Daga i Ufo w Sali Wodospadow i
się
I na tym koniec.
---
Dla ludzi, którzy lubią czytać
I
I
V
[i][b]Świat rzeczywisty i świat wirtualny - w którym z tych światów chciałbyś żyć?[/b][/i]
[b]WCZORAJ[/b]
[b]Bo myślę o Tobie w formie „ja”...[/b]
Mam nos, buty, włosy, dłonie, kilka rzemyków na przegubie. Tak, zobacz jaki jestem przystojny. Te ręce są tylko dla Ciebie. To zdjęcie jest tylko dla Ciebie. Pytasz- odpowiadam, piszesz- odpisuję. Na początku to wyczuwanie Twoich nastrojów na odległość było fascynujące. Miło było pomyśleć, że gdzieś tam jesteś, istniejesz. Wszystko jednak zaczęło się zmieniać. Nie można żyć ciągle czekając. Problem w tym, że zaczęłaś przychodzić. Widziałem Cię w każdej twarzy, jednocześnie wiedząc, że to tylko moje chore wymysły. Urojenia, taka moja osobista choroba. Nie mogę się z Ciebie wyleczyć.
[b]Ty piszesz o sobie w formie „ja”[/b]
Mam nos, buty, włosy, dłonie, kilka rzemyków na przegubie. Wiem, że moje ciało nie jest piękne, ale w tamtej chwili razem z moją duszą wyrywało się do Ciebie. Pytasz- odpowiadam półsłówkami. Naprawdę jest mi bardzo ciężko pisać o tym co czuję. W jakiś dziwny sposób wyczuwam, ze chcesz czegoś więcej. Nie mogę Ci jednak niczego dać. Wydawało Ci się, że byliśmy blisko? Tak, ale dzieli nas odległość jak od Ziemi do najbliższej gwiazdy. Miło pomyśleć, że byłaś. Wszystko jednak się zmienia. Nie mogę żyć wspomnieniami (one dają siłę tylko na jeden skok... i to skok w przepaść). Bo widzisz ja mam swoją grawitację i dla Ciebie będzie lepiej krążyć po niebie. Na pewno znajdziesz kogoś przy kim zapomnisz. Jestem chory, chciałbym się zresetować i nie uszkodzić twardego dysku.
[b]
DZISIAJ[/b]
[b]Nie musisz nic mówić[/b]
Masz nos, włosy, dłonie, kilka rzemyków na przegubie. Ja mam Ciebie. Tak dobrze, że jesteś już obok. Wiesz, realny świat jest lepszy, tutaj jest prawda. Widzę Cię, czuję, słyszę! Wystarczy jedno spojrzenie, jeden dotyk, jedno słowo... Nie muszę się niczego domyślać. Tutaj nie ma dręczących nawiasów, gorzkich niedopowiedzeń. Wszystko rozumiem, przez samą obecność.
[b]Twoje myśli w formie „ja”[/b]
Będę...
[b]JUTRO[/b]
[b]Ja do Ciebie...[/b]
Masz nos, buty, włosy, dłonie, kilka rzemyków na przegubie, ale już Cię nie ma. Przez okno wpadają promienie słońca... Czemu odchodzi się ze świtem? Powiedziałeś, że wrócisz... Kiedy już będziemy znowu razem, w ogrodzie opowiem Ci, co działo się w moim śnie.
To było naprawdę piękne! Biegałam po zielonej łące w sukni ślubnej! W pewnym momencie bosymi stopami dotknęłam czegoś dziwnie zimnego. Ale nie przejęłam się tym! W moich żyłach krążyła wiosna, tak jakby ktoś wstrzyknął mi dawkę radości! Tak wiem... to były tory!
I chyba odjeżdżał pociąg. Ktoś do niego wsiadł.... A ja dalej biegałam! Śmiałam się! Ten sen był zachwycający, czułam się taka szczęśliwa! Lecę po sennik.
[i]Suknia ślubna- długie lata samotności[/i]
Czy na pewno wrócisz....?