Dawno nie miałam tak ciężkiej nocy.
ZERO snu jednak wyczerpuje.
Ale było bardzo fajnie, pomimo tego, że filmy były raczej kiepskie.
Masa śmiechu była tak zasadniczo.
Żyr opowiadała jak w Anglii było i w ogole.
Ula częstowała nas własnoręcznie upieczonymi ciastkami.
Jakieś głupie wspominki harcerskie, a zaczęło się od tego jak się czapka nazywa, czyli rogatywka.
Miniek od początku i przez całą noc próbował spać, co mu średnio wychodziło.
I bieganie po szkole w nocy jest fajne XD
Ogólnie szkoła nocą jest fajna.
I niezapomniany jest tekst Mileny ' zabierz tą ręke ' ktory nawet nie zostal uslyszany a podzialal XD
I nie pamiętam, bo nadal chce mi się spać, ale nie mogę marnować tak pięknego dnia na sen.
Zasadniczo to muszę się i tak dziś wyspać bo w sobotę PAcon i znowu praktycznie zero snu.