|
2010/02/28
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
"Not everything is supposed to come true
Some words are best unsaid
Some love is not really love at all."
wcale nie odejdziesz. zaboli cię to wtedy tak samo, jak mnie. a nie chcemy sobie na wzajem sprawiać bólu. dlatego w tym trwamy. nie rozmawiamy o tym, bo to zawsze źle się kończy. mimo wszystko jestem szczęśliwa, gdy jesteś obok. a ty?
wczorajszy koncert The Billa był zajebisty. chyba postawię Kubusiowi ponik za to, że mimo tak wielu trudności i oporów, które stawiałam, udało mu się wyciągnąć mnie z domu. wylądowałam na fali, po czym spadłam na ziemię, a na mnie wylądowało 3 dość masywnych mężczyzn... mam podbite oko, podrapany policzek, ale warto było w skoczyć w to dzikie pogo, chociaż na chwilę.
jestem w szoku... czy ludzie teraz na prawdę nie potrafią się dobrze bawić, bez ogromnej ilości alkoholu we krwi?
zdjęcie wykonane przez werkę, jakiś czas temu.
a w głośnikach led zeppelin, deep purple i pink floyd.
02/06/2012 9:27:59
27/05/2012 23:43:17
24/05/2012 12:18:33
20/05/2012 12:25:14
18/05/2012 18:54:16
15/05/2012 15:01:46
14/05/2012 9:28:25
10/05/2012 22:17:16
Wszystkie wpisyforbiddeen
nalatia
magicalll
rockmantic
matrksinw
lubielizaclizaki
parchastycznyklip
harvalien
Wszyscy znajomi