próbuję zrobić coś pożytecznego z moją marną egzystencją.
czasami sprawiam wrażenie chorej psychicznie, ale to tylko pozory. na poważnie dzieje się ze mną coś dużo gorszego, ale jeśli chodzi o szczegóły, nawet najtwardsi filozofowie ich nie odkryli.
mam tendencje do pieprzenia długich i niezrozumiałych dla nikogo rzeczy. łatwo popadam w zachwyt, a jeśli już się na poważnie zachwycę, to później trudno mi jest się skupić na czymś innym.
wieszam na ścianie wszystko co tylko można na niej powiesić, przez co panuje u mnie dość spory chaos, ale przez to czuję się naprawdę swojsko.
mam królika z którym rozmawiam o wszystkim, z czym można rozmawiać z królikami. (a później wszyscy się dziwią, dlaczego Gruby jest tak poschizowany..).
spijam hektolitry mleka, FRYTKI, nigdy nie ma mnie w domu, mam siostrę, która jest pałostojem, przesiaduję z moim za dużym marem na działkach, lubię siedzieć po ciemku i bać się odwrócić, biegam wszędzie z aparatem, lubię tanie wina, ufo porno i jeśli jp, to tylko na 50%, bo wiadoooomo!
amen, cześć.
;- )