|
2010/08/17
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
dawno mnie nie było. i długo mnie tu znów nie zobaczycie. jestem szczęśliwa. tak całkowicie.
mam pracę, robie prawo jazdy, upijam się samotnie wieczorami, mam Jego i kilku przyjaciół na których mogę liczyć.
za niedługo na nowo szkoła. wolałabym wciąż pracować, a wszystkich ludzi z którymi miałam dotychczas kontakt poprzez szkołę tak poprostu olać. tak, wiem , że jest to nie możliwe..
a poza tym wygoliłam włosy, choć wciąż zostało trochę rudych. i weszłam w trochę inne życie.
siedząc sama w domu, uzmysławiam sobie, jak wiele mam na głowie. gotowanie, pranie, sprzątanie, prasowanie, ogarnięcie domu, siebie.. ale mimo to, najgorsze jest wstawanie tuż po 6 :)
plany na najbliższe dni?
1. środa: praca, szybki powrót do domu na obiad, wykolczykowanie Baśki, wykłady.
2. czwartek: praca, ortodonta, wykłady.
3. piątek: kosmetyczka, Andrychów, Bielsko, Częstochowa, a natępnie uciekam gdzieś, gdzie mnie nie znajdzieciecie.
[opierdalanie się razem z Nimi.]
...
4. sobota [28.08]: powrót do domu. choć zapewne nie będzie on mile widziany..
tak wogóle to mam głęboko w dupie, to co ostatnio usłyszałam na temat swój i Bartosza. naprawdę nie obchodzi mnie to, że przeszkadza Wam, iż z Nim jestem. kocham Go i dla mnie tylko to się liczy. popatrzcie na siebie Słonka, zastanówcie się co robicie źle w stosunku do mojej osoby. a Ty nie miej do mnie pretensji, że kogoś kocham, skoro sam nie byłeś w stanie dać mi tyle czułości ile oczekiwałam i na ile zasługuję.