"odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij ze jesteś gdy mówisz że kochasz"
więc zapominam. raz, drugi, trzeci.
przeplatam włosy między snami i marzeniami.
między mną a Tobą.
między niebem a ziemią.
między powietrzem a samozagładą.
zapominam.
pozostaje mi sen nie-niebieski i noc nie-gwieździsta.
bo Ty jesteś snem i nocą.
Ty jesteś kolorem i kształtem.
Ty jesteś sensem.
a wokół nas bezsens.
jesteśmy w tym wszystkim,
sekunda po sekundzie.
klatka po klatce.
słowo w słowo.
a dłonie w siebie wtulone
nic więcej.