko TWÓJ i Będę Cokolwiek by się stało. KOCHAM CIĘ KAROLINA <3

to wspaniałe uczucie

to wspaniałe uczucie

Witajcie.

 

 



Wczorajszy post bardzo wam się spodobał więc postanowiłem pisać dalej o moim największym skarbie.

 

 

 



Każdego dnia jest coraz lepiej, coraz bardziej doceniamy siebie, naszą miłość. Każdego dnia jestem dla niej ważniejszy. Stałem się nie tylko chłopakiem. Ale także przyjacielem oraz człowiekiem który chcę z nią iść aż do końca naszych dni. Jestem mega szczęśliwy będąc przy niej ale także gdy z nią pisze, gdy ją słyszę w słuchawce telefonu. Każdy gest z jej strony daje mi wiele radości. Dzięki niej moje życie zmieniło się praktycznie o 180 stopni. Jestem radośniejszym weselszym człowiekiem. Gdy wstaję widzę wreszcie sens życia i wiem że mam dla kogo żyć. Bo mam tą swoją Pyśkę którą kocham jak szalony normalnie jak wariat. Chcę z nią być aż do końca, uwielbiam każdą sekundę przy niej, gdy kończmy spotkanie gdy ją puszczam do domu od razu za nią tęsknie jak szalony. Widzę w niej to czego nie widziałem nigdy wcześniej. Ten blask w jej oczach, dające mi nadzieję wiarę w lepsze dni oraz miłość, którą mnie obdarza każdego dnia. Chociaż czasami się kłócimy, nie możemy dogadać. Ale nie potrafię się na nią złościć a ona na mnie i bardzo szybko wracamy do tego stanu upojenia sobą. Jestem w niej zakochany po same uszy. Wystarczyło jedno spojrzenie. Jeden uśmiech tej wspaniałej kobiety. A już wiedziałem że jest tą właściwą. Oby na zawsze bo z nią łącze swoje marzenia, swoje plany na przyszłość. Jest nie tylko wspaniałą dziewczyną, ale także najlepszą przyjaciółką, koleżanką, pomocniczką, pocieszycielką, oraz tą która zawsze mnie wspiera pomimo ciężkich dni. Skradła moje serce a ja chcę jej dać o wiele więcej. Chce by każdego dnia była szczęśliwa, by nie myślała o problemach, każdego dnia pojawiał się na twojej twarzy ten piękny uśmiech którym mnie obdarzasz na każdym spotkaniu. Wiem czasami masz mnie dość że masz ochotę mnie zabić, czasami przesadzam ale popełniam błędy bo chcę by było lepiej. Uwielbiam trzymać cię w ramionach czuję się wtedy jakby czas się zatrzymał i liczymy się wtedy tylko ja i ty nikt i nic więcej. Chciałbym by czas wtedy się zatrzymał i byśmy zostali tak na zawsze w tych ramionach czując twój oddech na szyi oraz czuć podnoszącą i upadającą klatkę piersiową oraz ciepło twojego ciała. To jest takie fascynujące i tak podniecające że na moim ciele pojawiają się ciarki i dreszcze. Każdy twój dotyk twój oddech sprawia że przechodzę do innego wymiaru do innego świata. Bez problemów bez bólu i nienawiści.  Nikt nie potrafi tego robić tak jak ty. Dla ciebie tracę głowę. Gdy trzymam cię za rękę czuję się jakbyśmy zwiedzali niebo i wędrowali między chmurami. Dla ciebie tracę kontakt z rzeczywistością. Uwielbiam to. Uwierzcie mi to jest takie nieziemskie uczucie. Jej niebieskie oczy, czerwone usta, te unoszące się policzki przy każdym uśmiechu i to SERCE bijące dla mnie i tylko dla mnie ! Nawet nie wiecie ile to daje szczęścia i radości. Uwielbiam jak piszemy godzinami o głupotach przy okazji się śmiejąc wysyłając sobie buziaki serduszka. Niby tylko zwykłe buźki ale uwierzcie dzięki niej te buźki mają całkiem inne znaczenie. Zmieniła mnie w romantyka, który wcześniej upadł na dno. Ale ona potrafiła mnie wyciągnąć i dać nadzieję na lepsze jutro. Oby to trwało jak najdłużej. Naprawdę dziękuję Bogu i losowi że sprowadził mi taki skarb. Ale też dziękuję jej że potrafi mnie wspierać pomimo problemów, że gdy jej potrzebuje zawsze jest przy mnie przytula mówi te słowa wszystko będzie dobrze z jej ust brzmią tak magicznie że wpadam w nią jak zaczarowany. Kocham Cię Skarbie i Przysięgam że zrobię WSZYSTKO byś była najszczęśliwszą kobietą na świecie. A inne niech ci zazdroszczą bo jesteś Moją Gwiazdką Na Niebie. Moją Księżniczką, Moim Największym Szczęściem ! 

