Po cholerę mam pisać o sobie coś w stylu "jestem jak morfina tak trudno mnie blablabla..."? Przecież to jaka jestem widać w notkach :) Obecnie zajmuję się przelewaniem miłości na mojego męża, a także przyjaciółmi. Przyznam się bez bicia - jestem przeogromną zakupoholiczką (chyba ten odchył psychiczny został już nazwany jakoś przez amerykańskich naukowców?). Słucham generalnie metalu, jestem fajna i tyle.