placki jem.

Wypromuj się tutaj

Follow the white rabbit 

2011/08/11   

 

« następne   poprzednie »

12 kilogramów na plusie.

Start przy 40.

 

walczymy dalej, choć nie zawsze z słusznym przeciwnikiem.

Wypromuj się tutaj

14 komentarzy
ladyglamour  - 16/08/2011 21:08:56
Świetnie ! ;)
+Zapraszam na moje aukcje na tablica.pl
http://tablica.pl/oferty/?search%5Bcreator%5D=5VjB

+WB. do mnie ;))
kamillek93  - 15/08/2011 20:43:46
Bardzo ładnie ;)
Zapraszam do mnie ;>
sexxi  - 12/08/2011 10:47:28
Ładnie : )
+zapraszam do siebie, ANTY BLOG HONEY !
+ sorry za spam : )
lusterko1  - 11/08/2011 14:41:09
Roksana <3 <3 !
rocksanka - 11/08/2011 14:43:55
co, Kubuś? ^^ :D
lusterko1 - 11/08/2011 23:22:35
nicccc ! ;x
ladniejesz coraz to bardziej :D

Photoblog.PRO nofikowa  - 11/08/2011 14:18:23
w sensie chcesz przytyć? :D
rocksanka - 11/08/2011 14:22:00
już przytyłam 12 kg, teraz tylko chcę utrzymać wagę. :D
Photoblog.PRO nofikowa - 11/08/2011 15:33:58
aaaa ;) no to ładnie! :D

rokusan  - 11/08/2011 15:28:07
Ojoj to ile ty ważyłaś przed przytyciem? Taka chudzinka z ciebie :*
A ja muszę schudnąć tak z 5 kilo :)
kraskaaa  - 11/08/2011 15:16:59
jej, w końcu przytyłaś <3
Photoblog.PRO gawor93  - 11/08/2011 14:23:25
Chyba ciężka jest taka walka, co?
Chciałam zapytać, jak to się stało, że wtedy tyle ważyłaś? Nie miałaś ochoty jeść, czy co? Bo ostatnio ja zaczynam chudnąć, nie mam ochoty na jedzenie.
rocksanka - 11/08/2011 14:35:24
w zasadzie to nie jest brak ochoty na jedzenie.
przeciwnie.
chce się jeść. i to bardzo. okropnie. ciągle myśli się o jedzeniu i planuje najbliższe posiłki.

problem leży w lęku przed przytyciem, chorym liczeniu kalorii i zmniejszaniu każdego posiłku by zmieścić się w określonym bilansie kalorycznym. lub jego całkowitym braku.

wieczny głód i pustka w żołądku to tylko coś, co nakręca na dalsze chudnięcie, przy którym każdy kolejny kilogram na minusie to prywatny sukces.
Photoblog.PRO gawor93 - 11/08/2011 14:41:30
Ja mam ostatnio, że nie mogę już jeść tyle, ile jadłam wcześniej. Kiedyś zjadłabym cały talerz obiadu, a teraz? Połowę? Nie całą połowę? I dalej nie mogę, strasznie kłuje żołądek, jakby się skurczył. Nie wiem, czy to źle, czy to dobrze. Ja bym chciała zjeść, ale ten brak apetytu dokucza. Byłam z tym u lekarza prowadzącego, ale stwierdził, ze chyba zakończyłam okres rozwoju i nie potrzebuję już tyle jedzenia, co wcześniej. Jednak coś w tą "diagnozę" nie wierzę...

Najnowsze wpisy

tęcza w słoiku

29/03/2012 10:20:33

skelanimals  t-shirts

31/01/2012 7:48:38

in the end of summer

29/08/2011 22:05:59

shhh

19/08/2011 22:55:32

dieta (nie) życia

18/08/2011 19:13:43

Wpis rocksanka

11/08/2011 13:56:52

Wpis rocksanka

27/03/2011 22:27:47

she's back

21/01/2011 21:33:12

Wszystkie wpisy