Kocham cię Pyśka !

Kocham cię Pyśka !

Witajcie.! 



Ostatnio długo mnie tutaj nie było. Musiałem ogarnąć parę prywatnych spraw oraz troszkę powalczyć o nas związek. Tak dziś popatrzyłem w kalendarz a tu już prawie 5 miesięcy zleciało nam. A pamiętam jak wczoraj tego 1 czerwca jak ją poznałem i zakochałem od pierwszego wejrzenia. A w głowie Ona musi być moja! Walczyłem nie poddałem się i wydarłem to moje największe marzenie. Moim marzeniem było być wreszcie szczęśliwy przy kochanej kobiecie. I to właśnie się spełnia. Wiadomo jak  to w związku nigdy nie jest idealnie czasami się sprzeczamy. Ale co najważniejsze mówimy sobie o wszystkim i staramy się nie denerwować na siebie tylko razem próbujemy naprawić to co się zepsuło. Każda kłótnia każde spotkanie każdy jej dotyk przybliża nas jeszcze bardziej. Nawet zwykłe spotkanie leżenie oglądanie jakiegoś romansidła sprawia że jestem szczęśliwy a dlaczego ? Bo jestem przy niej przy kobiecie za którą oddałbym wszystko ! Pieniądze, każdą swoją część ciała i nawet życie. Każdy jej czuły dotyk, jej pocałunek, uśmiech, spojrzenie. To wszystko jest tak piękne. Że często szczypie się po ręce lub nodze i myślę że to sen. Ale szybko się otrząsam i wiem że to jest piękne życie. Takie o jakim marzyłem. Myślałem że to marzenie się nie spełni zbyt szybko a jak się spełni to tylko chwilowo i dalej pozostanę sam. Każdy dzień cieszy coraz mocniej. Każdy jej buziak, to jak napiszę do mnie Ty mendo. Nawet nie pomyślałem że te słowa mogą tak cieszyć człowieka. Karolina jest dla mnie jak najskrytsze marzenie. Które potrafiło się spełnić. Chociaż początkiem nie było łatwo. Przyszły naprawdę ciężkie chwile dla mnie mojej psychiki ale też na pewno i dla niej to było ciężkie. Cieszy jednak fakt że potrafiłem przezwyciężyć to wszystko walczyć o to co jest dla mnie najważniejsze czyli o  NIĄ ! Nikt nie powiedział że będzie łatwo. Całe nasze życie nie jest łatwe ale jeśli idziemy przez nie z osobą którą kochamy na zabój to jednak staje się o wiele łatwiejsze i o wiele bardziej radosne. Ostatnio dużo czasu spędzamy razem, spacery wspólne wygłupy, pocałunki& Te jej usta doprowadzają mnie do euforii. Uwielbiam je całować dotykać patrzeć jak kąciki jej ust się unoszą i pojawia się ten rewelacyjny uśmiech. Jej rumieńce oraz podnoszące się policzki nazwane przeze mnie Pysie. Coraz lepiej się dogadujemy mamy wspólne tematy wspólne wygłupy. Uwielbiam patrzeć jak je przy mnie. Zwłaszcza Kinder Bueno które je przeze mnie. A potem się wkurza że przez to rośnie jej brzuszek i tyłek. Uwielbiam jak do mnie mówi Mateuszku. Chociaż jakby ktoś inny to powiedział to bym się zdenerwował bo strasznie mnie to drażni. Jest coraz lepiej. Nawet nie wiecie jak się cieszę że podjąłem wtedy tą decyzję by ją zaczepić by wtedy namówić ją na spotkanie. I od tamtego dnia dawać jej szczęście ! Obiecałem to sobie, jej mamie oraz swoim rodzicom. Że będę się starał każdego dnia o jej serce. Bo kobiety nie zdobywa się raz. Kobietę zdobywa się każdego dnia. Każdego dnia trzeba walczyć o lepsze jutro. Już nie mogę się doczekać jak będzie odpowiednia chwila która nadejdzie. Upadnę przed nią na kolana wyciągnę pierścionek i zapytam czy Wyjdziesz za Mnie. Nie mogę się doczekać kiedy staniemy przed ołtarzem i powiemy sobie przysięgę małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci ! I przeżyć najlepsze życie a potem razem się zestarzeć przy Niej. Nie mam wielu marzeń ale chciałbym by akurat to się spełniło i było tak jak teraz. Jesteśmy szczęśliwi, zakochani, zapatrzeni w siebie. Jej drobne ciało skrywa tak wielkie serce. Chcę być tylko z nią nie potrzebuje nic więcej do szczęścia. Czysta miłość, czysta namiętność i wspólne NASZE życie. To uczucie którym ją darzę jest tak mocne tak wielkie. Po prostu jest moim największym szczęściem. Jej oczy są dla mnie najwspanialsze ten ich błękit który sprawia że każdego dnia widze jeszcze większy sens naszego życia. Zabiłaby za mnie zamordowałbym za nią ! Kocham Cię Skarbie. I niech to trwa, nigdy się nie kończy ! Pamiętaj Skarbie Nawet Śmierć Nas Nie Rozłączy <3

