|
2011/10/28
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
bardzo się cieszę, że rodzice zrobili mnie właśnie taką, jaką jestem.
lubię chcieć i mieć.
lubię coś dać ale i dostać w zamian.
jakiez to pozornie materialistyczne.
ale to ma sens, jak Ja, Ty, My.
nie można udawać.
prawda to coś odważnego, a ludzie są raczej ciężcy w tym temacie.
w mówieniu czegokolwiek w twarz raczej też.
jestem z siebie zajebiście dumna, myślę, że prędzej ktokolwiek mógłby spróbować polubić smak gówna niż zacząć negować i odciągać mnie od tej właśńie myśli.
siła, to coś pięknego, godnego pozazdroszczenia.
więc nie mogę myśleć inaczej, za to reszta powinna brać kurwa korepetycje.
dobrze jest wiedzieć więcej niż inni, mieć świadomość czegoś, nad czym mogą tylko się głowić.
bardzo to.. przygnębiająco zabawne. niech i tak będzie.
cieniasy, pseudoparadoksy, "nadludzie", klauni i generalnie "pseudo" też są nam potrzebni, czyż nie?
(fajnie, kiedy ktoś próbuje wytężac móżdżęk, myśląc, ze cokolwiek tym zdziała, have fun. ;) )
goodbye.
nie dam wam tej satysfakcji. ;)