|
2010/02/09
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
na wstępie taka mała dedykacja :P
to co zostało napisane na samym dole powinna sobie odpuścić pewna grupa osób a mianowicie,
- osoby wypisujące słitaśne komcie oraz osoby które namiętnie uwielbiają takie komentarze dostawać w celu podbudowania swojego ego, lub komentarze typu "zagłosuj na mnie w konkursie"
- osób które traktują książki jedynie jako zbiór kartek sklejonych razem tekturową okładką,
- osób uprawiających internetowy ekshibicjonizm w postaci zamieszczania na pbl czy innych portalach społecznościowych zdjęć ukazujących chude/grube tyłki lub wywalone na wierzch cycki (lub i brak ale w tym drugim przypadku raczej zbędne jest noszenie stanika ale pomimo tego uparcie go noszą, brak cycków = brak stanika = zaoszczędzone kilkanaście PLN)
- osób dodających słitaśne foteczki z fleszykiem w odbiciu lustra
a teraz do rzeczy, wyżej widoczne książki chciałbym polecić dla wszystkich tych osób które nie zaliczają się do tej powyższej grupy:
książki patrząc od lewej to:
1. Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków - Roach Mary
Co dzieje się z ludzkimi ciałami po śmierci? Sztywniak to książka o czasami dziwacznych, często szokujących, ale niezmiennie fascynujących wyczynach zwłok.
Mary Roach zdecydowała się opisać - z niebywałym poczuciem humoru, ale nie przekraczając granic dobrego smaku - pośmiertne przygody naszych ciał, które są wykorzystywane do różnych eksperymentów i badań. Odwiedza krematoria, zakłady pogrzebowe, kostnice i najdziwniejsze laboratoria, by odkryć przed nami najciekawsze formy spędzania wolnego czasu po śmierci. Można na przykład dać się pokroić na potrzeby zajęć z anatomii, można testować wytrzymałość samochodów w wypadkach albo poddać się leniwemu rozkładowi użyźniającemu rośliny ogrodowe, a w bardziej egzotycznych miejscach globu można nawet pozwolić się zjeść lub zażyć w celach leczniczych. To książka, która umożliwi wam dokonanie najlepszych planów na zbliżającą się wieczność.
2. Zaginiony symbol - Dan Brown
Co zaginęło, zostanie odnalezione... Waszyngton. Harvardzki specjalista od symboliki, Robert Langdon na prośbę swego przyjaciela i mentora, Petera Solomona, ma wygłosić wykład na Kapitolu. Kiedy dociera na miejsce, okazuje się, że na wieczór nie zaplanowano żadnego odczytu, a po chwili na środku rotundy odkryte zostaje makabryczne znalezisko, niepokojąco naznaczone pięcioma tajemniczymi symbolami. Jego przesłanie jest dla Langdona oczywiste - to zaproszenie do dawno zaginionego świata skrywającego ezoteryczną mądrość. Kiedy okazuje się, że Peter Solomon, filantrop i prominentny członek loży masońskiej, został porwany, Langdon wie, że istnieje tylko jeden sposób, by ocalić przyjaciela: przyjąć tajemnicze zaproszenie i udać się tam, gdzie zaprowadzą go zaszyfrowane wskazówki. A poprowadzą go podziemnymi korytarzami do tajemnych komnat i świątyń ukrytych pod jednym z najpotężniejszych miast świata. Skrywa ono prastare sekrety loży masońskiej i odkrycia, których wielu wolałoby nie ujawniać. Rozpoczyna się szalona wędrówka i wyścig z czasem, bo Langdon ma zaledwie kilka godzin na dotarcie do celu.
W przeciwnym wypadku jego przyjaciel zginie. Zaginiony symbol to mistrzowsko skonstruowany thriller przesiąknięty historią, zagubiony w labiryncie symboli i enigmatycznych kodów. Pełen zagadek i trzymających w napięciu zwrotów akcji.
3. Księga jesiennych demonów - Jarosław Grzędowicz (za tę książkę dziękuje bardzo pewnej niewieście ;) )
Koncentrat grozy i mroku. Przekonujących, bo przyczajonych na wyciągnięcie ręki, w naszych głowach. Recenzenci podkreślają, że "Księga" zdaje się nie mieć nic wspólnego fantastyką. Uważajcie. Zastanówcie się, nim sięgnięcie po tę książkę. Może zbyt wiele wyjaśnić. Naprawdę ZBYT WIELE możecie poznać. Dotrzeć do prawdy, którą wolelibyście ukryć, nawet we własnych trzewiach, by przytłoczone ciężarem mogiły nie zaszkodziły już nikomu - ostrzega Marzena Kowalska (Wirtualna Polska). To celna, ironiczna, ponura w wymowie proza obyczajowa, pełna gorzkich obserwacji dotyczących ludzkiej codzienności, tego, co wspólne dla nas wszystkich. Lęku przed utratą pracy, mimo że jej nienawidzimy. Lęku przed zdradą partnera, któremu przecież ufamy. Lęku przed samotnością. Lęku przed chorobą psychiczną. Któż z nas nie zna tych lęków? pyta Agnieszka Chojnowska (Fahrenheit)
nuta:
SANTA HATES YOU "Rocket Heart" [www]
może nie przepadam za bardzo za takim klimatem ale wytrzymam ze względu na wokalistkę xD
12/01/2012 19:07:11
15/08/2011 12:51:30
21/07/2011 0:32:47
21/07/2011 0:32:03
17/07/2011 18:37:43
17/07/2011 18:36:52
16/07/2011 22:34:16
16/07/2011 22:32:28
Wszystkie wpisymulanrouge
dorotakalicinska
senioritabosque
opusvitae
xtunridax
marciochaa
smallgirls
pilevka
Wszyscy znajomi