 

 

Kocham Cię Pysiaczku <3

 

 

chciałbym...

chciałbym...

Witajcie 

 

 

 


Kolejna przerwa związana wyjazdem i chwilę mnie tu nie było.

U mnie jakoś to leci z podkreśleniem słowa "jakoś" 

 

 

 

 

Niby jest ok a wcale tak nie jest oszukuję się że jest dobrze a fakty pokazują całkowicie inne realia mojego życia. Cóż czasami bywa i tak może tak chciał ktoś u góry ? Taki mój los ale cóż nic nie poradzimy  trzeba jakos się wlec dalej  i mieć nadzieję "matkę głupich" na to że będzie dobrze. Jestem coraz słabszy coraz mniej mam siły do tego wszystkiego, już nie potrafię walczyć jak kiedyś to co działo się przez ostatnie lata pogrążyło mnie tak bardzo że nawet nie próbuje walczyć. Nie wiem co się z mną dzieje. Już nie ten sam Mati który kiedyś potrafił się cieszyć, radować innych, pomagać innym, wspierać innych. A siebie ? Tak to też jest że pomagamy innym a własne życie nam się sypie. Czemu tak jest? Nie wiem no kurde pierwszy raz nie wiem co robić co czynić jak się zachować. Coraz gorzej z samopoczuciem, coraz mniej się wysypiam, więcej palę, często pojawiają się łzy. Czemu no kur.. nie wiem ! Nie ogarniam się ostatnim czasy i tego co się z mną dzieję. Wielu ludzi mówi Maniek kuźwa zmieniłeś się. Co się z tobą dzieje !? Moja odpowiedź - sam nie wiem nie potrafię ci odpowiedzieć. Może to wszystko mnie przerosło. Potrzebuje czyjejś pomocy ? Jakiegoś wsparcia. Szkoda że ostatnio nie mam go w nikim. Wszyscy tylko "będzie dobrze" ale jak przychodzi co do czego to nie ma nikogo. Coraz gorzej jest też z miłością. Której nie wiem czy w ogóle czuje. Ostatnio to niezbyt raczej taki przyjaciel do pogadania spędzania czasu. Niż mężczyzna jej życia. Coraz częściej się kłócimy, nie dogadujemy. Coraz częściej w jej życiu dalej pojawia się jej były. Niby mówi że nic ich nie połączy itp. Ale jakoś mam to zjebane głupie przeczucie że będzie coś nie tak. Zaufanie ? Jest ale trzyma się na takiej cieńkiej linie która się rwie każdego dnia coraz bardziej. Ale cóż widocznie tak ma być. Marzyciel życia wszystko spierdolił upada poraz kolejny, czy wstanie ? Tego nie wie nikt. Czemu to co było wcześniej tak wspaniałe piękne jedyne. Znika urywa się, może miłość nie jest dla mnie ? Może mój los ma iść inną drogą ? Czasami napada mnei taka ochota by wybiec z domu odpalić samochód i jechać gdziekolwiek dokądkolwiek byle jak najdalej od tych wszystkich problemów, zachomikować się gdzieś i nie dawać znaku życia innym. Schować się przed odpowiedzialnością tego życia. Przemyśleć wszystko jeszcze raz na spokojniie. Ustalić pewne reguły tego życia. Postawić pewne warunki sobie i innym którzy zapukali do moich drzwi mojego serca duszy i bycia. Coraz mniej siły do walki o lepsze jutro coraz mniej chęci nie wiem co się z mną dzieje. Może ten krzyż przywiązany do moich pleców jest zbyt ciężki by sobie z nim dać radę. Może moja dusza czyli nogi mojego JA są za słabe a moje serce już nie da rady nie chce nie umie ? Coraz mniej rozmawiamy, spędzamy czasu, jeszcze te problemy które nas dobijają. Coraz bardziej czuje się jak "znajomy", "przyjaciel" a nie ten w którym się zakochałaś...
Kolejne parę dni będzie decydujące, wszystkie wybory będą przemyślane oraz bez odwrotne. Co będzie nie wiem co przyniesie los... Jakoś to będzie ...