Photoblog.pl

Załóż konto

 

2017/07/04   

 

« następne   poprzednie »

 

 

Widziałam początek i koniec w bezmiarze niebieskiego horyzontu. Widziałam niebo płaczące, między grozą sztormu letniego, a łaskawego księżyca światłem. Widziałam też, jak zgraja psów rwie się w oczach starszego pana, który płakał wtedy w przychodni, na Żurawiej. Boże, jacy my byliśmy biedni, nic nie mieliśmy, nic nie mieliśmy - powtarzał bijąc się w pierś. Wy, młodzi, nigdy nie poznacie tego strachu, nigdy nie poznacie prawdy, nigdy nie umrzecie naprawdę - mamrotał ze łzami na pomarszczonych polikach. To wtedy zrobiło mi się najbardziej w świecie wstyd, już na zawsze.

 

Lipiec 2017

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

bądź mi lwem w ramionach

i nade mną i zawsze

 

daleko nam od siebie od ziemi do nieba

 

 

 

 

1 komentarz
padholder  - 30/07/2017 11:55:39
dokąd lecisz ?

Najnowsze wpisy

Wpis ravre

 

Wpis ravre

 

Wpis ravre

 

Wpis ravre

 

Wpis ravre

 

Wpis ravre

 

Wpis ravre

 

Wpis ravre

 

Wszystkie wpisy