Szczerze? To nie mogę patrzeć na to zjęcie, ale nie mam nic innego.
Jest okej, mimo to, że wcale tak naprawdę nie jest.
Ale nie będe dłużej o tym myśleć, bo życie jest za krótkie.
A ja nie chcę go marnować na takie beznadziejne sprawy.
Nie cierpię deszczu.
Jest mokry, zimny i fujjjj.
I psuje wszystko, no prawie.
Zdjęcia jakoś wyszły, ale na pewno byłoby lepiej gdyby nie padało.
Bo chodzenie po dwu metrowych krzakach, które są mokre nie jest fajne.
No, ale mimo wszystko jakoś to wyszło.
Tylko Sylwia trochę chora.
Nie chcę szkoły, naprawdę nie chce.
Wiem, że nie będzie dobrze, bo tak nie powinno być.
Mnie nie powinno być w tej szkole.
I tu nie tylko ja jestem pesymistką
Ale zostały ostatnie dni i zamierzam się bawić.
W poniedziałek wraca Ola i nareszcie ją zobacze.
Mam też nadzieje, ze wrzesień będzie obfitował w wiele sesji.
Bo jak już zaczne robić zdjęcia to chce wiecej i wiecej.
Zdecydowanie wciąga i daje radość <3
arctic monkeys - no buses <333333